Pewnie na łańcuchu była,ale szczerze powiedziawszy,to jej reakcja wskazuje,że coś więcej się tam działo. Lady paraliżuje strach,gdy smycz się napnie- coś mi się zdaje,że ona chodziła w kolczatce. Może po tym ma ten odruch? spodziewa się,że napięcie smyczy= szarpnięcie kolczatką:-( Lady jest pierwszym psem,którego znam,którego nie trzeba uczyć chodzenia na luźnej smyczy. Być może ktoś uczył ją tego w mocno awersyjny sposób. Wielka szkoda,szczególnie,że Lady to psina o bardzo delikatnej psychice
[QUOTE]
A Frodo to widzę pełna kulturka-szkolenie na całego
[/QUOTE]
Szkolenie pozytywne to i dla mnie i dla psów przyjemność;)