Cywil jest nie do odgadnienia.....
Dzis raniutko przybiegl pod blok z Miodkiem....
Miodek opedzlowal puszke mieska a nasz Adonis stal i sie przygladal...... po dluzszym zastanowieniu zjadl jeden kawalek...
Pozniej obydwaj lezeli pod klatka wzbudzajac postrach wsrod moich sasiadek....
Odprowadzili corke do szkoly i polecieli........ Nie rozumiem go....dal sie przytulic i potarmosic za uchooo.
I co Wy na to?