[quote name='Ulka18'] A jak taki codzienny wolontariat Wam sie uklada? Czy nie śmieją sie Wam za plecami?[/QUOTE]
Ja nie przebywam w schronisku zbyt często i nie znam tam prawie nikogo, ale zajmuję się schroniskowymi psami u nas na wydziale med.wet.. Jednak zawsze kiedy tam jestem to jestem zachwycona. Byłam też wolontariuszką w moim rodzinnym mieście i tam to wyglądało zupełnie inaczej, jest dość ... beznadziejnie;/ wolontariusze wyprowadzają psy "w nagrodę", jak sobie zapracują robiąc inne rzeczy:/ a że zawsze jest dużo roboty, to albo nie starcza czasu na spacer z psami, albo sił...
Do Olsztyńskiego schroniska zawsze mi się miło wraca, z innymi wolontariuszami chyba nigdy nie rozmawiałam, bo zawsze jestem z moimi koleżankami, ale wszyscy wydają się mili. Chociaż może nie powinnam się wypowiadać, skoro nie przebywam tam regularnie, ale z zewnątrz wygląda to super i naprawdę aż chce się wracać:) Ja jestem zachwycona tym schroniskiem, naprawdę!
Nie wiem o co chodzi z tym śmianiem się za plecami, ale nawet gdyby się ktoś śmiał (chociaż nie rozumiem dlaczego miałby to robić), to czy to ma jakieś znaczenie? Tam się przychodzi dla psiaków, a nie dla ludzi.
Pozdrawiam
:)