Jezdzilysmy dzis z Kama w poszukiwaniach Atosa i wiem gdzie koczuje Cywil.
Byl bardzo glodny cala pucze miesa wciagnal w sekunde. Jest bardzo biedny, samotny i smutny.
Jutro po pracy pojde go poszukac z puszkami bo te je najlepiej.
Troche utyka na tylna lape ale jakos daje sobie rade.
Nastepny cudny pies na ulicy........