-
Posts
20004 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Everything posted by Havanka
-
Z samego rana przybiegłam zobaczyć, jak minęła noc i jestem pełna podziwu dla psiej mądrości ! Obstawiałam, ze "docieranie" zajmie trochę więcej czasu, a tu proszę, wszystko zaczyna się już miedzy nimi układać. Bardzo się cieszę, ze Astra ma wciąż w sobie sporo energii, którą teraz dopiero okazuje. Żeby jeszcze udało sie jej szybko pokonać lęk przed schodami. Życzę Wam wszystkim dobrego dnia i tylko miłych, wspólnych chwil !
-
Odkąd poznałam Obisia, z całego serca mu kibicowałam a dzis bardzo sie cieszę, ze ma już swój dom i mam nadzieję, że już nigdy nie zmieni adresu ! Powodzenia piesku !
-
A ja dopiero pożegnałam gości i zaraz przybiegłam do Astry. Nie będę ukrywać, ze oczy też mi się spociły ze szczęścia ! Astra zadowolona, uśmiechnięta z pięknymi obróżkami i szeleczkami... Myślałam, ze będzie zestresowana podróżą w nieznane. Widać jednak, ze czuje jakimś psim zmysłem, ze jedzie wreszcie do domu ! Monaga dziękuję ... Edit. Widzę, ze są już zdjęcia z domu ! Astra, ta nasza bidusia ze schronu, ma wreszcie swoich ludzi na własność a tu okazuje sie, ze musi sie nimi dzielić z Bodziem i Grawerem. Dobrze, ze krew się nie polała... Myślę, ze za kilka dni futerka ustalą już hierarchię między sobą i wszystko się pomału ułoży.
-
-
Chyba przyjechała cała Rodzina ! Wspaniale ! Faktycznie byli oblegani przez psich tubylców. Czy Lusia nie bała się obcych? Mam wrażenie, że na zdjeciach jest trochę niepewna, w przeciwieństwie do Strusia i Twojego Anetko mimronka, który przylgnął do gościa w niezbyt wygodnej pozie. Ależ to pieszczochy !
-
Ufff...teraz tylko kciuki za "dotarcie", no i żeby Obiś nie odgryzł panu ręki w trakcie czesania...
-
No to akurat w tym temacie sie pomyliłam. Jakoś tak byłam przekonana, że jest do Ciebie porządnie "przylutowany" i że Cię dobrowolnie nie opuści. Na Twoim miejscu, też bym go nikomu nie oddała !
-
Prawdziwa niespodzianka ! Kiedy porównałam pierwsze zdjęcia na wątku, z tymi, to widzę ogromną różnicę ! Minął strach, ciałko się zaokrągliło no i jest uśmiech na pyszczku ! Bądź szczęśliwa Tusieńko już zawsze !
-
Roniś nie dałby sie adoptować za żadne skarby świata ! Poza tym, tych cudnych uszek nie oddałabyś Aneciku nigdy ! To wiem na pewno !
-
Tak właśnie zrozumiałam i wg mnie trochę starszy, żeby nie miał zbyt dużo energii, bo pani ma 67 lat.