-
Posts
8182 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by kinga_kinga7
-
Delikatna ,wrażliwa Sarenka [*]....Odeszła...
kinga_kinga7 replied to jostel5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
sofa Sary rzeczywiście wypasiona!!!! Cudnie na niej wygląda,poszczęściło się psinie:loveu::loveu::loveu: -
[QUOTE]A swoją drogą jestem ciekawa,czy jest gdzieś dom,który przyjąłby tak chorego psa na zawsze i nie porzucił,gdy stan suni będzie wymagał wzmożonego wysiłku,by jej pomóc...Chyba niewielu jest takich ludzi jak Ty....![/QUOTE] no ciekawe? nasz Pysio,który czeka na operację łapki wada jest wrodzona,miło zapewnienia opiekunki,że pomożemy w sfinansowaniu zabiegu zdecydowała,że nie może zatrzymać go..szukamy Pysiowi już drugiego domku:(
-
[quote name='Agnieszka_K']on ma 6 miesięcy?? :crazyeye: a nie 4? no a co z operacją? może dodać że czeka na operację, po której będzie mógł chodzić normalnie (tak?)[/QUOTE] napisałam,że ok 6..po operacji Pysio będzie chodzić,ale już nigdy nie będzie funkcjonował jak zdrowy pies [B]można dopisać,że obecnie czeka na operację[/B]
-
[B]Tylko coś takiego udało mi się naskrobać [/B]Pysio to ok 6-7miesięczny szczeniaczek z wrodzoną wadą rozwojową przedniej łapki[B][IMG]http://www.dogomania.../images/smilies/icon_frown.gif[/IMG][/B]Wada ta powoduje problemy z poruszaniem sie.Już oglądając pieska wyraźnie widać znaczne zniekształcenie łapy,szczególnie w obrębie śródręcza, nadgarstka i palców.Śródręcze jest zniekształcone.Palce sa rozszczepione. Podparcie się na chorej łapce piesek wykonuje w ten sposób,że opiera o podłoże śródręcze stroną grzbietowo-łokciową,nie ma podparcia na palcach,które są podwinięte(zgięte). W radiogramach widoczne są wady rozwojowe w obrębie kości lewej przedniej kończynyJest mozliwe przywrocenie normalnego opierania sie na lapce ale sprawnosci tak jak u zdrowych zwierzat nie da sie jej przywrocic. W nadgarstku lapka ta bedzie sztywna, ale to i tak sa dobre wiesci. Dzis piesek musi poruszac sie w zalozonej na ta nozke malej skarpecie by nie dochodzilo do skaleczen naskorka a w zwiazku z tym zakazen skornych, ktore dodatkowo przysporzyly by cierpienia maluchowi. Trzeba podkreslic, ze chora łapka nigdy nie będzie wyglądać i funkcjonować jak łapa po stronie przeciwnej.Pysio jest bardzo radosnym i przyjacielskim psiakiem,bardzo mądry:) Jeśli znajdzie się domek i osoba,która pokocha Pysia,ale mimo tego nie będzie w stanie sfinansować operacji,może liczyć na naszą pomoc! nie wiem.........
-
[quote name='Agnieszka_K']no właśnie nie wiem jak skrócić, tak żeby było naprawdę krótko w miarę, ale żeby było najważniejsze podane. no i to że my płacimy za operację chyba nie? Czy DS płaci? bo 800 zł to na bank odstraszy...[/QUOTE] jeśli ds będzie potrzebował pomocy finansowej,to jak najbardziej pomożemy!
-
Bezio zaginął! Warko ,pomóż w poszukiwaniach Kudłatego!
kinga_kinga7 replied to jostel5's topic in Już w nowym domu
[quote name='cavani']Strasznie ciężka sytuacja. Wygląda to tak, jakby Bezio cofnął się w rozwoju. Skoro do Ciebie Paju jest teraz tak agresywny, to będzie taki do każdego. Tylko jakiś zoopsycholog, mądry trener mógłby tu coś poradzić. My tu wszyscy kochamy psy, ale nie mamy dostatecznej wiedzy, żeby poradzić sobie z tak trudnym przypadkiem jak Bez. Też się bardzo martwię, co będzie dalej z tym psem...[/QUOTE] no,sytuacja jest nieciekawa:(:( -
Lusia -jamnikowata,niewidoma..pojechała do Warszawy:):)
kinga_kinga7 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']hehehe najwążniejsze że sunia w domu :)[/QUOTE] tak Isadorko:):) -
Lusia -jamnikowata,niewidoma..pojechała do Warszawy:):)
kinga_kinga7 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7'][quote name='kinga_kinga7'][B]Lusia jest w Radzyniu,a nie w Warszawie.[/B].:crazyeye: [...]/QUOTE] [B]Piszac wiedziałam, rozmawiamy z domkiem Lusi od paru dni :) Lusiu samych już tylko dobrych dni psino.[/B][/QUOTE] naprawdę:crazyeye:??? -
Lusia -jamnikowata,niewidoma..pojechała do Warszawy:):)
kinga_kinga7 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kocurek']To czekamy na wiesci:)[/QUOTE] chyba już po tytule każdy się domyślił:razz: Lusia zamieszkała w Warszawie z bardzo miłą i sympatyczną rodzinką oraz 9 letnią jamniczką:multi::multi::multi: powodzenia Lusieńko -
BP podhalan Alvaro ma już cudowny dom:)
kinga_kinga7 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='muzzy']Czy mi się wydaje, czy przybrał trochę na wadze? :)[/QUOTE] chyba tak muzzy! Jest taki okrąglutki i tłuściutki nasz Alvarek;) Ale jak już łapka wyzdrowieje,to szybko spali te kalorie:) -
Lusia -jamnikowata,niewidoma..pojechała do Warszawy:):)
kinga_kinga7 replied to kinga_kinga7's topic in Już w nowym domu
[quote name='Isadora7']Lusieńko może się z tobą umówię :):):) mieszkasz w Warszawie :)[/QUOTE] Lusia jest w Radzyniu,a nie w Warszawie..:crazyeye: Jest nią zainteresowany domek,Pan miał już jamniczka i bardzo spodobała mu się Lusia,wczoraj miał przyjechać,zobaczyć i porozmawiać,zaraz będę dzwonić do Pani Lusi i zapytam:loveu: -
[quote name='Dogo07']Jejku, to już 9 lat w schronisku :(. Może dopisać to w tytule ? To mały piesek to przed nim jeszcze kilka lat życia, które mógłby spędzić u boku kochającego człowieka gdyby taki się znalazł. A dlaczego " chińczyk" ?[/QUOTE] zmienię tytuł,zawsze jak jestem w schronisku,to bardzo szkoda mi tego psiaka,jest taki wesolutki.. dlaczego chińczyk? tak jakoś;)
-
zdjęcia Śleputka:) dostał nowe imię -chińczyk;) [IMG]http://i53.tinypic.com/15ev2on.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/2jedxdy.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/rr13r8.jpg[/IMG] Tekst do ogłoszeń: [B]Chińczyk trafił do schroniska 06. 09. 2002r jako młody piesek. Niestety już wtedy był niewidomy. Najprawdopodobniej jego kalectwo sprawiło, że nikt nie zdecydował się go adoptować. Doczekał w schronisku starości. Mieszka teraz w azylku dla staruszków. Jest niezwykle wesołym i energicznym psiakiem. Biega radośnie jakby nic sobie nie robił z braku wzroku. Doskonale nauczył się posługować innymi zmysłami. Jako jedyny ze staruszków chodzi na spacerki. Biegnie do każdego człowieka i wspina się na nogi prosząc o pieszczoty. Stał się niekwestionowanym przywódcą swoich kolegów z kojca. Czy staruszek jeszcze spotka człowieka, który zechce ofiarować mu dom?[/B]