Jump to content
Dogomania

kasiunka88

Members
  • Posts

    74
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kasiunka88

  1. aha i jakby ktos z was robil bazarek to mialabym pare rzeczy do wystawienia kosmetyki ew jakies ubrania ( przeglad szafy trza zrobic ;P) prosze rozsylajcie dalej :) prosze o info na pw jak cos ...
  2. moge sie dolozyc 10 lub 20 miesiecznie deklaracji, byle tylko trafil do cieplego i bezpiecznego miejsca na zime.... prosze tylko o jakis nr konta do wplat na pw, jak tylko wyplata mi wplynie zaraz przeleje.
  3. Wierze ze Stce jeszcze istnieja ludzie chociazby tacy jak Wy, ktorzy przejmuja sie losem zwierzat, ale patrzac na ostatnie wydarzenia w miescie ta wiara slabnie. Widze ( mimo ze nie mieszkam w stece) co sie tam dzieje, wystarczy ogladac tv albo czytac info w internecie, coraz gorzej. Wydawalo mi sie ze mieszkancy sami wymierzyliby sprawiedliwosc ale po tym co napisalas juz mi sie nie wydaje zeby ktokolwiek interesowal sie sprawa tego psa oprocz was... Napisz mi prosze na jakiej ulicy go znaleziono? naprawde kazdy nabral wody w usta i nie chce nic mowic? nawet gdzie pies mieszkal?
  4. szkoda ze nie podali nazwisk!!! podejrzewam ze mieszkancy wtedy by sami wymierzyli sprawiedliwosc! co to za ludzie ktorzy mszcza sie na zwierzeciu? szkoda slow, az wstyd ze pochodze ze starachowic.... :(
  5. dzisiaj tam bylam, rzcezywiscie przeniesli bude z widoku tak zeby nie bylo jej widac z ulicy. Teraz stoi kolo domu ( trzeba wejsc na podworze zeby ja zobaczyc) juz nie stoi na betonie bez skkrawka trawy jak wczesniej tylko na ziemi a wokol jest trawa i drzewa. Wreszcie pies nie musi marznac na tym betonie, widzialam tez ze wydluzyli mu lancuch, co chyba jest dobra informacja biorac pod uwage poprzednia jego dlugosc ( podejrzewam ze pies w budzie nie mogl sie swobodnie przekrecic) teraz pies moze swobodnie sie poruszac po trawie wokol budy. obok stala miska podejrzewam ze na wode, niestety o szczepieniach cisza... ale juz nie musze sie niepokoic ze cos sie psu stalo. Na szczescie nasza wizyta chyba przestraszyla troche wlascicieli i choc troszeczke poprawili byt tego psa...
  6. nie udalo mi sie dzis tam pojechAC, poniedzialek mam wolny wiec napewno tam podjade zapytam co sie stalo, mysle ze ,tak jak piszesz, przesuneli ja dalej zeby jej nie bylo widac. Mam nadzieje ze mamy racje, a Państwo sie pieska nie pozbyli, bojac sie klopotow...
  7. przejezdzalam dzis kolo tej posesji. Nie widzialam ani budy ani psa. Albo ja gdzies przeniesli z widoku albo... wole nie myslec ze mogli zrobic cos zlego.. jutro postaram sie podjechac tam i zapytac o co chodzi jesli nie jutro to dopiero w poniedzialek...
  8. Moja znajoma ma podobna sunie zgarnieta wlasnie z ulicy, przez chwile wydawalo mi sie ze to nawet ta sama bo kolor i wysokosc jest podobna, stad moje przypusczenie ze moze jej nawiala i sie blaka w miescie. na tych zdjeciach na jej watku slabo ja widac wiec do konca nie jestem pewna..
  9. Ta Pani ktora chce wziac suczke mieszka w centrum stece na jakies ulicy ?
  10. Do jutra ;)
  11. ok ja moge byc o 14 35 bo autobusem jade tam ok 10 min. Mysle ze sie poznamy ;)
  12. Ok mozemy jutro podjechac tam pasuje Ci nadal okolo 14 30?
  13. jesli chodzi o wtorek to moge dac Ci znac jutro tj w poniedzialek? bo jutro bede znala grafik w pracy na kolejne dni wiec bede wiedziala czy mam wolne we wtorek i czy bede mogla jechac ale dzieki ze zainteresowalas sie sprawa i chcesz mi pomoc. Wysle Ci moze moj numer tel w razie jakbys nie zagladala jutro na dogo daj znac sms.
  14. bylam tam wczoraj... nikogo nie zastalam. Psa i bude ledwo widzialam bo byly zastawione koparka :( nie widzialam misek z jedzeniem lub woda. Mam zamiar znow tam podjechac wiec jesli bys miala czas np w poniedzialek po poludniu to byloby super gdybys zgodzila sie pojechac ze mna.
  15. mialam zamiar jechac jutro z rana ale musze jechac do pracy wczesniej niz zwykle ale na szczescie w sobote moj tz pojedzie tam ze mna i zobaczymy co i jak
  16. ja na 13 30 ide do pracy... moze sprobuje na dniach podjechac tam zobaczyc co i jak... w razie co odezwe sie ok?
  17. aha w razie co to pasowaloby Ci rano w piatek podjechac ze mna tam? dokladniej bysmy sie umowily przez tel albo w wiadomosciach tu na dogo.
  18. hej wam, nie mialam interenetu nie moglam wejsc na watek... jesli zgodzialbys sie pojechac ze mna byloby super, niestety tylko wtorek-jutro, mam wolne reszta popoludniowki :( wiec moglybysmy sie wybrac jutro lub ew. niedziela albo rychlo rano na tygodniu, napisz prosze kiedy by Ci pasowalo..
  19. jakbys jechala z gorczynu w strone lubonia, ulica glogowska, tyle ze zjezdzasz na wykopy fabianowo itede.... tamtedy jedzie autobus 702 ( nowa linia, dawne 56) kotowo jest zaraz przed granica lubon/poznan ( ul. uradzka) a dalej przez most nad autostrada i punkty orientacyjne hotel max lub centrum pajo lubon. tam jest duzo domkow rodzinnych z podworkami i polami. pies jest zaraz kolo bramy i ma straszna metalowa ( !! ) bude...najchetniej pojechalabym tam juz od razu ale boje sie ze nic nie wskoram a tylko pogorsze sytuacje..
  20. Witajcie, mam problem, dzis wracajac do domu przez kotowo w poznaniu zobaczylam na posesji psa ala jamnik przywiazanego do budy lancuchem.. martwi mnie to bo taki maly pies raczej nie powienien byc na lancuch(zreszta jak zaden) mam prosbe, chcialabym zareagowac jakos, moze porozmawiac z wlascicielem i ogolnie obejrzec psa czy nie potrzebuje pomocy tylko wolalabym zeby ktoras dogomaniaczka pojechala tam ze mna i pomogla w razie co... nie jestem obeznana w takich sprawach wiec pomoc by sie przydala.. co myslicie? jednak nadal mam nadzieje ze panikuje a piesek ma sie dobrze... ehh..
  21. Witajcie, mam problem, dzis wracajac do domu przez kotowo w poznaniu zobaczylam na posesji psa ala jamnik przywiazanego do budy lancuchem.. martwi mnie to bo taki maly pies raczej nie powienien byc na lancuch(zreszta jak zaden) mam prosbe, chcialabym zareagowac jakos, moze porozmawiac z wlascicielem i ogolnie obejrzec psa czy nie potrzebuje pomocy tylko wolalabym zeby ktora dogomaniaczka pojechala tam ze mna i pomogla w razie co... nie jestem obeznana w takich sprawach wiec pomoc by sie przydala.. co myslicie?
  22. Witajcie, mam problem, dzis wracajac do domu przez kotowo w poznaniu zobaczylam na posesji psa ala jamnik przywiazanego do budy lancuchem.. martwi mnie to bo taki maly pies raczej nie powienien byc na lancuch(zreszta jak zaden) mam prosbe, chcialabym zareagowac jakos, moze porozmawiac z wlascicielem i ogolnie obejrzec psa czy nie potrzebuje pomocy tylko wolalabym zeby ktora dogomaniaczka pojechala tam ze mna i pomogla w razie co... nie jestem obeznana w takich sprawach wiec pomoc by sie przydala.. co myslicie?
  23. Witajcie, mam problem, dzis wracajac do domu przez kotowo w poznaniu zobaczylam na posesji psa ala jamnik przywiazanego do budy lancuchem.. martwi mnie to bo taki maly pies raczej nie powienien byc na lancuch(zreszta jak zaden) mam prosbe, chcialabym zareagowac jakos, moze porozmawiac z wlascicielem i ogolnie obejrzec psa czy nie potrzebuje pomocy tylko wolalabym zeby ktora dogomaniaczka pojechala tam ze mna i pomogla w razie co... nie jestem obeznana w takich sprawach wiec pomoc by sie przydala.. co myslicie?
  24. CZytam i czytam te kłótnie, piszecie o zgłaszaniu bezdomniaków do różnych organizacji, proszę napiszcie namiary na takie organizacje ktore zajely by sie bezdomnym psem. Jak kiedys szukalam pomocy do bezdomnego psa z nosowka to kazdy odmawial z takowych organizacji i co tu ukrywac pomogla Mrsk. Jak pozniej probowalam skonttaktowac sie z kims kto poradzilby mi co do drugiego psa i suki tez nikt nie zainteresowal sie... Smutne to wszystko. Wiec prosze o namiary do organizacji ktora podjelaby sie pomocy bezdomnemu psu w starachowicach bo samemu trudno cos zdzialac :(
×
×
  • Create New...