Wszystko tylko być moze...będę wiedzieć coś więcej w poniedziałek.Odeszła prawdopodobnie w nocy z czwartku na piątek albo noc pózniej.Kajka i Paula myślały,ze śpi taka była spokojna.Leżała na śniegu w boksie.Ale ona już nie żyła.Miała dziwny grymas pyszczka tak jaby warczała,może cierpiała...Widziałam ją nie miała zamkniętych oczu i patrzyła przed siebie szklanym wzrokiem.Pogładziłyśmy ją po pyszczku z Grażynką,choć tyle na koniec dla niej.Lenka chciałyśmy dla ciebie dobrze piesku,nie miałaś łatwego zycia chciałyśmy,żebyś miała lepsze.Żegnaj piesku będziemy o tobie pamiętać.Teraz już będziesz tylko szczęsliwa!