Kurcze Kama...... ja znam Plamka. Gdy chodzilam z Dago chodzil razem z nami. On nie jest agresywny. A te dwa bloki pod ktorymi koczuje to w ogole jakis koszmar jest. Pamietam jak zabieralysmy Marcela jedna paniusia powiedziala, ze Go zabieramy na gorsze zycie a nawet smierc. Przez wszystkie te lata zawsze gdy mne widziala klapala dziobem. Plamek wyglada teraz strasznie z ta lapa. Nie wiem jak mozna Go zlapac. Chyba, ze szybko z zaskoczenia. On z natury jest bardzo pogodny i przyjacielski. Ale teraz na pewno przepelniony bolem