Jump to content
Dogomania

czerda

Members
  • Posts

    2564
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by czerda

  1. postaramy się jak najszybciej opisać pieski z Obornik mari ma zdjęcia byłyśmy u nich w sobotę -ślepaczek łaciaty świetnie sobie radzi , porusza się po ogrodzie jakby widział , sunia którą przez kilka dni musieli nosić -jest zdrowa , boi się nadal ludzi a ta z przepukliną -nadzwyczaj wesoła i przyjazna
  2. to oczywiście racja , problem w tym , że Apacz był pod opieką fundacjii a osoba mająca dostęp do konta , jak sama mówiłą , nie zajmuje się bezpośrednio psami -tylko opłatami , i pewnie nawet nie wiedziała że Apacz ma tu wątek tak czy inaczej -czekamy na to rozliczenie ekoro już się tutaj pojawiła
  3. dzięki ellis , że to napisałaś , bo mnie też wydaje się to całkowicie niezrozumiałe , że osoba która ma dostęp do konta fundacjii i opłaca faktury z wielkim zdziwieniem przyjęła wiadomość że ktoś sponsorował pobyt Apacza , chociaż na dowodach wpłaty na konto fundacjii było zaznaczone -od sponsora bardzo dziwne dzisiaj cały czas czekałam na wiadomość od znajomej -ale nadal nic -a już kilka dni temu ją pytałam , czy podjęła decyzję napiszę zaraz do osoby której psa odnalazłłam i mówiłą że pomoże w szukaniu domów rozwieszę ogłoszenia w pracy , będę każdego pytać narazie tyle mogę zrobić
  4. tak ale sunia u Stefa ma cieczke a to się synchronizuje malutka jest słodka!
  5. no świetnie! Rufus m awielbicieli teraz tylko domek! acha -on jest raczej średni , nieduży
  6. ja wpłąciłam z nikiem ag do Małgosi w Leśnej 50 zł
  7. bianka jakbyś coś chciała się poradzić proszę dzwoń do Stefana
  8. coś mi nie gra z pocztą ale prosze tola , sprawdż czy ode mnie wpłynęły pieniążki , sprawdzałam -poszły 20.02 a może zły adres wpisałam ?
  9. jest bardzo śliczny i taki już pięknie umięśniony , miły , wszystkich lubi służy za wątrobowe ciasteczko ===Stef sam je dla nich wypieka , robi też sosy do karmy , np. sardynkowy no i efekty są -Rufus ma formę ale stale ma jeszcze zapalenie spojówek
  10. ja też porozwieszam ogłoszenia w pracy i, ale wciąż czekam na odpowiedz znajomej z nadzieją
  11. nie zxapopmnij mari dodać , że ślepaczek jest w świetnej formie , po lekach nasercowych jest ok, sam wchodzi i wychodzi ze swojego boksu , naprawdę dobrze sobie radzi a suczeńka przez kilka dni była noszona na rękach , naprawdę ledwo żyła , jest zdrowa
  12. myślę , że faktycznie sprawy sa jasne , pod warunkiem , że ktoś się na nich zna w tej chwili fundacja nie zapłaciła jeszcze od miesiąca za żadnego psa , faktury nadal są wystawione na fundację ale fundacja ich nie płaci nie chodzi tu o moje czepianie się -to ja płacę -a ty księgujesz - ja się domagam wyjaśnień -a ty mnie obrażasz -ja się zajmuję pomocą a ty jałową dyskusją ja , w przeciwieństwie do innych nie mam nic do ukrycia więc ktokolwiek chce moje dane proszę na pv mnie poprosić nie jest to jednoznaczne ze zgodą na publikowania moich danych z góry przestrzegam przed podobnymi pomysłami pod moim adresem , jak zrobiono to wobec ........ czekam na sensowne odpowiedzi CO ZROBI FUNDACJA Z PSAMI KTÓRE SĄ POD JEJ OPIEKĄ? odpowiedz że fundacja nie ma pieniędzy mnie nie satysfakcjonuje , skoro księgowane są faktury zapłacone gotówką przez sponsorów jeśli coś jest niejasne prawnie , lub wynikające z ustawy o rachunkowości , to chętnie z mari23 pomożemy w zrozumieniu
  13. 200 euro plus ode mnie 300 zł to ponad 1000 zł , faktury z adnotacją --zapłacono gotówką ---nie płąciła na nie fundacja , tylko sponsorzy , strasznie trudny dla kogos kto to podlicza ten rachunek.... Gdyby ktokolwiek wiedzial ile dokladnie i gdzie te psy sa to juz dawno powiedzianoby stop kolejnym psom do czasu zakonczenia rozpoczetych spraw. Ale takiej skutecznej informacji nie bylo to cytat-gdyby ktokolwiek .....jeszcze raz powtarzam że fundacja jest organizacją pożytku publicznego i rozliczenia finansow co roku powinny byc publikowane i zamieszczane w odpowiednim wg. ustawy miejscu ponieważ findacja tego nie robiła to ktokolwiek nie odpowiada za to tylko prezes
  14. tak Marysiu, cały dzień mam przed oczami wygrzewającego sie dzisiaj na pierwszym wiosennym słońcu Krecika , potem bez lęku chodzącego po ogrodzie i sunie z Dobrocina którą Arni musiał nosić na rękach bo nie miała siły sama chodzić i , wiecie , myślę poprostu , najzwyczajniej pan Z jest tchórzem Mari nie martw sie , złap białego pieska i weż do pani która nie ma z kim chodzic na spacer!
  15. moim zdaniem za bazarek powinniśmy wpłącac zuzi jak fundacja już zapłaci to wtedy się to odliczy
  16. <<i jeszcze ciekawostka------ na moje -kilka tyg. temu , pytanie -po sobotnich co godz info w tvn 24, po info w necie , prasie i tv o Dobrocinie-czy fundacja pomaga tym psom, dostałam < mam to zapisane> odpowiedż Dobrocin , a co to jest Dobrocin ? gdzie to jest? o co chodzi?>>>> no coments
  17. widzisz malwi ja móię o czymś innym---stosunku pana Z tym , że gdyby identyfikował się z celem tego co reprezentuje , i wziął to w swoje ręce wtedy w SZydłowcu , nie byłoby problemu , bo , skoro on określa siebie jako Zarząd -zarządziłby żeby wszydcy z fundacjii uczestniczyli w organizowaniu pomocy ale ponieważ dowiedział się o psach z Szydłowca po 4 miesiącach mogę tylko jedno o nim i jego roli w fundacjii pomyśleć sorry i naprawdę nadal uważasz że tego pana interesuje los Apacza ???
  18. ja nie wiem ile ty masz lat , może za mało żeby wiedziec , że taka osoba nie powinna się domyślac , tylko Wiedzieć ile jego fundacja ma na koncie pieniędzy widzisz malwi =o Szydłowcu każdy kogo obchodzi los zwierząt słyszał tak samo jak o Dobrocinie i pan Z. powinien byc tam , na miejscu , bo jest przedstawicielem fundacjii , i w ten sposób malwi , mówiąc ,ze tych działń nie robił bo myślał , że ma na koncie pieniądze sama sobie i tym co podobnie myślą odpowiedziałaś -------pan Z. ma gdzieś los tych zwierząt , nawet palcem nie ruszyłby żeby cokolwiek zrobić gdyby myślał , że ma pełny sejf a że okazało się że trzeba coś robić , bo jednak zwierzaki są , umywa ręce a jak jeszcze masz wątpliwości przeczytaj ustawę o fundacjach i o wolontariacie fundacja pożytku publicznego to nie zakład pracy
  19. a pan Z. obudził się z przysłowiową < ręką w nocniku> a gdzie był jak ratowano psy w Szydłowcu? długo spał ----od pażdziernika do lutego, wiesz taki prezes kyóry podobno nie ma czasu nawet żeby zapoznac się z działaniami wolontariuszy na bieżąco , poorostu powinien zrezygnować to , że tyle miesięcy spał niko nie obchodzi -mógł działać , organizową akcje , zabiegać o sponsorów , rozmawiac , pojechać itd , ale nie miał czasu , więc teraz nie powinien nikogo szantażować tylko choćby ....odebrac telefon chyba ...że się czegoś boi?
  20. oczywiście umowa jest przeze mnie jako wolontariusza podpisana post factum , gdyż decyzja była podjęta na forum i zrozumiałe jest że podpis był wpierw u zizi , więc wszystko ok ,
  21. to jakieś bzdury malwi-długi są przez brak organizacjii i bufonadę państwa Z.! na pytanie ich co zrobić z bezpańskim psem leżącym na ulicy odpowiada pan Z. żeby wezwac policje i ty myslisz , że powie żeby zawieść je do Gryfowa? może jeszzcze zwróci za podróż? na moje zapytanie czy fundacja zapłaci za Szile i Kremówkę powiedział , że nigdy nie słyszał o takich psach i nigdy nie były pod opieką fundacjii myślisz więc że zainteresuje go los Apacza -proszę zadzwoń , podam ci tel. --ode mnie nie odbiera nie wiedziec dlaczego.....
  22. z relacjii nowej pani Kazana wynika że ona była całkiem przygotowana na spotkanie , miała nawet szelki żeby go przypiąć w samochodzie i chodziło tylko o to czy Kazanowi ona się spodoba tak się stało !!! mówiła że aż skakał w boksie jak przyszła sam wskoczył do ssasmochodu i był przez całą podróż grzeczny w domu czekało na niego legowisko , ale od razu wybrał wersalkę ta dziewczyna ma silny charakter Kazan będzie czuł się jej opiekunem , bardzo jestem szczęśliwa
×
×
  • Create New...