Jump to content
Dogomania

wire fox

Members
  • Posts

    901
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by wire fox

  1. No cóż, ktoś kto posługuje się mottem rodem z XVII wieku, choćby stworzonym przez Kartezjusza ma poziom empatii również siedemnastowieczny. Na szczęście tekst został napisany w 2010 roku, więc zgłaszanie go gdziekolwiek nie ma większego sensu, a przynajmniej widoków na jakąś reakcję, choć uważam, że powinien zostac usunięty jako wysoce szkodliwy i niemoralny.
  2. Martax167 - nie wiem jak często masz kontakt z Babcią i psem, ale postaraj się wpłynąć na los psa - on nie może przebywać cały czas przy budzie ! To najważniejsze ! Może na początek uda ci się poćwiczyć z psem chodzenie na smyczy tak, żebyś mogła ty lub ktoś z domowników wyprowadzać go na spacer zanim nauczy się przychodzenia na komendę.
  3. [quote name='sleepingbyday']nie wiedziałam, z enie działa. [B]arielka - a może tzw slub humanistyczny?[/B] znalazłam ten tekst, o którym wczesniej pisałam. przygotucie się. bo o ile koleś z frondy to takie tam kawiarniane bla bla bla, to tutaj juz autor pseudo a la naukowo pisze, czym niestety robi bardzo złą rzecz, bo czytelnicy moga odnieść wrażenie, że zna się na temacie: [URL]http://www.eioba.pl/a/1y0p/uczuciowosc-zwierzeca[/URL][/QUOTE] Rzeczywiście - mocne uderzenie, trudno wyobrazić sobie,że w czyimś umyśle może wykluć się taka poplątana pseudoteoria. Początek tekstu jakby delikatniejszy,żeby wciągnąć czytelnika, czytasz i masz wrażenie, że za chwilę nastąpi jakiś nagły zwrot i okaże się,że to prowokacyjny wstęp służący do zaprzeczenia i wejścia na " drogę właściwą" - a tu łup - autor zaczyna dopiero się rozkręcać - trudno w to uwierzyć : [LEFT][COLOR=#000000][COLOR=red]Zwierzęta są całkowicie materialne, nie ma w nich niczego, co by mogło być świadome i odczuwać cokolwiek, w tym także „[I]cierpienie, zadawane[/I]” podczas eksperymentów. [/COLOR] [/COLOR][/LEFT] Pozostawię to bez komentarza, bo każy wydaje mi się banalny.
  4. Ale fotki !!! Dziękujemy :)! Polecam nasze Panienki na wątkach psów poszukiwanych do adopcji i gdzie się da !!
  5. [quote name='filodendron']A czemu ten link już nie działa? :cool3:[/QUOTE] Strona ma się pojawić w nowej odsłonie :) Strach się bać !
  6. Zacytuję, bo niestety artykuł już niedostępny pod tym linkiem : "Zacząć należy od uświadomienia sobie i innym, że fanatyczni psiarze wypisujący i wygadujący takie brewerie, jak te powyżej zacytowane, to nie tylko osoby, co do których zdrowia psychicznego można a nawet należy mieć poważne wątpliwości, ale także ofiarami lewicowej ideologii o zabarwieniu wybitnie antyreligijnym." Zauważcie jak sprtynie można w jednym zdaniu przypisać osobom o odmiennych poglądach fanatyzm, antyklerykalizm, brak równowagi psychicznej i lewicowe skrzywienie. Ten artykuł jest manifestem wszystkiego co najgorsze, niestety poglądy takie podziela wielu ludzi. Ostatnio w pewnej rozgłośni radiowej przeprowadzano rozmowę z księdzem, którego zapytano m.in. o to czy nie możnaby na kazaniach poruszyć tematu znęcania się nad zwierzętami, szacunku do innych istot żywych - odpowiedź pokrótce sprowadzała się do tego, ze na kazaniu porusza się tylko sprawy ważne !sic., a ksiądz osobiście nie rozumie np.płaczu po stracie psa. Oczywiście było to stanowisko tylko jednego księdza, a Ci wiadomo są różni, ale wygłoszone publicznie i bardzo moim zdaniem znamienne.
  7. [quote name='handzia']Bardzo się ciesze, że wszystko dobrze się potoczyło. :) Ja niestety mam troszkę mniej wesołą wiadomość. Trzeba zapłacić za transport suni do Warszawy. Teresz dzwoniła do mnie i podała mi kwotę. Ok 120 zł. Dziewczyny musiały jechać specjalnie do Zamościa i jeszcze opłaciły hotelik w Lublinie na jedną dobę, razem wyniosło to ok 120 zł. Jutro napiszę dokładnie. Ja ze swojej strony wykupiłam sunie, wyprawiłam je, ale jak mówiłam na początku nie stać mnie na więcej. Ja rozliczam obie sunie Lorkę i Punię., jestem odpowiedzialną osobą i trochę się martwię tym, że nie jest jasno wszystko określone. Więc co mam robić? Na koncie mam 140 zł, Owieczce trzeba zapłacić za weta, na chwilę obecną ok 60 zł. O sterylce nawet nie mówię na razie. Do transportu mogę dołożyć tę końcówkę. Czyli ok 20 zł. Więcej nie dam rady za nic, jestem już zadłużona :roll:[/QUOTE] Na swoim przelewie zrobiłam dopisek, że z przeznaczeniem na Lorkę, ale oczywiście proszę przeznaczyć to na pierwszą w kolejności, czyli Punię, bo jak zrozumiałam rozliczenie jest wspólne. Może dobrze byłoby zredagować tytuł wątku i dodać, że szukamy deklaracji. Czekamy na fotki Puni :), jak rekonwalescencja ? Szkoda,że nie ma faktury za vet'a, bo to warunek zwrotu 50 % za sterylkę - a to niemało.
  8. No tak :), ale chyba jednak nie o zasadność istnienia "dupy" tu chodzi :), są pewne standardy zwracania się do siebie nawzajem. A mimo sprzątania po swoim psie czuję się w jakiś tam sposób adresatką tej prymitywnej wypowiedzi w trybie rozkazującym. Największego problemu ludzkości, czyli tematu "Psiej Kupy" nie ruszam, bo został poruszony wiele razy, a i tak odbiegamy od tematu wątku :).
  9. [quote name='iwop']Wczoraj juz po raz piąty odpowiadałam na mail w sprawie Dory.. Wysyłam zdjęcia i link do wątku, ale potem następuje milczenie... Co w pieknej Dorce jest nie tak...?[/QUOTE] Może lepiej nie wysyłać linka do wątku, bo potencjalni adoptujący poprostu boją się kosztów. Jak zobaczą na pierwszej ile pieniędzy potrzebnych było na utrzymanie psa itd. kalkulują, skądinąd słusznie moim zdaniem,że wypadałoby się dorzuć i to jest to wiadro zimnej wody. Myślę,że lepiej ograniczyć się do zdjęć i nr telefonu w sprawie szczegółów dotyczących warunków jakie mogą zapewnić psu, umowy i wizyty przedadopcyjnej. Pozostaje jeszcze kwestia sterylki - bez niej psa wydać nie można, lub zobowiązania na piśmie do niej Opiekunów, jeżeli sterylizacja suni jest teraz z jakiegoś względu niemożliwa.
  10. [quote name='bety'] Tak sobie to przeczytałam i przed oczami stanęło mi kilku sąsiadów (i sąsiadek) z osiedla, dla których psy to "SAMO ZŁO" - a którzy na pewno poparli by tegoż autora. Smutny jest żywot takich ludzi. Pzdr[/QUOTE] Przepraszam,że trochę odbiegam od tematu głównego, ale taka mała dygresja nt.sąsiadów i osiedla - na jednym z osiedli w moim mieście:oops:, na szczęście odległym od mojego pojawiła się taka oto urocza, zrobiony własnym sumptem tablica z przesłaniem do sąsiadów. Napisano o tym w GW i skomentowano wielokrotnie.Jak? Oczywiście pozytywnie i zaznaczam,że nie chodzi mi o myśl główną - tylko o formę. Niektórym to jednak przydałyby się kagańce, a biedne drzewko :placz:. [IMG]http://bi.gazeta.pl/im/2/9380/z9380702X.jpg[/IMG] Fot. Arkadiusz Wojtasiewicz / Agencja gazeta
  11. [quote name='dusje']No to juz wiemy wszystko.Pani Agata jawi sie jako osoba solidna i ja to lubie :lol:[/QUOTE] Mnie niestety nie, bo nie wierzę w takie zbiegi okoliczności. Jak tylko wspomniałam coś o kosztach sterylizacji to masz....psy spadają z nieba. Ale oczywiście zakładam,że mogę się mylić i jestem w stanie wszystko Odszczekać :):). Tak, czy owak w sumie jestem z takiego stanu rzeczy zadowolona, bo nie miałam przekonania.
  12. W sprawie Lorki mailowała do mnie P.Agata, o której piękny sonet napisała dusje :), dzwoniła też do Owieczki, sprawa ew. wizyty przedadopcyjnej stanęła w miejscu bo: a/ Lorcia bez sterylki, b/ mamy pewne wątpliwości c/ ja nawet nie znam adresu, żeby kogoś do tej wizyty poszukać. Nie zawracałam teraz Owieczce głowy, bo miała "jej urwanie" :) wczoraj, ale mam nadzieję,że niebawem zadecydujemy co robić.
  13. Ale cudeńka :)! Niestety sądząc z absencji założycielki wątku - był to tylko słomiany zapał. Miejmy nadzieję, że sunie pokazane całemu światu zostaną szybko dostrzeżone :)
  14. [quote name='Sztedke']mało osób wchodzi ale tym, które już wejdą przypominam, że hodowla i rodowodowość nie gwarantują super-psa. moje biedactwo dotarło do nas kompletnie niezsocjalizowane i nawet z psami nie zapoznane chociaz pani hodowczyni dysponowała całkiem niezłą sforą :/ do tej pory się wnerwiam na zakup sercem nie rozumem (chociaz malucha uwielbiam i za żadne skarby bym nie wymienił)[/QUOTE] Pies nie jest urządzeniem, więc markowy nie daje gwarancji, że się nie zepsuje i będzie z nim zawsze wszystko OK - to jasne. Jeżeli chodzi o socjalizację, nie ujmując roli hodowcy to duże pole do popisu ma również opiekun, ale nie o tym chciałam .... [SIZE=3][COLOR=blue]- sedno sprawy tkwi w tym, że ADOPTUJĄC - POMAGASZ,[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue]- kupując u hodowcy możesz mieć nadzieję,że jego "działalność" jest pod kontrolą związku i nie rozmnaża swoich psów na potęgę i wyłącznie dla zysku /choć i to się często zdarza/, [/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=blue]-natomiast kupując na bazarze psa w typie rasy, możesz mieć pewność,że właśnie wspomogłeś PRZEMYSŁ produkcji szczeniąt i przyczyniłeś się do jego kontynuacji.[/COLOR][/SIZE] [SIZE=3][COLOR=black][/COLOR][/SIZE] [SIZE=3]I ten pogląd wszyscy, którym leży na sercu problem bezdomności zwierząt powinni propagować w swoim najbliższym otoczeniu.[/SIZE] [SIZE=3]Akurat w tej sprawie jestem wyjątkowo ortodoksyjna :) ![/SIZE] [SIZE=3][COLOR=#0000ff][/COLOR][/SIZE]
  15. [quote name='sleepingbyday']pomyślałam sobie - zajrzę na Frondę, a co. chciałam, to mam: [URL]http://www.fronda.pl/arturrumpel/blog/pies_najlepsza_namiastka_czlowieka[/URL] nie chce sie klikać? to cytacik: "Polem na którym lewacy wszelkiej maści osiągnęli wyjątkowo obfite sukcesy w dziele niszczenia tradycyjnych cywilizacyj jest negowanie istotowych różnic pomiędzy ludźmi i zwierzętami. Oczywiście ma to na celu podważenie fundamentów religii chrześcijańskiej, a zwłaszcza nauki o nieśmiertelnej duszy ludzkiej."[/QUOTE] Chciało mi się kliknąć :) i to zdanie poruszyło mnie najbardziej : [COLOR=darkorange]"Po pierwsze, dzieje się to na drodze prawnej, gdzie wymyśla się i wdraźa coraz to nowsze i coraz bardziej absurdalne "prawa zwierząt", jednocześnie ograniczając prawa i wolności ludzi." [/COLOR] [COLOR=black]Czyż nie śliczne ! Idąc dalej tokiem rozumowania autora / brrrrr/ lewicowa jest każda "jednostka" , czy "psiarz" dążący do ustanowienia prawa zabraniającego "jednostkom" zdaniem autora stojącym "wyżej" maltretowanie i zabijanie żywych stworzeń. Stąd już tylko droga prosta do znęcania się nad ludźmi słabszymi, upośledzonymi itd. każdy wie jak to się nazywa :angryy:. [/COLOR] [COLOR=black]Krótko mówiąc jestem porażona, choć biorąc pod uwagę stan swojej wiedzy o meandrach, że zacytuję autora "nieśmiertelnej duszy ludzkiej" już nie powinnam być.[/COLOR]
  16. [quote name='bric-a-brac']Każda rodzina to ludzie, ludzie są różni. Skoro prawnuczka próbuje coś zrobić, to może ktoś jeszcze w tej rodzinie okaże cień sumienia... Jak można po śmierci bliskiej osoby zwyczajnie pozbyć się psa bez skrupułów? Odpowiedzialność ciązy nie tylko na tej osobie, która dziedziczy, ale na wszystkich najbliższych... Ech... może to naiwne, faktycznie.[/QUOTE] Z pewnością nie naiwne - świadczy tylko o Twojej wrażliwości :Rose:. Niestety przeciętny "Kowalski" jest,że to tak elegancko i eufemistycznie ujmę "gruboskórny":-(.
  17. [quote name='bric-a-brac'] A może ktoś z rodziny będzie się chociaż poczuwać, żeby dać jakąś kasę? Choćby na pierwszy miesiąc hotelowania?[/QUOTE] Biorąc pomysł wywiezienia psa do lasu pod uwagę - to szczerze wątpię.
  18. Ślicznie :) Niedługo wydamy tomik poezji zebranej / po naszych kolejnych wątkach / tytuł : Poezja kynologiczna ?:evil_lol:
  19. Zosieńko pokazuj się światu po weekendzie :)!
  20. Trzymam kciuki za sunię i powodzenie zabiegu - oczywiście wszystkie argumenty jak najbardziej do mnie przemawiają.
  21. [quote name='handzia']Pieniążków potrzebujemy o wiele więcej. U Owieczki są dwie sunie w cenie jednej, ale obydwie trzeba wysterylizować, Są zgłoszone do Soemy ale to też chwilkę pewnie potrwa, więc na razie musimy mieć pieniądze. Zapłacić trzeba również za wizyty u weta (odrobaczanie i środki na kleszcze). Muszę również zapłacić za transport teresz (czekam na kwotę, miała podliczyć i dać mi znać) U mnie na koncie jest 140 zł, dusje przesłała chyba 100 od razu do Owieczki.[/QUOTE] Oczywiście biorę pod uwagę, że sunie są dwie, ale rozliczenia będą oddzielne, więc pytałam tylko o Lorcię :), ale może być też rozliczenie wspólne, jeżeli tak zdecydujecie i będzie to wygodne dla Ciebie. Ja tam zgodna jestem kobieta, choć niektórzy tego nie potwierdzają :evil_lol:.
  22. Czy Pani Agata podała Ci Owieczko namiary na siebie ? Ja niestety mam z nią tylko dość lakoniczny kontakt mailowy, nie mam adresu i mam pewne zastrzeżenia, o których trudno pisać wprost na wątku. Może wstrzymajmy się do momentu wysterylizowania suni i wtedy okaże się czy Pani jest dostatecznie zdeterminowana do adopcji. Poczekam, czy i jaką dostanę odpowiedź na mój dzisiejszy list. Bardzo chciałabym, jak my wszystkie zresztą :lol::lol:, żeby Lorcia trafiła do możliwie najlepszego domu, nawet gdyby miała na to jeszcze poczekać. A tak na marginesie, to wszystkie suńki wzięłabym najlepiej sama i wtedy byłabym spokojna o ich los - ot, co :evil_lol::evil_lol:.
  23. Witam Cioteczki, trochę podczytałam, i może juz za późno, ale czy nie lepiej pozwolic suni urodzić i uśpić ślepy miot ? To jednaK bezpieczniejsze dla niej, a szczenięta i tak są skazane :(. Tez mi się kraje serce, gdy o tym myślę,ale niestety tak trzeba,żeby nie dopuścić do kolejnych nieszczęść.
  24. [quote name='handzia']Dziekuję bardzo.:) Mamy już 140 zł :loveu:[/QUOTE] Czy wiemy mniej więcej ile potrzebujemy - tak dla orientacji ? Z tego co wiem po Lusi został opłacony pobyt u Owieczki do 9 maja, więc zbieramy teraz na sterylkę :)? Myślę,że bez względu na adopcję teraz, czy później - trzeba to zrobić jak najszybciej, o wydaniu suni bez, nie może być mowy. Pani, która chciałaby adoptować Lorcię mailowała wczoraj do mnie, jest w kontakcie z Owieczką, czeka na wizytę przedadopcyjną i decyzję w sprawie sterylki, bo twierdzi, że nie ma na to środków, podobnie jak na transport / trochę mnie to martwi i jak zwykle budzi moją czujność :cool3::cool3:/. Zawsze się martwię takim podejściem do sprawy, bo wszyscy wiemy, że pies to również wydatki, nie same przyjemności, a gdy na początku już brak możliwości to co będzie później ?? Nie chcę marudzić, ale czy to jest wymarzony domek Lorci ? Poczekajmy może na relację Owieczki, w koncy miała bezpośredni kontakt z Panią, może bez powodu dmucham na zimne :).
×
×
  • Create New...