Kurcze... chyba trzeba odwołać :(
Za daleko żeby miał jechać w ciemno, a nie wiadomo co u Sylwi się dzieje, gdybać nie ma co
Takie to jakieś niedograne wszystko przez te święta...
Żeby tylko się ten pan Grzesiek nie zdenerwował, bo już nastawiony pewnie. Najlepiej, jakby to wszystko w środku tygodnia jakoś zorganizować
No i najgorsze, że już mrozy, a Tajger tam w tym boksie :(