Junior calkiem niezle sobie radzi....:)
Skoczyl rano do mojego labiszonka gdy ten przechodzil obok miski z woda...... a o nocy juz nie wspomne...... zebralo mu sie kilka razy na oczyszczanie kiszek........
Zjadl rano rosolek z kurczakiem, poprawil gotowana parowka i teraz spi na jednym z chodnikow zwinietych w nocy....
Zauwazylam, ze gdy jakis czas spi to pozniej lekko utyka na przednia lapke.... zreszta to i tak cud, ze ich nie polamie jak chodzi.... takie sa chudzienkie....