A jakże by inaczej hodowca miałby sprzedać swój towar..
Reklama jest zawsze dźwignią handlu...Produkt nieważne w jakich warunkach powstaje ,ważne by miał zachęcający wygląd by zachęcić kupującego...
Psina przez pierwsze kilka tyg. żyje w warunkach urągających wszelakim normom,a na kilka dni przed zbyciem,jest odrobaczany,myty,futerko mu sie różnymi środkami nabłyszcza coby miał zdrowy wygląd (papiery rodowodowe oczywiście są w porządku,bo jakby inaczej )....
W tym wszystkim jest po prostu biznes,liczy sie produkt końcowy i oczywiście zbyt.Tam gdzie w gre wchodzi pieniądz,tam brak jest sentymentów.
A sympatycy czystej rasy niech sie oburzają,ale to są po prostu fabryki psiaków małym kosztem a z dużym zyskiem