Jump to content
Dogomania

agastep

Members
  • Posts

    63
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agastep

  1. [quote name='Daniela']Ale mowimy o tym ze te stowarzyszenia /mysle ze to ludzie odpowiedzialni przyklad bernenczyka ogloszonego w allegro/beda wystawiac jakies dokumenty ,przeciez sa sady ktore osadzaja oszustow,nie generalizujmy ze wszyscy beda handlowac mieszacami nie podobnymi do zadnej z ras.Tacy do tej pory byli rowniez zrzeszeni[/QUOTE] Właśnie to "jakieś dokumenty", ciekawa jestem jakie i na jakiej podstawie? [quote name='pantolini']Nie każdy musi kupić lekarstwo i nie każdy zasługuje na przeżycie.To oczywiste bzdury.Psy sa szkolone i dal inwalidów aby im pomagały nie wiem czy oni są takimi krezusami.Pies to przyjaciel i jak zachoruje Pusia u babci Klary to czy babcia Klara nie odmówi sobie wiele by Pusię ratować.Chyba nie znasz ludzi.Owszem są i tacy którzy psa traktują jak zabawkę Ale nie wpychaj wszystkich do jednego worka.Pies to nie dobro luksusowe bo jakby tak było to należałoby już przy braniu psa wpłacić wadium na jego utrzymanie i ewentualne z nim problemy.Bo Ty mając dziś wszystko jutro też możesz mieć niewiele i nie wiem czy tylko z tego powodu pozbywałabyś się psa.[/QUOTE] Oczywiście są psy szkolone dla inwalidów, ale czy zauważyłaś, że z reguły są to psy rasowe? Słyszałaś o posokowcach bawarskich pomagających ludziom chorym na curzycę? Dlaczego ta rasa? Bo mają niebywale czuły węch! Nie wpycham nikogo do żadnego worka, ale irytuje mnie,gdy słyszę, że emeryt spragniony przyjaźni potrzebuje pekińczyka, córeńka musi mieć malutkiego yorkusia, bo trzeba nauczyć ją odpowiedzialności. No i jest w oknie naprzeciwko, maleńka suczka pseudo yorka, oglądająca świat z posłania na parapecie. Na spacerki nie musi chodzić, bo świetnie załatwia się do kuwetki, a córcia? No nie bardzo może zająć się pieskiem, bo mała strasznie na nią warczy. Dziękuję za troskę ale nie jestem sama na świecie :)
  2. [quote name='Daniela']A co powiedza ludzie o niskich np.emeryturach ktorzy chca miec przyjaciela w postaci pekinczyka czy innego malego pieska?I co ustawa im nakazuje zakupic drogiego rodowodowego?Gdzie jest tu rownosc praw obywatelskich,czy nikt nie zastanawial sie nad tym.Przeciez ten pies bedzie bardziej kochany od innych wybitnie rasowych na pokaz.[/QUOTE] Tia, tylko że ten pekińczyk nie będzie pekińczykiem. (Chodzi facet po chodniku z niedźwiedziem polarnym na smyczy. - Co pan robisz z niedźwiedziem na smyczy? - pyta przechodzień. - Szukam faceta, który parę lat temu sprzedał mi malutkiego białego chomika.) A co do pozostałych argumentów, to pieski w schroniskach są mniej śliczne i nie zasługują na miłość? A jak się emerytowi piesek rozchoruje, to za co bedzie go leczył, gdy na swoje lekarstwa ledwo mu starcza? Nie każdy musi miec psa, ba nie każdy mieć go powinien.
  3. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']pojawiaja sie juz tez ogloszenia z cena i informacja dla allegro,jak tu http://allegro.pl/yorki-sliczne-piesek-lub-suczka-zielona-gora-i2044085024.html Ja myślę, że to oszustwo, bo 750 zł to jednak nie za darmo.
  4. [quote name='pantolini']Gdzie to jest w ustawie bo nie potrafię znaleźć?[/QUOTE] Cóż, zagalopowałam się. Tego jeszcze w obowiązującej ustawie nie ma.
  5. [quote name='pantolini']Nie da się bo nie ma celu handlowego.Rozmnażanie zwierząt nie jest ustawowo zabronione.[/QUOTE] Ale rozmnażanie bez wpisu do rejestracji hodowli zwierząt domowych już tak
  6. [quote name='pantolini']http://allegro.pl/bokser-boksery-i2044070284.html co wy na to bo nie do ściągnięcia nie łamie ustawy Chyba jednak łamie, z ustawy: Art. 17[FONT=TimesNewRomanPSMT][FONT=TimesNewRomanPSMT][SIZE=1].[/FONT][/FONT] [FONT=TimesNewRomanPSMT] [/FONT]1. Chów, rozmnażanie i oferowanie zwierząt domowych, w tym także rasowych, na sprzedaż jest działalnością gospodarczą podlegająca rejestracji w ogólnokrajowym rejestrze psów oraz innych zwierząt domowych, zwanego dalej „rejestrem hodowli zwierząt domowych”. 2. Rejestr hodowli zwierząt domowych prowadzi Krajowy Inspektor do Spraw Zwierząt. 3. Do rejestru hodowli zwierząt domowych wpisuje się zwierzęta oznaczone czipem. 4. W rejestrze umieszcza się dane wszystkich psów wydawanych lub zbywanych z hodowli oraz przyjmowanych do schronisk i domów tymczasowych. 5. Do rejestru mogą być, na wniosek właściciela, wpisane inne zwierzęta domowe. 6. Minister właściwy do spraw administracji publicznej określi, w drodze rozporządzenia, sposób i tryb prowadzenia rejestru hodowli zwierząt domowych, mając na względzie potrzebę zapewnienia jawności danych zawartych w rejestrze. 7. W przypadku prowadzenia handlu lub rozrodu zwierząt domowych bez wpisu do rejestracji hodowli zwierząt domowych, wójt gminy właściwej ze względu na miejsce chowu lub oferowania zwierząt lub Wojewódzki Inspektor do Spraw Zwierząt może wydać decyzję o odebraniu zwierząt. Hodowla musi być zarejstrowana, bo jeśli nie to można nawet odebrać zwierzęta.
  7. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']wlasnie,wiec jakosc=to,co jest niewymierne a papierek moze przyjac wszystko,czasami nawet mozna kupic gowno owiniete w papierek z napisem "Wedel" i rozkoszowac sie jego smakiem...to chyba dobry przyklad?[/QUOTE] Wybacz, ale jakość jest jak najbardziej wymierna. Porównanie chińskiego adidaska z oryginalnym Adidasem to kwestia głównie jakości. A przykład z papierkiem z napisem Wedel i jego zawartością to dokładnie jak zakup szczeniaka z pseudo nawet z tym rozkoszowaniem się na końcu.
  8. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y']KON JAKI JEST KAZDY WIDZI[/QUOTE] Ale "koń koniowi nierówny" i konie czystej krwi arabskiej też mają rodowody
  9. [quote name='pantolini']Nie musi jest wtedy rasom uznawaną przez dany związek ,a nie rasom samą w sobie .[/QUOTE] A co to jest rasa sama w sobie?
  10. [quote name='pantolini']A ja odpowiem krótko jeśli ktoś napisze metrykę i poda tam matke i ojca to owszem dla niedowiarków pozostaja badania dna zresztą u psów rodowodowych też by się obowiazkowo przydały..A ja piszę,że kundlom da się tak samo rodowody wyrabiać w tym momencie jeszcze nikt tego nie robił ale nie jest to nie do zrobienia no i według was jak długo należałoby czekać u psa na pełny rodowód?[/QUOTE] Moje psy w rodowodach mają wpisane pięć pokoleń.
  11. [quote name='ewunian']A co z rasami "nieuznawanymi" w Polsce czy w FCI, np. "eurodogami" - mieszańcami huskych z wyżłami (bodajże weimarskimi)? Podobno mają jakiś swój "rodowód"... Kuzyn mamy je ma, co prawda używa je tylko do zawodów, nie rozmnaża ich (prócz jednej "wpadki" - powstałej zresztą nie z jego winy - do zapłodnienia doszło, kiedy sprowadzał ze Szwecji parkę, i żeby "przyoszczędzić" na powierzchni transportowej jakiś cieć włożył je do tego samego boxu). W środowisku maszerów - pomimo tego, że są to 'kundle", za dobre eurodogi płaci się krocie...[/QUOTE] Na świecie są mieszańce huskych z wyżłami, labradorów z pudlami, hawańczyków z maltańczykami, hawańczyków z pudlami i pewnie wiele innych. Czy powstaną nowe rasy zatwierdzone przez ogólnoświatowe organizacje kynologiczne zależy pewnie od determinacji hodowców. Rasa musi miec swój wzorzec i odpowiedni numerek w rejestrze.
  12. [quote name='pantolini']To czemu są księgi wstępne? Bo pies wygląda wzorcowo i najprawdopodobniej takie cech przekaże potomstwu jeśli nie po prostu szczeniaki sprzeda się jako pety i już.I na prawdę nie myl pojęć między rasowy ,a rodowodowy bo kundlom też da się w ciągu kilku lat napisać rodowód.Metrykę to też większośc psów posiada bo jak sie zna matkę i ojca już metrykę da się wystawić.[/QUOTE] A ile pokoleń musi być wpisanych do księgi wstępnej, aby potomek uzyskał miano rasowego? I bardzo chciałabym zobaczyć rodowód chociażby jednego kundla. Poza tym jakaż to organizacja wystawia metrykę szczeniakom, gdy rodzice nie mają żadnych papierów?
  13. [quote name='N_i_e_do_W_I_A_R_Y'] CO TO JEST RASOWY? "Ogólnie, pojecie rasa oznacza grupe zwierzat w obrebie tego samego wielotypowego gatunku, która odznacza sie swoistymi, dziedzicznymi cechami." [/QUOTE] Jeśli swoistymi, dziedzicznymi cechami to konieczne jest udokumentowanie pochodzenia i sorry, ale nie mówimy tutaj o kwiatkach, tylko o zwierzętach.
  14. Czy do tej ustawy są jakieś wytyczne, czy załączniki, które definiowałyby rasowość? Czy jest lista związków, organizacji, stowarzyszeń, które na dzień dzisiejszy mają uprawnienia do wydawania rodowodów? Bo jeśli nie, to skąd pracownik, nie mający pojęcia o kynologii, serwisu ogłoszeniowego, czy aukcyjnego ma wiedzieć, że ogłoszenie , w którym ktoś pisze: szczeniaczki z rodowodem ZHK jest oszustwem? Związek Hodowców Kundelków, póki co nie istnieje. Serwisy ogłoszeniowe, poprzez które można sprzedawać żywe zwierzęta powinny wymagać podania nazwy hodowli, nazwy związku, w którym jest zarejestrowana i może nawet nr rejestracyjnego jeśli taki nadaje się hodowlom, by każdy czytający ogłoszenie mógł sprawdzić jego rzetelność.
  15. [quote name='ann1']A co do krycia , dla mnie nie jest ono eksperymentem. Zaplanowanie obecnego krycia w mojej hodowli oraz kolejne które mam w planach, kosztowały mnie wiele pracy. I zapewniam , że decyzji o wyborze repa nie podjęłam ot tak sobie. Chcę w ich wyniku osiągnąć w miarę możliwości konkretny zamierzony przeze mnie cel. I nie nazwę tego eksperymentem.[/QUOTE] Aniu, wyjątkowo negatywnie interpretujesz słowo eksperyment. W naukach przyrodnczych to nic innego jak działanie mające na celu potwierdzenie jakiejś teorii w warunkach pozwalających kontrolować wszelkie istotne czynniki. Eksperyment albo tą teorię potwierdza, albo nie i z definicji nie jest przypadkiem. Jeśli w planowane krycia włożyłaś dużo pracy to przygotowałaś doskonałe warunki do swojego eksperymentu i życzę potwierdzenia :)
  16. [quote name='ann1']Eksperymentowanie rozumiem poprzez np. mam kilka suczek w hodowli, jednego lub dwóch reproduktorów (niekoniecznie doskonałych). Pokryję takim reproduktorem jedną lub pokolei wszyskie suczki w swojej hodowli . Zobaczę co wyjdzie:shake:. A może coś fajnego:evil_lol:.[/QUOTE] Ja myślę, że każde krycie jest eksperymentem. Genetyka to nauka teoretyczna, a cud stworzenia nie do końca przewidywalny. Mądre krycie na pewno zwiększa prowdopodobieństwo doskonałego miotu, ale gwarancji niestety nie ma.
  17. [quote name='rodzice']A ja nieśmiało sie przypominam . Chciałabym czegoś dowiedzieć się na temat mojej suni , jak jej poszło ? Na wystawie był ktoś kto robił fotki ?[/QUOTE] Porannej Pokusy nie było na tej wystawie, szkoda bo sama byłam ciekawa jak panienka dorasta:). Ostatnio widziałam ją w Opolu i pamiętam jako słodką kuleczkę z wielkim dystansem do otaczającego zgiełku.
  18. [quote name='ann1gorszapolowa'] PS. Jak tak czytam ten wątek, to żałuję, że mnie nie było we Wrocku...coś ciekawego musiało się tam dziać ;)[/QUOTE] Nie żałuj, aż tak ciekawie nie było.;) Ja nie widziałam w rękach sędziny żadnej miarki, choć uwagi na temat długości słyszałam (znam męski punkt widzenia;) ) ale z bliska obserwowałam jedynie ocenianie suczek. Sędzina baczną uwagę zwracała tym razem na ustawienie przednich łap, co uważam za słuszne, gdyż "francuski front' jest wadą, a nie wszyscy chcą o ty pamiętać. Zgrzytów jakoś chyba specjalnie nie było, albo jestem mało spostrzegawcza, choć przechwalanie się przed sędzina znajomością z innymi sędziami i wymienianie, na których ringach w danej chwili pracują, w mojej ocenie nieco żenujące, ale cóż "każdy orze jak może".
  19. [quote name='Kero']mój Yukon na pierwszy rzut oka wydaje się malutki w porównaniu do większości hawanów, z którymi spotkał się na wystawach. Po słowach pani Junikiewicz i po rozmowie z panem Redlickim ( który posiada naprawdę dużą wiedzę o rasie jak i o hodowlach, i który zastanawia się na sprowadzeniem hawanka dla siebie), zmierzyłam Yuka ( i żeby nie było za dużo wazeliny - pan Redlicki uważa Yuka za za małego). Jego wysokość w kłębie wynosi 27cm, długość od stawu barkowego do guza siedzeniowego wynosi 35 cm. Wzorzec z 2009r. podaje: WIELKOŚĆ: wysokość w kłębie 23-27cm, tolerancja 21-29cm Teoretycznie Yukon jest ideałem, jeśli chodzi o wymiary. QUOTE] Kero to niemożliwe, aby Yukon miał 27 cm w kłębie. Wg definicji wysokość w kłębie to pionowy rozmiar zwierzęcia czworonożnego liczony od poziomu ziemi do kłębu, czyli najwyższego punktu tułowia, położonego na szczycie łopatek. Yukona mierzyłaś chyba razem z głową i uszami podniesionymi do góry. ;) Nie piszę tego złośliwie, ani żeby Ci dopiec. Yukon jest naprawdę malutki, ale jeśli osiągnął 21 cm dopuszczalne przez wzorzec, to jest w porządku. Różnica wzrostu w naszej rasie może wynosić 8 cm, przy średnim wzroście 25 cm to stanowi prawie 1/3 wysokości. Przy tak niewielkich pieskach jest to różnica ogromna, widoczna "gołym okiem" i nie trzeba wielkiej wyobraźni, by to sobie uświadomić. Myślę, że ciekawym doświadczeniem mogłoby być ustawienie obok siebie Twojego mikruska, mojego wielgachnego Gumisia i pstryknięcie im poglądowej fotki. Na ringach mają prawo pojawić się te o wzroście 21cm, i te mające 29cm hawańczyki, a ocenią je i tak sędziowie wg swojego gustu.
  20. [quote name='Hawanka']Mam Pytanie jaki rodzaj badania serca robi sie Hawańczykom ?? - w kierunku wad serca - w kierunku chorób nabytych serca + kardiomiopatii przerostowej (HCM) + kardiomiopatii rozstrzeniowej (DCM) + endokardiozy (CVD-MR)[/QUOTE] Hawanko, możesz zrobić wszystkie badania, jakie tylko są możliwe, Twoja wola. Zk nie stawia żadnych wymagań odnośnie badania rasy Hawańczyk (myślę, że to błąd) i nawet komuś, kto w ogóle nie bada swoich psów nie można zarzucić, że łamie jakieś przepisy. Ja informacje o tym, co zbadać znalazłam na stronach czeskich i węgierskich hodowców, więc zbadałam to co oni. I powiem szczerze nie mam pojęcia, czy za dużo, czy za mało.
  21. [quote name='Havany']Będziemy czekać nadal w Massivus Angels, mają naprawdę fajne psy a wkrótce planują krycie pięknym, niemieckim pieskiem. Bardzo długo czekaliśmy na suczkę od nich i teraz jesteśmy strasznie rozczarowani. Ale takie jest życie. Nic nie możemy na to poradzić.[/QUOTE] To fakt, psy mają naprawdę piękne, warto poczekać na suczkę i sprowadzić kolejną piękność.
  22. agastep

    Książka

    [quote name='Cezus80']no szamponu dla dzieci to nie proponuje ;9 może zakończyć się dziwnym przesuszeniem skóry . PH skóry psów i dzieci jest zupełnie inne . proponuje użyć szamponu dla papików z funkcją no more tears( bez łzawienia)większość szamponów dla szczeniaków ma taką funkcję. pamiętajcie że szampony dla dzieci w USA a u nas to dwie różne sprawy. Tak więc dzielcie na dwa to co czytacie bo możecie sami sobie zaszkodzić . Z watą w uszach tez bym uważała bo wata się namoczy i woda stoi w uszach całą kąpiel . Proponuje odpowiednie ułożenie głowy podczas kąpieli i uszy będą suche " w środku" i po kąpieli osuszyć małżowinę patyczkiem do uszu i powinno byc OK. pozdrawiam[/QUOTE] Dziękuję za opinię, właśnie dlatego zacytawałam to zdanie, nigdzie wcześniej nie trafiłam na taką sugestię, aby mordkę myć szmponem dziecięcym. Byłam więc ciekawa, co o tym myślicie. Faktycznie szampon dla szczeniąt na pewno będzie lepszy. Co do waty w uszach, jak widać są dwie szkoły. Ja zatykam i również z uszami nie ma problemu,nie chcę ryzykować zalania wodą, bo usunięcie jej z kanału słuchowego w kształcie litery L patyczkiem nie jest chyba możliwe. Nie znaczy to oczywiście, że leje wodę gdzie popadnie. Główkę myję na końcu i spłukuję jako pierwszą bardzo uważając, by nie zalać uszu, oczu i nosa.
  23. [quote name='Havany']Aga, ja miałam kupować z tego samego miotu. Zuzana przysłała mi zdjęcia trzech dziewczynek ale nie zdecydowałam się na żadną bo najbardziej lubię jednokolorowe a takiej nie było. Niestety, moja hawaneczka z Massivus Angels nie dojedzie do nas bo ma problem z uzębieniem i znowu jestem na etapie poszukiwań, niestety.[/QUOTE] Tak? W tym miocie są jeszcze dwa pieski, jeden czarny z białymi znaczeniami i łaciaty Koko, mnie zależało najbardziej na tym, by miał inne kolorki niż Gumek, więc wybrałam z czekoladowym noskiem. I powodzenia w poszukiwaniach, gdzieś na pewno urodzi się odpowiednia dziewczynka.
  24. Dziękuję, wiem, że jest psiak z tego samego skojarzenia, ale widziałam go tylko na zdjęciach. A Koko dulce, bo tak się nazywa jest inaczej umaszczony, w łaty, prawie tak jak Prada.
  25. agastep

    Książka

    [FONT=Calibri][SIZE=3]Niestety, po angielsku, moja znajomość tego języka jest taka mniej niż średnia, więc muszę się trochę pomęczyć ze słownikiem.. Jestem teraz w dziale „Bath time”- kąpiel. Autorka pisze: „Do mycia mordki(face)proponuję użyć szamponu dla dzieci nie powodującego łzawienia, inne szampony mogą drażnić i szczypać w oczy. Dziecięcy szampon pozwoli dokładnie wymyć mordkę i czynność ta nie będzie niemiła dla psa.” Pisze też o zatykaniu uszu watą (wiadomo)i jeszcze o zakraplaniu oczu –minerals oil (olej mineralny?)w celu ochrony przed wodą. Nie mam pojęcia jaki olej można wkraplać do oczu? Sól fizjologiczna to po angielsku- physiological saline, więc chyba nie to ma na myśli.[/SIZE][/FONT]
×
×
  • Create New...