-
Posts
669 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kasia_1982
-
chcialam red dingo bo tu w Angli jest najwiekszy wybór, lupine czy rogz to tylko pojedyncze sztuki w sklepach czy na ebay'u. Chyba ze sprowadze z Polski. Podobają mi się z rogz, w Polsce przeogromny wybór, ale też brać Lke? Ja chcę ten zestaw na póżniej, jak już nie będzie tak szybko rosła bo teraz to ma zwykłą smycz i obrożę - jak wyrośnie czy pogryzie to nie szkoda kasy.
-
witam, noszę się z zamiarem kupienia mojej suczce kompletu z red dingo: obroża, smycz i może szelki. Tylko mam kilka pytań, jeśli kupię rozmiar M w jakim wieku mogę zacząć go urzywać - chodzi o to czy teraz gdy pies ma 5 miesięcy nie bedzie na nią za wielkie? Jeśli tak to ile mniej więcej będę musiała czekać aż mała do nich dorośnie? Niestety nie mam pod ręką dobrego sklepu zoologicznego i zakupy będę robić przez internet - więc nie mogę przymierzyć ;( u mnie w sklepie tylko bezmarkowy badziew ;( I czy red dingo będzie dobrym wyborem? Może lepiej coś ze skóry? A jeżeli już red dingo to jeszcze jedno pytanie - jaki wzór pasowałby dla tej panienki? albo chociaż kolor bo ja to prawie jak daltonistka ;( [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/3376/p1000166qo.jpg[/IMG] to bedzie prezent na jej pół roku ;)
-
ogladam te wszystkie obroze i az dostaje zawrotow glowy, chce kupic cos dla mojego szczeniaka ale ale nawet nie mam pomyslu co do koloru :( Mozecie cos polecic dla czerwonej suczki staffordshire bull terrier?
-
dopiero za 4 tygodnie bedzie wolne miejsce dla mojego psa, mieszkam w małym miasteczku, wyboru nie mam a nie dysponuje autem zeby dojezdzac dalej. Ale sama pracuję z psem już od dawna. Umie siad, leżeć,puść, nie rusz, kładzie się na ręcznik i pozwala wycierać łapy po spacerze, ćwiczymy chodzenie na lużnej smyczy i kilka sztuczek bez konkretnego celu, po prostu tak, żeby ją czymś zająć. Problemy są z rozproszeniami dlatego czekam na ten trening pod okiem specjalisty. Jak narazie problem z którym nie potrafię sobie poradzić to podgryzanie ale pracujemy też nad tym.
-
ja już podjełam decyzję i wiem że moja suka nigdy nie bedzie miała szczeniaków, na świecie jest już ich wystarczająca ilość;( socjalizujemy mała od przybycia do naszego domu, jedynie z psami mamy mały problem bo tu niestety nie mam znajomych polaków z psami, ale jakoś sobie radzimy, w rodzinie mojego chłopaka są 3 psy, a prawdopodobnie za 4 tygodnie zaczynamy podstawowy trening posłuszeństwa, w czwartek ide zobaczyć jak to wygląda i podejmę decyzję czy warto się zapisać. :)
-
dzięki za linki, wcześniej myślałam żeby wysłać im jeden rzeczowy link ale jednak wysłalam wszystko co dostałam i sama znalazłam. Tez nie wiem skąd ludzie biorą te informacje. No cóz, moja sucz chyba będzie się rzucać i atakować każde dziecko bo mimo tych grózb i tak dalej mam zamiar ją wysterylizować
-
dzięki za linki, wcześniej myślałam żeby wysłać im jeden rzeczowy link ale jednak wysłalam wszystko co dostałam i sama znalazłam. Tez nie wiem skąd ludzie biorą te informacje. No cóz, moja sucz chyba będzie się rzucać i atakować każde dziecko bo mimo tych grózb i tak dalej mam zamiar ją wysterylizować
-
Mam suczke SBT, rodowodową ale mimo tego i tak bedziemy ją sterylizować. Mała ma w tej chwili trochę ponad 4 miesiące. Często rozmawiam o niej z ludzmi w pracy. Ostatnio zostałam "napadnieta" przez nich właśnie przez sterylizację. Stara jak świat śpiewka o szczeniakach, matkowaniu i ojcowaniu minimum raz w życiu, o tym że pies który sobie nie użyje staje się agresywny. Nawet się "dowiadziałam" że jeśli moja bedzie miała chociaż raz szczeniaki to nigdy nie zaatakuje dziecka! No to ja staram się wytłumaczyć że to jednak nie prawda, suka do szczęścia i zdrowia szczeniaków nie potrzebuje, ciąża nie zapobiega ciążą urojonym ani z nich nie leczy i takie tam. Wiec proszę, jeśli znacie linki do artykułów, najlepiej napisanych przez osoby znające się na rzeczy np veta będę bardzo wdzięczna. Chcę im to wysłać na maila, ale zależy mi na rzeczowych informacjach, na procenty zachorowalności na ropomacicze, dlaczego ciąża nie zapobiega urojonym, itp. pozdrawiam ;)
-
no to jeszcze kilka fotek Roksany ;) moje ulubione [IMG]http://img15.imageshack.us/img15/1137/p1000044cu.jpg[/IMG] Ja ci jeszcze pokażę kotku ;) [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/7027/p1000213p.jpg[/IMG] taka jestem z boczku ;) [IMG]http://img130.imageshack.us/img130/2887/p1000208u.jpg[/IMG] i ostatnie na dzisiaj [IMG]http://img709.imageshack.us/img709/3199/p1000153b.jpg[/IMG]
-
My jeszcze nie poradziliśmy sobie do końca z siusianiem, ale wynosze małą regularnie, mamy ogród więc jest prościej. Roxie jeszcze nie sygnalizuje potrzeby chociaż ma już 4 miesiące ;( Ewentualne plamy na dywanie czyszcze vanishem (podobno usuwa zapachy zwierząt) i raz na jakiś czas używam odkurzacz piorący na wszystkie wykładziny.
-
no to moja tylko troszke wieksza bo ma teraz 16 tygodni, pewnie ze strachu schowalaby się pod sukienke;) bo u mnie w okolicy nie ma nikogo z duzym psem.Chociaż Roxie do tchórzy nie należy, i jest bardzo opanowana;) ostatnio atakowała ja sucz jack russel terrier - w domu u znajomych a mała nawet na nią nie spojrzała tylko demonstrowała swoje niewielkie jeszcze popisy posłuszeństwa ;) byłam z niej taka dumna ;)
-
mam stafficzke, wczoraj jej założyłam nawet wątek na dogo w staffikach;) Chociaz z charakteru to raczej do mopsa jest podobna, ciagle tylko spac w ciepelku, najlepiej na kolanach;) [url]http://www.dogomania.pl/threads/177891-Rubinowa-CzerwieA[/url] a malamuta to ona jeszcze w swoim krótkim życiu jeszcze nie widziała wiec by jej sie takie spotkanie przydało;)
-
ale pod kluczem to on raczej trzyma naszego szczeniora a nie mnie ;) ja moge jechac, ale roxie zostaje w domu, jeszcze sie komus spodoba i ja uprowadzi ;)
-
karjo2 - z chęcią bym przyjechała, ale nie wiem gdzie, jak, i czy by mnie chłopak puścił ;) pozdrawiam
-
no to całkiem fajnie, ciekawe dlaczego u mnie taka drożyzna, chyba że coś pomyliłam. A wyjazdu z małą na razie nie planuję, na czas urlopu pies zostaje z rodziną mojego chłopaka. Ale na naszym regionalnym forum jakiś chłopak wypowiadał się o tym co musiał zrobic dla swojego kota i wyszło go jakieś 160 funtów. razem z chipem, ale moja juz ma wiec wyszło by podobnie
-
zadzwonie jutro, musze doladowac konto, jak tylko sie czegos dowiem to dam znac. W mojej przychodni sterylizacja kosztuje od 120 do 180 jesli dobrze pamiętam. I na dodatek w przychodni mam vetke - polke ;)
-
wiec moze zdecyduje sie na to z argosu, i mam nadzieje ze tak samo nigdy, przenigdy nie bede musiała z niego kozystać. Chyba tak jak każdy z nas. Tylko nie wiem jeszcze jak z tą sterylizacją. Chyba tam zadzwonię i się zapytam. Bo to bedzie wiecej niż 60 funtów.
-
wlasnie sprawdzilam to ubezpieczenie w argosie, wyszło mi nawet taniej niz direct line. 14 funtow. Tylko jak tam jest w momencie pokrywania kosztów leczenia? Chodzi o to czy sie nie ociagaja i rzeczywiście wypłacają. Bo np u mnie w jednej przychodni jest informacja ze takie i takie ubezpieczenie nie jest u nich honorowane ze wzgledu na ogromne problemy z egzekucja kasy.
-
Karjo2 - milo mi rowniez, szkoda tylko że nie ,ma szans na wspólny spacer, bo na mojej wiosce ogólnie mało polaków, a z psami to już w ogóle ;( Mam jeszcze pytanie, ma ktoś ubezpieczenie z Direct Line? Bo się nad nim zastanawiam. I jak to jest z sterylizacją? Ubezpieczenie je pokrywa czy nie bo nigdzie nie mogę tego znależć. W każdym ubezpieczeniu jest tylko info ze nie wlicza się opieka w czasie porodu.
-
Cześć wszystkim, Co do Puriny Beta - nie polecam, taka sama jak purina Dog Chow w Polsce, tylko troche lepsza od pedigree. Moja szczeniara była karmiona nią u hodowcy ale ja po kilkudniowej walce z moim chłopakiem dałam rade go przekonać na zmianę. I od tej pory karmię ją karmą James Wellbelowd. Bardzo dobra karma, hypoalergiczna, bez kurczaka, wołowiny, róznych dziwnych zbóż. I cenowo badzo dobra. Ja płace za worek 2 kg około 7.4 £. a w petsathome mają czesto promocję ze kupujesz 3 worki a płacisz tylko za 2. A tak przy okazji - jest tu może ktoś z okolic Tamworth? Staffordshire.
-
tak, to pozostałości po melonie. Dałaby się za niego pokroić, a jeśli by musiała to i posypać solą ;) Lubi też gruszki, Bananem się zakleja jak my krówkami. A na surową marchewkę i jabłko warczy i szczeka jak opętana;) Jest wielkim przytulasem, uwielbia wskakiwać na łóżko i tulić się do piersi :-) Nieznosi zimna, a właściwie chyba dużej wilgotności bo mróz jej nie przeszkadza ale jak jest taka jesienna pogoda to trudno ja wygonić nawet na 5 minut na siusiu i qoopke.
-
Witam wszystkich. Mam na imię Kasia, mam aktualnie 20-kilka lat ;) i obecnie przebywam poza granicami naszego pięknego kraju. Od zawsze chciałam mieć psa i w końcu po kilku latach oczekiwań warunki pozwoliły na zakup wymarzonego szczeniaka. Roxie przeszła na świat 15 września 2009 roku, kilka tygodni później trafiła do nas. Pochodzi z domowej hodowli DONMARLYN, jej pełne imię to Rich Ruby Red. Rodzice małej nie mają żadnych osiągnięć wystawowych, ale w Angli obowiązują inne przepisy i każdy pies z rodowodem może być rozmnażany. Roksana może perfekcyjnym staffikiem nie jest ale kocham ją nad życie. Za kilka dni wstawie zdjęcia rodziców, a teraz kilka jej zdjęć. [IMG]http://yfrog.com/5ip1000166qoj[/IMG][IMG]http://img198.imageshack.us/img198/3376/p1000166qo.jpg[/IMG] [IMG]http://img683.imageshack.us/img683/5875/p1000023.jpg[/IMG] [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/8752/p1000130t.jpg[/IMG] [IMG]http://img37.imageshack.us/img37/3477/p1000057y.jpg[/IMG] [IMG]http://img64.imageshack.us/img64/6718/p1000200.jpg[/IMG]
-
dzieki za porady, chyba sprobuje tego ze smyczka, a zaraz poszukam jakiegos miesnego, moze beda miec jakies fajne wolowe kosteczki dla mojej diablicy;) Mala szybko nauczyla sie komendy siad, bez problemu zalatwia sie na dworze, przychodzi na zawolanie. Mamy problem tylko z tym gryzieniem. Probujemy ja nauczyc co to znaczy "nie" ale na razie marne efekty ;(
-
A czy to nie bedzie obiaw przemocy wobec tak malenkiego szczeniaka?? Boje sie ze moglabym jej cos zrobic jesli zlapalabym w niewlasciwym miejscu:(
-
Witam, wiem że podobny temat był "wałkowany" już tysiąckrotnie ale ja mam kilka dodatkowych pytań. Mamy w domu szczeniaka SBT, od samego początku strasznie gryzie po rekach i stopach. Od rana do nocy urzadza polowania na nie tylko z przerwą na jedzenie i spanie. Potrafi bardzo grzecznie położyc się koło nóg i od razu się w nie wbijać. Każda próba jej pogłaskania to dla niej zachęta do gryzienia. Przeczytałam blog Zofii M, czekam na dostawe jej kilku książek. I cały czas próbujemy jej to gryzienie obrzydzić. Próbowałam popiskiwać w momencie gryzienia ale to działało tylko za pierwszym razem. Wkladałam jej fafle miedzy dlon a jej szpilki ale ona chyba jest ze stali bo jej to nie przeszkadza. Za każdym razem gdy gryzie, mowię NIE, i przestaję się z nią bawić. Ale jak ją izolować, nie zwracać uwagi gdy ona zaraz wraca i gryzie aż do krwi? Mam się zajać czymś innym i pozwolić się dać zagryzć :placz: ??Bo ja nie wiem ja ma wyglądać to "nie zwracanie" uwagi na psa? Chyba nie chodzi żeby ja zamknąć w innym pomieszczeniu. Uderzenie czy klaps tez nie wchodzi w rachubę a to mi sugerują wszyscy znajomi, razewm z moim chłopakiem ;( Uczymy ją na razie komendy "siad" ale ona jest zaaferowana gryzieniem żeby ja wykonać. Tak samo dawanie zabawki gdy zacznie gryżć nie wiem czy nie bedzie w jej mniemaniu nagrodą za gryzienie. Gryzę = dostaje za to zabawkę. Jedyna chwila gdy mała nie gryzie jest gdy mam w dłoni coś pysznego do jedzenia, wtedy z miłością wylizuje to nawet z zaciśnietej pięści. Ale gdy jedzonko zostaje pożarte przez tą naszą diablicę zaczyna znowu gryżć. Wiem że to nie jest żaden przejaw agresji czy dominacji, małej rosną zeby i to na pewno nie jest przyjemne ale jak temu zaradzić ?? Suczka ma 9 tygodni.