świnto racjo pani kochano
ja jestem przeciwnikiem kolczatek-łańcuszki lepiej się sprawują(mówię o tzw,dławikach)ale oczywiście na czas treningów nigdy stale
ten rambo na w/w zdjęciu ma 10 lat?nie wyglada na tyle.
co do sytuacji powyżej mam 2 pomysły na poczekaniu-jeden to sedalin i pilnowanie psa cały czas gdzie się położy(jeśli wogóle na niego zadziała dawka),drugie wymagajace czasu oswajanie przez tę dziewczynę co mu daje jeść i pić i liczenie na to że w końcu się do niej "przemoże"
najlepiej zadzwonić czasami pisze jedno a wrzeczywistości jest inaczej,a ceny zobaczy ten tylko co jest zalogowany-czyli weci:eviltong:
superaśno,że wszystko idzie dobrze;)
magda,spoko,bez nerwów,poświęć swój najlepiej jeśli masz termometr elektroniczny i wsadż mu w tyłek-bo w ten sposób mierzy się psu temperaturę(czyli rektalnie),podsaj na forum jak ci poszło.pomożemy jakoś-byle do jutra.no i jak z psiakiem.pisz
nie ogłupia jak np.sedalin,psy są"normalne'nie wymiotują,ale jeśli wariuja w czasie jazdy tzn.szaleją po samochodzie to ta sytuacja się nie zmieni bo lek na to nie działa-do auta kupowałam d.a.p. spray i spryskiwała auto na 10 min przed podróżą.
ale do kojca w snesie cały czas otwartego-bo jesli chciałby cały czas trzymać w zamknieciu to niech"se figurke kupi" i wstawi do środka-nie brudzi,nie trzeba karmić,a ładnie wyglada
uff,przebrnęłam pzrez cały wątek,z tego co czytała sprawa raczej pilna-nie jestem zdziwiona postępowaniem(a raczej chęcią)rodziny-realia wiejskie w tygodniu wieszanie i topienie psów/kotów w niedzielę do kościoła:angryy:.wstyd.przepraszam ale musiałam "wylać "z siebie czarę goryczy.
myślałam,że może hotelik u p.Sylwi-która "ma" onke zabiedzona(Werka).co wy na to
jest taki prep.w inj.podaje się go w seriach nazywa sie zylexis.ja mam z nim złe doswiadczenia(co prawda u kota-w b.młodym wieku miał koci katar,podleczony,żeby wzmocnic odporność podałam zylexis,nic to nie dało objawy raz na jakiś czas "wychodzą"i tak)