Jump to content
Dogomania

kora78

Members
  • Posts

    26249
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kora78

  1. [quote name='ostatniaszansa']Oto fragmenty postów dotyczących wygladu i stanu Frania ; 16.09.2012 pisze kora78 ….Łepek, jak i tylna część ciała, to same wystające kości. Żebra też można policzyć, tylko w tym miejscu jest tak jakby szerszy (sprawa budowy) a futerko odrobinę maskuje tą nędzę. Musiał być pogryziony, bo widzę sporo blizn, zwł. na prawej nóżce. Nie oglądałam dokładnie, bo nie chcę go stresować i boję się, że może czuć ból." Po naszym wpisie o pogorszeniu stanu zdrowia Franusia i odwiezieniu go do klinki , nagłe poruszenie, ach ta wstrętna OS co oni zrobili że pies jest tak chory, dlaczego nie pisza non-stop.. Przecież zdrowiutki, tłuściutki do nich pojechał... Po w/w fragmentach postów i po obejrzeniu zdjęć ze schroniska w Wałbrzycha jak i zdjęc z 3 dnia jak do nas trafił , nic dodac nic ująć. Nagle figunia ma warunki i może psa przyjąć na ds ...? hmmm. Propozycja aby pies jechał z kroplówką wbiła mnie w ziemię. Wy chyba drogie Panie szaleju się najadłyście ? Zaczynam sie coraz mocniej zastanawiać czy faktycznie dobro Frania jest tu celem... czy jak wyrwać tego biedaka z rąk tych potworów z OS ? Od początku jakieś wątpliwości, uwagi,itp. Czy ktos przystawił pistolet do głowy - dawajcie Frania ? Psów potrzebie -tysiące. Nie biegamy po forach i fg wyszukując psów , same prowadzimy schronisko i podopiecznych ci u nas sporo. Dopóki nie będzie pełnej diagnozy i stan Frania stabilny nigdzie on nie pojedzie. To nie jest worek kartofli !!!. To niemłody, bardzo chory być moze terminalnie pies. Ja i Agnieszka odpowiadamy za każdego psa z naszego schroniska. Byłabym skrajnie nieodpowiedzialna zgadzając się na jego zabranie w tym stanie. Ewa 1. cytat nie pochodzi ode mnie. ja tego nie pisalam, a na pewno nie 16.09. wiec, jak cytujemy, to prosze sumiennie. prosze mi nie wkladac slow w usta i w klawiature przy komputerze. ja osobiscie tez staram sie postow nie edytowac, gdy ktos juz cos pode mna napisal. z kultury. i nie wprowadzania nieporozumien. to tak ad hoc. 2. nie bede teraz skakac po postach i cytowac, bo sie zapetlimy i to nic nie da. napisalam duzo, ale usunelam. fakty widzi kazdy. ale tylko ja mam odwage o nich pisac. moze kiedy indziej wezme sie do wyjasniania paru spraw. teraz to nie ma sensu. 3. chyba dobrze, ze nagle poruszenie? pies mocno choruje, nie wiadomo, czy przezyje, to chyba dobrze, ze ludzie kazuja wspolczucie i zainteresowanie? a nie olewaja taka sytuacje? ja sie ciesze z poruszenia, przeciez jest ono bardzo wazne. pokazuje, ze ludziom zalezy na psie. 4. przeciez napisalam, by u weta dowiedziec sie, kiedy franek mozliwe, ze bedzie w stanie podrozowac. nie ma jechac do Figuni lezec na kanapie, tylko ma jechac na kontynuacje leczenia. w domowych warunkach U OSOBY, KTORA ZNA I KTOREJ UFA. a nie wciaz rzucac nim po nowych domach, nowych warunkach. 5. jakie dt w Wawie? znow obce? oszaleliscie? Figunie zna i sie nie boi, pozyl tam troche normalnie. wiec, gdy Figunia go bedzie czesto w klinice we Wrocku odwiedzala, on bedzie mial jako takie poczucie bezpieczenstwa, bedzie chcial walczyc o zycie. moje zdanie o wprowadzaniu co kilka dni nowych osob, nowych warunkow, domow, klatek jest znane. i logiczne. 6. ze Figunia nagle ma warunki, jak widac mozna wiele zmienic w swoim zyciu, by tylko pomoc zwierzeciu. to chyba dobrze o niej swiadczy i nie ma sie, co czepiac i trzeba sie cieszyc.
  2. tak, wstrzymujemy sie, ale ja juz sie ciesze, musi byc dobrze!!!!! :)))))))))))
  3. misio okolo roczny? jak go dokarmiano na ulicy, to byl szczeniakiem???????? wykrywko, czy.... napiszesz tekst dla Fruzi od nas?????? prosze, prosze, prosze. Ty tak niepowtarzalnie piszesz. my to wciaz na jedno kopyto tylko... ;/
  4. a wet moze powidzial, czy miala kiedys dzieci? po cycuchach mozna poznac?
  5. dczn, prosze nie rob nic na wlana reke, bo bardzo prawdopodobn, ze tylko zaszkodzisz. poczytaj najpierw, jak dziala to miasto i jego wladze, a zobaczysz, ze ruszenie, tylko zaszkodzi.
  6. [quote name='ostatniaszansa']Czy dzisiaj ktoś dałby mu ds ? Jak znam życie -wątpię . Choć cuda się zdarzają ...E[/QUOTE] [quote name='Figunia']Ja chcę mu dać DS. Kiedy mogę go od Was odebrać?[/QUOTE] no to mamy cud :) Figunia kochana :))))))) jednak :) bardzo sie ciesze! to szukamy transportu na cito. tylko niech wet stwierdzi, ze Franio moze podjac podroz. To bedzie kolo 5godz. samochodem. wizyty przedadopcyjnej Ci robic nie trzeba chyba ;) i jak sadze, nikt nic przeciwko domkowi u Ciebie miec ne bedzie. i tylko poklony bedziemy słać :) ostatniaszansa, prosze dowiedz sie, jak najszybciej w lecznicy, kiedy Franek bedzie gotowy do takiej podrozy. do innego szpitaliku. czy moze jechac jutro, czy za 3-7dni dopiero. czy moze jechac w takim stanie, np z kroplowka. na kolanach osoby, ktora zna i ktorej ufa. i daj znac na watku. bedziemy szukac transportu.
  7. Czyli my nie mamy prawa do informacji na biezaco? mamy czekac nie wiadomo ile i cieszyc sie, jak ktos z was jakis informacji nam udzieli. nie chcesz tu pisac, dzwonic mozna dopiero jutro popoludniu. tyle osob ma tkwic w niepewnosci i sie zamartwiac ,czy Franek zyje w ogole. dziekujemy. ;/ inne rzeczy napisze, jak sie wszystko wyklaruje, teraz emocje dodatkowe niepotrzebne.
  8. super wiesci, bardzo sie ciesze :) ze 2 dni temu wlasnie myslalam, by tu sie przypomniec, poprosic o informacje. pozniej zapomnialam, jak zwykle.
  9. kurcze, musze byc szybsza :D albo zrobic niespodzianke. gazy psy po schronie tez czesto maja. tam karmia paskudztwem. zmiana karmy, por zywienia, ilosci. wszystko sie musi poukladac. jak dluzszy czas sie samo nie ulozy, to do weta. p.s. wyslij mi nr konta na maila. pelny, pamietaj. po wekendzie bedziesz miala. dobrze, ze biegnie, nie ignoruje. trzeba mu tylko pokazac, co robicdalej i jakie to fajne :) zaraz padne, ide spac jak to pisza niektorzy- myrchanko dla Uszka za uszkiem :)
  10. [quote name='ellla']Ma różowe kółko i adres na serduszku od wet (jej) adresówki jak dojadą to dostanie. Dziś byli chętni na nią :) Ale jeszcze jest. Rezerwować Ci ją na stałe - byli napaleni, że się tak wyrażę :)[/QUOTE] yyyyy tz na razie wciaz stanowcze nie :((((((( ale ja bardzo chce. nie wiem.... a dobrzy ludzie to byli? czy dzieciaki, gowniarze?
  11. o. dziekuje za wyczerpujaca odpowiedz :) to juz cos nam mowi o psie. a wskakuje na stol lapami? na meble? na kuchenke za jedzeniem? czy ulozony jest? skoro na lozko sie nie pcha to moze i na meble nie skacze? a zabawa w wybij eli oko, przednia :) on tak 3 lata chcial chyba sciany wyburzyc. pewnie myslal, ze jak bedzie po nich skakal i sie od nich odbijala, to moze wreszcie dziure przebije :D:D:D:D:D a smaczki delikatnie bierze, czy z reka? zabawek nie chce, feee uszko. za rzucona pilka, nie biegnie do niej? glowa nie trzepie? prawie polowa psow po schronie ma grzybice w uszach, to swędzi, trzepią i drapią.
  12. [quote name='kora78']czytam i czytam. od wtorku? czemu nie pisalyscie wczesniej? pisalyscie przeciez na watku. tylko o biegunce i karsivanie. niedobrze. cialo obce, plus guz? czy: albo cialo, albo guz? u Figuni pogryzl kable, moze to ta guma? czy tam w kuchni mial mozliwosc cos takiego zjesc? gdy byl sam byl wciaz w klatce, czy chodzil luzem? te dane z badania krwi, o ktorych piszesz, rzeczywiscie zatrwazajaco niskie. ze wet we wrocku nie zwrocil na to uwagi???!! to opiekun ma sie znac, czy wet???!! ja siedze i az sie trzese z nerwow. to od kiedy Franio w tym szpitalu? sam bidny, znow przerazony, ze go porzucono :(((((( zamkniety i samotny :(( Boże, ile ten pies musi wycierpiec :((((( od kilku miesiecy[/QUOTE] zacytuje siebie, zeby nie umknelo. bo odpowiedzi nie dostalam. mimo wpisu. prosze o odpowiedz na te pytania. to wszystko jest dziwnie zakrecone i niedopowiedziane. i nie podoba mi sie to. jako dogomaniakowi. do kogo moge jutro dzwonic i o ktorej godz, zeby sie dowiedziec wszystkiego? mam 1 numer, na niego dzwonic? z koncowka ...207
  13. mam, mam. jutro wstawie, dzieki :) odp na pytanka powyzsze. p.s. to rozowe kolko mu zalozylas na obroze? a adresowke zalatwisz w sklepie? p.s 2 swinka na mnie czeka?
  14. :) ok, zmieniamy 1 post i swoje przekonania na Uszko :) juz jest we wrocku od nas pies Jeleń... to i Uszko moze byc :) a to pogryzione mu sie zwija, czy to zdrowe? warczy mowisz? poszukamy porady, jak na to reagowac. na pewno nie glaskac, nie moze poczuc, ze dobrze robi. ale nie bic. czy jakos karcic, to nie wiem... pewne ktos madry cos napisze niebawem. karmili gotowanym, plus dorzucali tam suche i mieszali. czyli najgorzej, jak mozna. gotowali wszystko, co mieli. mies, kosci i makarony, warzywa i owoce nawet. wszystko. paskudztwo. sluchaj, pies p oschronie zasze chodzi po domu za wybrana osoba krok w krok. to normalne. to nie przyzwyczajenie, a lek przed ponownym porzuceniem, przed rozstaniem z obranym przydowca stada. przed powrotem do schronu. niepewnosc nowego zycia, nowych warunkow. brak poczucia bezpieczenstwa. odpuszczaja po kilku tygodniach. za mna psy na dt chodzily i do lazienki, lezaly pod drzwiami, jak się kapalam. zawsze i kazdy. musisz na krotko wychodzic, wtedy Twoj TZ niech mu uwage poswieci, odwroci jego uwage. a komendy jakies zna? a bawic sie umie z czlowiekiem? zabawkami? macie zabawki? gdzie Uchol spi? ma jakies legowisko swoje? na kanape sie pcha? wpuszcacie go, czy nie pozwalacie?
  15. czytam i czytam. od wtorku? czemu nie pisalyscie wczesniej? pisalyscie przeciez na watku. tylko o biegunce i karsivanie. niedobrze. cialo obce, plus guz? czy: albo cialo, albo guz? u Figuni pogryzl kable, moze to ta guma? czy tam w kuchni mial mozliwosc cos takiego zjesc? gdy byl sam byl wciaz w klatce, czy chodzil luzem? te dane z badania krwi, o ktorych piszesz, rzeczywiscie zatrwazajaco niskie. ze wet we wrocku nie zwrocil na to uwagi???!! to opiekun ma sie znac, czy wet???!! ja siedze i az sie trzese z nerwow. to od kiedy Franio w tym szpitalu? sam bidny, znow przerazony, ze go porzucono :(((((( zamkniety i samotny :(( Boże, ile ten pies musi wycierpiec :((((( od kilku miesiecy
  16. o matko boska........ Franiu....... walcz!
  17. [quote name='ellla']heja :) MIrek vel Uszko chodzi ze mną do pracy, wszyscy go kochają :) chociaż puszcza straszne bąki. zachowuje czystość - wczoraj tylko się wysiusiał w łazience. Dziś rano nad Odrą spuściłam go ze smyczy to latał jak opętany, ale przychodził do mnie. Podobno całą noc warczał na kota, ale wszystko wygląda na to, że w końcu się zaakceptują - kot je, wraca chętnie do domu a dziś spał z nami w łóżku jak za czasów przed psem. Nie mogę w dalszym ciągu uwierzyć, że ten pies nigdy nie był w domu. Jedyny problem to zostawienie go na chwilę, ponieważ jest panika, ale będzimy nad tym pracować na stronie [URL]http://pl-pl.facebook.com/photo.php?fbid=464340330255392&set=a.464339486922143.102995.446429842046441&type=1&theater[/URL] jest jego zdjęcie ;) jutro porobię zdjęcia nad odrą bo dziś to był spontan i spróbuje wkleić. Kora78 żaden sms do mnie nie doszedł. Proszę, żeby w nagłych wypadkach dzwonić do mnie, żebym nie musiała dowiadywać się wszystkiego z forum bo czasami nie wchodzę z 2 dni na komputer żeby posiedzieć i poczytać,a takie sprawy jak szczepienia powinny być dograne na tip top. U weterynarza zapłaciłam 53 zł - wścieklizna plus tabletki na robaki rachunek dziś już wyśle, ponieważ będę miała chwilę wolnego. Na razie jeszcze go nie odrobaczyłam bo czekam aż mu się w brzuszku uspokoi. Zanim podam mu te tabletki to robić badania, czy jednak już po odrobaczeniu?[/QUOTE] [quote name='ellla']pewnie - w miłości:) dziś spuściłam go jak wracałam nad Odrą na rowerze biegał jak oszalały ale podążał za rowerem :) ma już nowych przyjaciół, z którymi ganiał tak, że ten drugi pies się położył i już udawał, że nie widzi go :)[/QUOTE] czyli na imie ma Uszko? wolacie go Uszko? tak, sms nie doszedl, bo go nie wyslalam. stwierdzilam, ze nawet najgorszy wet najpierw spojrzy na kartoteke psa ze schronu i dopiero wezmie sie za robote, czyli przeglad i szczepienia. no i zapomnialam. tak, na razie nie odrobaczaj, to jest trucizna, wiec niech organizm najpierw odpocznie i unormuje trawienie. tak naprawde, to najpierw powino byc badanie kalu i wg robakow, ktore wykaze- dobranie leku na typ robakow.... a najmniej tydzien po odrobaczeniu, jakiekolwiek szczepienie. nie szczepi sie zarobaczonego organizmu. moze to wywolac komplikacje zdrowotne, wiec go teraz dobrz obserwuj. choc jeszcze go slabo znacie i nie wiecie, co jest norma, a co patologia w jego zachowaniu :( ale spoko, rozumiem, ze moglas spanikowac. tak, jak Ci mowilam w tel, szczepienia ma 2 lata waznosci, jak i kizi pisala. tylko pieczatka wymagana jest co rok. jakby kogos obcego ugryzl to zaleznie od osoby, moglyby byc klopoty. jak go znam, nie sadze, by mial kogokolwiek ugryzc, lecz wiadomo, stres ze zmian, wszystko moglo sie zdarzyc. brak szczepienia nie byl taka tragedia, nie wpadlam wiec na to, by natychmiast dawac znac. dalam po kilku godz, na watku. z psem dostalas papiery, tam jest napisane co i kiedy mial. wiec tez powinnas spojrzec, kto i z czym przyjechal ;) a co u weta? przeglad byl? osluchal go, zajrzal w uszy, w oczy, w zeby? jak sie mirek u weta zachowywal? a jak mirek z kotem w ogole? jak kot? wachali sie juz, czy kot jest wciaz poza domem? kot u gory siedzi na meblach, czy chodzi po podlodze? czy izolujecie mocno? nikt nie wie, czy mirek mieszkal w domu. to wie tylko pies. przywozone do schronu psy pochodza najczesciej z odlowu, bezpanskie, porzucone, lub dzikie, walesajace sie. ew. podrzucone pod schron. w minimalnej ilosci przypadkow pies trafia od wlasciciela i schron jest o tym powiadomiony. o przybyciu mirka nie wiemy nic. o jego przeszlosci tez. no i najwaznijesza. ella, prosze nie spuszczaj go ze smyczy! to bardzo niebezpieczne, zwlaszcza w tak krotkim czasie. sama widzisz, jak niewiele o nim wiesz, jak mozesz wiec tak ryzykowac? co sie stanie, jak ucieknie? odbiegnie kawalek od znanej trasy i nie znajdzie drogi do domu? przejedzie go auto, tramwaj? bedzie sie walesal miesiacami, az padnie z glodu, lub zatluka go despoci? my znamy takie historie, nie jedna, nie dwie. ella, wez nie spuszczaj go najmniej 2 tygodnie, pod zadnym pozorem. o wiele, wiele za szybko sie tego podjelas. on nawet na imie nie reaguje, na wolanie, jak poleci chocby w zabawie za innym psem i sie zgubi. pocwicz najpierw komende wroc, stoj. dopiero, jak bedzie posluszny, mozna probowac bez zabezpieczen mi kiedys uciekl pies, nie tak dawno uciekl kot. ja wiem, co to znaczy. obyś Ty sie nigdy o tym nie przekonala. i oby mrek nie przyplacil tej lekcji zyciem. nie tak dawno we wrocku zwiala sunia, ktora do ds pojechala z dt. w pierwszy dzien, wyrwala sie ze smyczy. kilka dni poszukiwan, cala dogomania szukala. auto ja potracilo, wtedy ja znalezli dopiero. wrocila do dt, ciagano ja po wetach. dlugo dochodzila do siebie. to my-ludzie, musimy myslec za zwierzeta, przewidywac i brac odpowiedzialnosc. chcesz, zeby pobiegal, wez mu ze sklepu linke 20m i po problemie. niech rozsadek wygra. no, to tyle z mentorowania na dzis :)
  18. kizi, wydaje mi sie, ze tekst mozna pisac na juz, nie czekac na fotki. bo znow sie wszystko o kilka dni przeciegnie. debaty nad tekstem, itp. kochane, prosz,e niech ktos sie wzmie za oglaszanie Fruzi, bo placic za dt i nie oglaszac to totalna glupota i bezsens.
  19. tak, oczka tak miala, pamitam :) tak, jedno brazowe, jedno niebieskie tak, wydaje sie szorstka. ale glaskalam ja wiosna az tak naprawde, teraz juz nie chce podchodzic ;/
  20. jedno niebieskie. podobna nie, bo wyzsza troche i sznupkowa bardziej.
  21. hehe traci sluch :) ale saa nie zostaje, tylko z banda psow i jednak wyje? to jak bylaby psem jedynakiem to tragedia?
  22. tak, latwiej zyc... ja jestem milosniczka bokserow i mialam na dt kilka z nich. jak sie jest milosnikiem i sie ma serce to mozna pomoc, a nie oczy odwracac... ;/ a jak myslisz, kase na hotel by sie uzbieralo wsord tych milosnikow rasy? czy to raczej grosze by byly? jakby sie udalo z 80proc uzbierac to bysmy ją wyciagnely. hotel dla dobka to 350-400zl prawda? dogomaniacki hotel.
  23. mam dt za karme dla malej, zgodnej suki, po sterylce. do 7lat. do 10kg.1 miejsce w kolejce.
  24. a ni macie jakis znajomych, ktorzy by te sunie na dt wzieli, za niewielki koszt, za karme przykladowo i weta? z tych dawnych czasow znajomego jakiegos. zapalenca
  25. na 1str, sa odnosniki do konkrtnych psow. tak w ogole, beataczl fajnie, ze wrocilas do swiata zywych, do naszych psiakow i trzymasz sztamę :)
×
×
  • Create New...