Jump to content
Dogomania

Romka

Members
  • Posts

    35738
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by Romka

  1. Łajti pojechała do domku.Będą zdjęcia Powodzenia kochanie... Zmieniam tytuł wątku
  2. W schronisku mamy kolejne psiaki: BARY,trafił do schroniska bo jego pani jest w szpitalu.Był w tym domu od szczeniaka.Nic nie je .Bardzo nam go żal bo jest zupełnie zdezorientowany I jeszcze taki przystojniak: DZIŚ BYŁY TEŻ ADOPCJE :) Do domu do Poznania pojechała Łajti: http://www.dogomania.com/forum/topic/333690-%C5%82ajtimam-5-miesi%C4%99cywygl%C4%85dam-jak-miniaturowy-owczarek-szwajcarskipojecha%C5%82a-do-domu/ a do domu w Łodzi pojechała córeczka Lusi,ciemna z krawacikiem ...o właśnie ta,którą trzyma na rękach Kropka. :) Dziewczynki wczoraj byly na spacerku z mamą. http://www.dogomania.com/forum/topic/333866-lusia-z-dzia%C5%82ek-i-jej-dzieci-poszukuj%C4%85-domu/ Domek w Poznaniu sprawdziła nam Fundacja ANILMALIA. Dziękujemy bardzo! :) Natomiast domek w Łodzi sprawdziła nam Małgosia z TOZ-u Łódź. Też bardzo dziękujemy! :) Powodzenia dziewuszki...
  3. http://s11.postimg.org/43iccba7n/P1090820.jpg To podoba mi się najbardziej :)
  4. Odwiedziny u Bafiego były,podam wiecej informacji i będą zdjęcia.Będziemy sprawdzać domek i prawdopodobnie zdecydujemy się na DT Kika ponownie nie ma szczęścia. Pani nie weżmie Kiki. Córka chcą jej zrobić niespodziankę kupiła psa.Kika zostaje w schronisku
  5. Za późno przyjechał do schroniska,może gdyby było to wcześniej ,udałoby się go uratować...
  6. Łajti już jutro jedzie do domku w Poznaniu. Nareszcie bo nie mogliśmy się doczekać. Dziś była ze mną na spacerku a kiedy spotkała Sonię szalały obie na łące.
  7. Malutki synuś Lusi,pierwszy z lewej już w domu.Domek dało mu młode małżeństwo. Beżowa dziewuszka jest zarezerwowana. A dziewczynka z krawacikiem jedzie do domu do Łodzi. Dziś domek sprawdziła nam Małgosia z łodzkiego TOZ-u .DZIĘKUJEMY!!! Domek w kamienicy,u rodziny z dorosłymi dziećmi.W centrum Łodzi ale obok parku i skwerów spacerowych.Państwo zawsze mieli psiaki,które dożywały u nich do starości.Masza malutka będzie kolejnym domownikiem państwa. Dziś będą też zdjęcia DogAngel ze spaceru Lusi z dziećmi.To był cudny widok! :)
  8. ROSA ZAPRASZA: http://www.dogomania.com/forum/topic/333876-rosaenergicznam%C5%82oda-suczka-do-adopcji/
  9. Rosa ma około 1 roku.Średniej wielkości,gładkowłosa,czarna.Od dłuższego czasu błąkała się w jednej z wiejskich miejscowości.Kiedy okazało się,że Rosa urodzi szczenięta ,suczkę zgłoszono do schroniska.Jest dynamiczna,pełna energii jak każdy młody pies.Schronisko jej nie przeraża.Bardzo kontaktowa,jej zachowanie wskazuje,że była blisko ludzi.Kiedy tylko zobaczy wchodzących do schroniska wolontariuszy robi wszystko,żeby zwrócić na siebie ich uwagę.Wskakuje i zeskakuje z budy.Popiskuje.Wydaje się łagodnym psiakiem.Rosa szuka ciepłego i kochającego domu.Rosa jest wysterylizowana,zaczipowana,zaszczepiona przeciwko wściekliźnie i odrobaczona.KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:604 10 11 65 lub 508 911 774 oraz m.gorzynska@wp.pl
  10. Miluś przegrał z babeszjozą...nie wytrzymały nerki... Żegnaj malutki...
  11. To się Bettylion ucieszy! A ja tylko dodam,że dowiedziam się,że w domu na Joszko wołano DIXON
  12. A ja dostałam taki mail.Wrzucam go za zgodą domku Naszorka: "Dzień dobry :) wszystko potwierdzam. Ronin jest bardzo inteligentnym psem. Łapie szybko, czego od niego oczekujemy - trochę trzeba mu pomóc motywującymi kaskami, ale przecież na tym to polega ;) zadanie za nagrodę :) Dzięki pani Ani Jasińskiej, cudownej treserce, uczymy się czytać Ronina a Ronin uczy się panowac nad emocjami i pracować ze swoimi ludźmi. Najlepiej mu wychodzą ćwiczenia wieczorami, kiedy jest mniej bodźców, ale jestesmy pod wrażeniem, że się nie boi samochodów, autobusów, karetek itp. Jest bardzo ciekawy wszystkiego. Bardzo się stara nas zrozumieć i zadowolić, tak bardzo, że półgodzinne ćwiczenia powodują, że odsypia potem dobre dwie godziny. Szybciutko załapał, że człowiek wychodzi pierwszy, że jedzenie daje człowiek, a nie on sam sobie bierze (oczywiście, cały czas treningujemy), że nie żebrze się przy stole (chwilę patrzy, ale nie piszczy, a po minucie-dwóch się kładzie), że samochód jest fajny (walczy trochę sam ze sob±, bo bodźców jest dużo, ale już w drodze ze schorniska do domu zrozumiał, że jak będzie leżał, to mu będzie i wygodnie i nie będzie nim tak bujać). Przyznajemy, że kupiliśmy mu kojec - ale taki, jak zaleciła Ania. Szybko się w nim odnalazł: przekupstwa kongiem i marchewkami działają cuda :) widać, że czuje się tam coraz bardziej bezpieczny i się ładnie wycisza. Ale pracujemy nad tym intensywnie. Już złapał, że ma swoich ludzi. Gdy jedno z nas jest np. w kuchni, a drugie w pokoju, chodzi od jednego do drugiego - sprawdza, czy stado się zgadza. Dziś Łukasz pojechał do pracy - Ronik grzecznie to zniósł, chodź psia inteligencja mu podpowiedziała, że pan poszedł na parking i na porannym spacerze siadał przy przejściu z nosem w stronę parkingu. Boimy się, czy lęk separacyjny u niego nie wystąpi... duże nadzieje pokładamy w kojcu, który ewidentnie pozwala mu uspokoić swoje emocje. Ronin ma energię za tysiac psów, ale bardzo wzruszające jest to, jak bardzo się stara. Dzięki Ani wiemy jednak, że nie wolno nam pozwolić mu na przejęcie odpowiedzialno¶ci za swoje stado, wiemy, jak ćwiczyć nasz± konsekwencję. A to wszystko owocuje! :) Wczoraj Ronin po zawołaniu go (imię chwycił już 1go dnia wieczorem).... położył się (a raczej łupnął na podłogę ;)) przy nogach..... na grzbiecie!!! Było to cudowne. Wiemy, że adoptowane psy po 2tygodniach objawiaja swój prawdziwy charakter, więc jesteśmy konsekwentni w swoich działaniach, aby został takim, jakim jest! Pies nam zaufał i pomimo pewnych zakodowanych odruchów (czasem jeszcze zapomina, że idzie z nim człowiek, ale jest to b.rzadko; czasem nie może powstrzymać się, przed wymuszeniem uwagi, ale jeśli nie zareagujemy, po prostu się kładzie obok zabawnie wzdychając jak to mu ciężko na sercu ;)) mamy nadzieję, że nigdy nie okaże cienia agresji. Ania jest zaklinaczka psów i staramy się ile sił w naszych umysłach, by zapamiętać wszystko, co nam przekazuje. I na koniec na uśmiech: podejrzewamy, że musiał mieć kontakt z kotami, bo przeciąga się jak stary kocur ;) a że mam przyjaciółkę, która jest posiadaczką kanapowca, utwierdzam się tylko w tym mniemaniu ;) Będziemy podsyłac zdjęcia - na razie robimy komórką, bo intensywne ćwiczenia nie daja szansy na wyjęcie aparatu, ale nasz pies jest przecież bardzo fotogieniczny :) pozdrowienia dla Zuzi! PS. kleszcze są w wawie! Ronik już dostał zabezpieczenie, ale wyjęliśmy 2 kleszcze. Na razie żadnych objawów choróbstw." Bardzo mi się podoba!
  13. Mały odszedł,nerki nie wytrzymały... Pojechałyśmy do Joszko i dowiedziałyśmy się,że Miluś odszedł.Walczył,ale parametry nerkowe,przekraczały wszelkie normy...lekarz powiedział ,że odszedł sam... Żegnaj kochanie...
  14. I jeszcze trochę Lusi na samym początku jej pobytu w schronisku:
  15. Nasza słodka zębuszka pojechała dziś do domu. Adopcja ze schroniska.Wilma będzie mieszkać na wsi pod Łowiczem.Będzie też prawdopodobnie psiakiem podwórzowym.O domku nie wiemu nic więcej. Niuniu,mam nadzieję,że będą cię tam kochać... ...bo ciebie maluszku można tylko kochać...
  16. Dzieci Lusi: Ciemniejsza suczka ma szansę na dom Lusia siedzi teraz oddzielnie do maluchów dołaczyła suczka z innego miotu.Ta największa.
  17. Błakała się od dłuższego czasu.Nie wiemy czy była suczką z najblższych miastu wiejskch miejscowości,która czasami przychodzi zjeść coś pod sklep,na jednym z osiedli na obrzeżach miasta .Czy też była suczką bezdomną.Pewnego dnia jedna z osób,które mają tam działki znlazła Lusię i trójkę jej szczeniąt w szopie na swojej działce.Maluchy już widziały.Lusię i jej dzieci zgłoszono do schroniska. Lusia ma około 1,6 miesięcy .Jej dzieci: dwie suczki i piesek mają po 6 tygodni.Psiaki, jak to maluchy, to słodkie urwisy skore do zabawy.Szczenięta same już jedzą.Lusia natomiast to łagodna ,ufna suczka,która na pewno miała bliski kontakt z ludźmi.Pozwala dotykać swoje dzieci,sama też lubi się przytulać.Wychodzi na spacery i ładnie chodzi na smyczy.Jest gładkowłosą,suczką średniej wielkości,która w schronisku czeka na kochający dom.KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:604 10 11 65 lub 508 911 774 oraz m.gorzynska@wp.pl
  18. Dziewczyny zajrzyjcie do kolejnego kudłacza,który potrzebuje pomocy: http://www.dogomania.com/forum/topic/333865-milu%C5%9B-zaniedbany-kud%C5%82aczchory-na-babeszjoz%C4%99-walczy-o-%C5%BCycie/
  19. MILUŚ ZAPRASZA: http://www.dogomania.com/forum/topic/333865-milu%C5%9B-zaniedbany-kud%C5%82aczchory-na-babeszjoz%C4%99-walczy-o-%C5%BCycie/ Zajrzyjcie koniecznie,on potrzebuje naszej pomocy... LUSIA I JEJ DZIECI ZAPRASZAJĄ: http://www.dogomania.com/forum/topic/333866-lusia-z-dzia%C5%82ek-i-jej-dzieci-poszukuj%C4%85-domu/
  20. Tak wyglądał jak wyszedł z boksu: W schroniksu podają,że ma 5 lat ale naszym zdaniem ma dużo więcej.
  21. Znaleziono go na obrzeżach miasta.Ludzie zgłosili,że niedaleko ich domów,błąka się zaniedabny kudłacz.Nikt nie wiedział,że będzie aż tak zaniedbany. Sierśc to jeden wielki dred,który na pewno drażni mu skórę.W sierści mnóstwo pcheł i gnid.Kleszcze wilelkości grochu.Krew w moczu.Zniszczone zęby.Zaćma.I babeszjoza,która w tej chwili jest największym zagrożeniem Milusia.Miluś walczy,przez kilka dni nic nie jadł i wymiotował,Ma bardzo złe wyniki. Wczoraj nastąpił przełom,ale to jeszcze nic pewnego.Miluś przestał wymiotować,podniósł głowę ,kiedy usłyszał nasze głosy,ale nadal jego rokowania sią niepewne.Waży tylko 11 kg a powinien około 15 kg.Jest cudownym starszym panem,który nie przeżyje w schronisku. Potrzebujemy dla niego choć domu tymczasowego.KONTAKT W SPRAWIE ADOPCJI:604 10 11 65 lub 508 911 774 oraz [email protected]<script data-cfhash='f9e31' type="text/javascript"> /* */</script> Te zdjęcia zrobiła DogAngel ,kiedy wiozłyśmy go do lecznicy schroniskowej W schronisku cały czas leżał w budzie:
  22. Pierwszy spacerek był krótki,wracamy do schroniska: Ale Nuka i Śnieżka po spacerku tak ładnie pachną łąką i wodą.Biały zawsze je obwąchwiał,że na kolejny spacerek ,na który zaprosiła go Kropka i Tessa,wyszedł już mniej spięty: Dziewczyny robią cuda!!! Teraz mały wychodzi na spcerek bez lęku :)
  23. Mały postęp: ...i znów niechęć do pójścia dalej: ...i znów mały postęp: ...i znów rozmowa:
×
×
  • Create New...