Mona tak bardzo mi przykro z powodu Sabci.Ja tez to juz przerabialam jak odszedl moj piesek jest to cos strasznego. Dlugo nie moglam dojsc do siebie spadlo to wtedy jak grom z nieba. Jedynym wtedy pocieszeniem bylo ze juz nie cierpi ze jest jej juz dobrze. do dzos pamietam mojego pieska nigdy o nim nie zapomne.
Bedzie dobrze Mona czas leczy rany. Zobaczymy sie jak wroce.
Pozdrawiam Cie i usciski