Jump to content
Dogomania

kinga_kinga7

Members
  • Posts

    8182
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by kinga_kinga7

  1. [quote name='bakusiowa']To ile Pysio kosztuje miesięcznie? Dt- 300 zł. A reszta? To znaczy dojazdy do Warszawy na zmianę opatrunków, wizyty po operacji i jakieś inne dodatkowe sprawy? Czytałam gdzieś na wątku, żę DT prosił żeby na opatrunki chodzić gdzieś bliżej a nie jeździć przez pół Warszawy w godzinach szczytu. To zmniejszyło by koszty.[/QUOTE] tak, to prawda! ale co ja mogę, dr Trębacz to wet. Pysia od początku i myślę, że dlatego trzeba go wozić do Warszawy.Wielkie dzięki dt, że traci cały dzień żeby tam dotrzeć:) wiem, że jest to uciążliwe i kosztowne, może to się zmieni z czasem
  2. [quote name='AniaGucio']Kobity, a dlaczego Pysiowe pieniądze idą na schronisko?? Czy Pysio ma zrobione allegro?? Jeżeli nie, to może by mi ktoś podesłał treść ogłoszenia i wszelkie info potrzebne do wystawienia allegro?! Może znajdę chwilkę w weekend. Szkoda psa - im będzie starszy tym gorzej z adopcją :(, trzeba działać!![/QUOTE] już odpowiadam, dostałam telefon od osoby odpowiedzialnej za Pysiulka i prosiła, żebym podała nr konta ( jest na pierwszej stronie i tekst do ogłoszeń), ponadto dowiedziałam się, że Pysio [B]będzie miał jeszcze jedną operację [/B]( jak przestanie rosnąć ), więc jego potrzeby są ogromne m.in. [B]dojazdy na wizyty kontrolne, każda wizyta płatna ,opatrunki, DT [/B]- 300,-zł. miesięcznie, Boziu!!! tyle tego się nazbierało!!! Jostel ma rację ,to jest psiak z naszego schronu! i nie możemy dopuścić do powrotu psiny , bez względu na wszystko, tylu osobom los Pysia nie jest obojętny i każda pomoc się przyda i bardzo, bardzo o nią proszę w imieniu maluszka. Na początku też zakładając wątek biłam się z myślami, czy uzbieramy na operację i udało się! dzięki WAM wszystkim, myślę, że nie zostawimy go w potrzebie teraz. Wszystkich obecnych na tym wątku proszę o podnoszenie, robienie ogłoszeń i ....... wszystko co wesprzeć go może.
  3. [quote name='Kamila Proc']poniewaz to nic nie daje, nie podnosze[/QUOTE] w sytuacji Pysia wszystko jest potrzebne,nawet takie podnoszenie wątku!
  4. [quote name='jostel5']Nie jestem księgową Pysia,psiak nie jest pod moją opieką,ale...jest z "mojego" schronu i strasznie mi go żal...Jako,że na razie cała jego sytuacja jest naprawdę paskudna,niestety-udostępnię nr mojego konta dla wpłat na rzecz psiaka.[B]Robię to awaryjnie,tak samo jak awaryjnie zabezpieczyłam mu "tymczas" na czas operacji i miesiąc po...[/B] Uważam bowiem za porażkę nas,dogomaniaków, fakt,że najpierw daje się biednemu psu szansę,a później mu się ją odbiera.Pies niczemu nie jest winien,więcej-wszyscy tutaj ,na tym wątku,deklarowali wolę pomagania temu nieszczęśnikowi,a teraz? Teraz mamy pat! Jest Pysiek,jest dt,który robi,co może ,by psu pomóc (choć nikt praktycznie nie interesuje się,jakie są potrzeby....),a nie ma osób [B]odpowiedzialnych za tego psa[/B]!!! Sytuacja jak z horroru![/QUOTE] Ja chcę dodać, że na prośbę Pani prezes schroniska założyłam wątek, nie chcę się usprawiedliwiać, nie jestem osobą, która wyciągnęła Pysia ze schroniska,ale staram się pomagać ostatnio deklarowałam opłacenie dt za miesiąc i z tego się wywiązałam, ale faktem jest, że osoba, która jest odpowiedzialna jest tu nieobecna, myślę, że sytuacja Pysia pomału się wyklaruje, [B]domku bardzo bardzo potrzebuje!!!!!![/B]
  5. Jestem i ja! księgowa Pysia, odcięta od internetu w domu a teraz gościnnie u siostry, chociaż wczoraj nie miałam dostępu, na pw podaję chętnym numer konta chyba, że może jest ktoś chętny, [B]bo ja mam problemy z dostępem do internetu, nie zawsze będę mogła tu być.[/B]czekam na decyzję jest ktoś chętny ?
  6. jestem na zaproszenie Waldi481 -biedna suńka:( na razie nie pomogę,ale na pewno przeleję grosik;)
  7. dzięki Paju:) śliczne fotki Szarutki:)
  8. [quote name='cavani']To ja pokażę Wam jeszcze mojego ulubionego szczeniaczka schroniskowego - 2-3 miesięcznego czarnego chłopczyka, który jest w schronisku razem ze swoją mamą. Chciałam go zabrać do Warszawy podczas ostatniej podróży, ale już nie mogłam - nie starczyło dla niego domów tymczasowych. Mój słodziaczek: [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/6591/czarnulek1.jpg[/IMG] Tam z tyłu jest jego mama - nieduża, wesoła sunia [IMG]http://img96.imageshack.us/img96/7093/czarnulek2.jpg[/IMG] [IMG]http://img688.imageshack.us/img688/3866/czarnulek3.jpg[/IMG] A tu w ramionach adabiansanety [IMG]http://img29.imageshack.us/img29/1475/czarnulek4.jpg[/IMG][/QUOTE] poznałam tego szczeniora z mamą -oba słodziaki:loveu::loveu:
  9. zamówiłam dla Szarutki bannerek -może coś pomoże;) a tymczasem w górę Szarutko,w górę!!
  10. Pysio już jedzie do domu, chłopak był bardzo dzielny, wszystko jest OK! w poniedziałek następna wizyta, jak dostanę skany to powklejam rachunki
  11. tak bardzo przepraszam:oops::oops: znalazłam tą wpłatę na innym koncie, już nanoszę zmiany w poście rozliczeniowym
  12. [quote name='AniaGucio']nie wiem dlaczego, ale nie ma wpłaty z mojego bazarku - 170,75zł ?![/QUOTE] ale ta wpłata nie poszła na schronisko?
  13. [quote name='AniaGucio']Rozliczenie jest niekompletne...[/QUOTE] jak to...?
  14. [quote name='AniaGucio']Dziewczyny, a gdzie znajdę rozliczenie Pysia?[/QUOTE] na pierwszej stronie,post nr 7
  15. [B]kochani! Pysio dzisiaj jedzie na wizytę, noc minęła względnie, jest problem finansów, otóż zabieg, który miał kosztować 800,-zł. będzie w granicach 1.200,-zł., każda wizyta płatna , opatrunki i rehabilitacja ok. 2 miesięczna, nie mamy wyjścia musimy !!!! uzbierać brakującą kwotę, wstyd mi prosić, ale skoro tyle zebraliśmy myślę, że wspólnie damy radę, każda złotówka na wagę złota, może ktoś zrobi bazarek na maluszka? proszę, on tyle już przeszedł doprowadźmy sprawę zdrowia cudaczka do końca. Czekam na jakieś inne propozycje......[/B]
  16. [quote name='jostel5']Kopiuję informację z dt Pysia: "Z przychodni wyszliśmy ok.20.30.Po drodze kupiłam Pyśkowi ceratkę i papier w roli na legowisko. Niestety apteka była zamknięta i podkładów nie kupiliśmy. Jutro kolejna wizyta ok.południa. Pysio już się obudzi. Widać, że cierpi. Teraz akurat zasnął, bo dostał środek nasenny. Dała nam go pani doktor. Łapa jest zdrutowana, założono mu też płytkę metalową. Jutro wstawię skany opisu operacji. dzisiaj niestety jestem już tak wypluta, że idę spać. Cała ta sytuacja z operacją i jeżdżenie trochę mnie zmęczyło. Dzisiaj poszła 100 zł na paliwo i ok.12 złotych na zabezpieczenie posłania".[/QUOTE] miałam to właśnie skopiować,bo dostałam wczoraj;) zamówiłam Pysiowi bannerek,który mam w sygnaturze -podlinkowany,także częstujcie się cioteczki:)
  17. ja też podniosę Fugę,skromny grosik przeleję -musimy jej dać szansę!!
  18. [quote name='jostel5']Dziękuję,ale to nie do końca tak....Ja również-chociaż [B]staram się zrozumieć[/B]-nie godzę się z tym,co się w sytuacji Łatka zadziało....Byłoby mi pewnie łatwiej uporać się z myślą,że ta adopcja to był niewypał,gdyby chodziło o zagrożone ,w wyniku pobytu w Waszym domu Łatka,życie szczurów....Ale tutaj -jak widzę-nie o to przecież chodzi.... Łatek to pies "po przejściach" ,podobnie jak wszystkie wyadoptowane przez nas dotąd psy.Nikt nigdy i przed nikim nie ukrywa,że takie adopcje nie są łatwe i domy adopcyjne zawsze były tego świadome.Bo niby dlaczego mają być łatwe? Pies,często po wielu traumatycznych przeżyciach,trafia do nowego domu,który ma być jego domem już na zawsze.Ale on jeszcze o tym nie wie.Boi się,nie rozumie,co się stało i czym mu ta zmiana grozi...Zachowuje się często irracjonalnie i nieprzewidywalnie,ale w końcu-załapuje i dopiero wtedy,po często dość długim okresie aklimatyzacji,pokazuje,jaki naprawdę jest. Łatek u Ani pokazał,że jest przytulanką, trwało to jednak trzy miesiące... Z innymi psiakami też tak jest ,ale dorośli,odpowiedzialni ludzie,decydując się na adopcję bezdomniaka,wiedzą,że taki psiak nie jest pluszową zabawką ani też nie oczekują,że pies już następnego dnia będzie im dozgonnie wdzięczny za to,że znalazł dom i niczego- z tej wdzięczności nie zniszczy,a poza tym nigdy nie nasika,wszystko pojmie w lot i nie zachoruje...Cierpliwie też pomagają psu odnaleźć się w nowej sytuacji i -na szczęście-nikomu jeszcze (przynajmniej ja mam to szczęście) nie przyszło do głowy zrezygnować z "wielkiej miłości" po tygodniu....!Jednocześnie muszę tu dodać,że wyadoptowywałam do domów stałych znaaaaacznie trudniejsze psiaki niż Łatek ,bo były to na przykład adopcje wprost ze schroniska ,kiedy o przyzwyczajeniach psiaka tak naprawdę wie się bardzo mało !Tak sobie myślę ,co bym zrobiła,gdyby "moje" domy adopcyjne po tygodniu rezygnowały ("bo przecież w umowie jest zapis ,że można to zrobić")?Wyobrażacie to sobie? Nie robiłabym pewnie nic innego tylko przewoziła te psy z miejsca na miejsce,popadając w coraz większą frustrację i wreszcie rzucając to wszystko w diabły! Mili Panowie! Nasza praca z psiakami ze schronisk to wolontariat.Każda/każdy z nas pracuje zawodowo,ma (lub nie ) rodzinę ,mnóstwo obowiązków,niewiele czasu na przyjemności.Pomagamy,bo chcemy pomagać,wkładamy w to masę serca,nadziei i wreszcie własnych pieniędzy,bo wierzymy ,że to ma sens. Na szczęście ludzie,którzy adoptują nasze psy,w znacznej mierze rozumieją ,na czym to wszystko polega.Wy,Panowie,niestety,nie należycie do tej grupy .Nie mam o to szczególnych pretensji,ale też rozumiem Cavani ,bo dla Niej to pierwszy zwrot z adopcji i to zwrot psiaka,który naprawdę przy odrobinie wysiłku z Waszej strony mógłby być najwierniejszym przyjacielem.Nie daliście szansy Łatkowi,ale sobie -również nie...Trudno-nie każdy zasługuje na psa![/QUOTE] podpisuję się pod Jostel!!! przecież moja Lusia 14.07.br będzie u nas rok do nas się przyzwyczaiła i jest bardzo kochana, ale do dzisiaj pies jest nieufny wobec obcych, trzeba pokazać psu, że jest bezpieczny i kochany Wam zabrakło czasu a szkoda, bo te psiaki jak pokochają to już na stałe, cóż może to dla niego nie ten domek.A chcę jeszcze podkreślić, że moja Lusia również wróciła z adopcji!! dzisiaj gdyby się znalazł najlepszy dom to za żadne pieniądze nie oddałabym jej.
  19. a teraz najświeższe wieści... Pysio śpiący wraca do dt, więcej inf. w następnym poście, nie chcę zawracać głowy w trakcie jazdy, ale wszyscy czekamy na szczegóły z dzisiejszego dnia
  20. [quote name='Kocurek']Juz pewno trwa operacja...[/QUOTE] tak,Pysio już na stole..trzymamy z całych sił kciuki!!!!!!!!!
  21. [quote name='cavani']Ojej, to wspaniała wiadomość! :multi: A czy mogłabyś zapytać panią, czy nie mogłaby się spotkać jutro po południu? Jadę do Lublina po Łatka to mogłabym zabrać ze sobą Jagę. Pani mogłaby poznać oba pieski, a ja zrobiłabym od razu wizytę przedadopcyjną. ;) Możesz pani powiedzieć, że spotkanie nie oznacza, że będzie musiała zdecydować się na któregoś pieska. Chodzi tylko o to, żeby zobaczyła je na żywo, poznała.[/QUOTE] dobra,zapytam;) jakby co,to podam tej Pani tel do Cebie
  22. mam przemiłą Panią z Lublina,która miała przez 8 lat psiaka i myśli nad adopcją bardzo poważnie,pytała mnie o Łatka:) dałam jej wątek,również Jagi..;) Trzymajcie kciuki!
  23. [quote name='jostel5']Najpierw muszę napisać dla Pysia.Bo już dawno obiecałam....A tej dwójce-mogę jutro? Proooooszę![/QUOTE] właśnie Pysiowi..;)
×
×
  • Create New...