Jump to content
Dogomania

psiakiGabi

Members
  • Posts

    1562
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by psiakiGabi

  1. Bruno od wczoraj nie awanturuje się w kojcu :) Chyba stwierdził, że kojec to jednak nic złego :) Bardzo rzadko w nim jest zamykany i dzisiaj po raz pierwszy sam wszedł do kojca i poszedł spać :)
  2. [IMG]http://i55.tinypic.com/30hlysi.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://i54.tinypic.com/2bd6df.jpg[/IMG] buzi bizi:loveu:
  4. [IMG]http://i53.tinypic.com/2ekn8ew.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i52.tinypic.com/2s1ako5.jpg[/IMG]
  6. [IMG]http://i51.tinypic.com/2hdd10o.jpg[/IMG]
  7. xxxx52 Harry nie będzie mieszkał w budzie :) u nas kojce są w ciepłym ogrzewanym budynku ale to i tak nic w porównaniu z łóżeczkiem u swojej Pani :( Ra_dunia to jedź jutro do niego i sprawdź wszystko co i jak, my jak coś to w sobotę jedziemy po niego :)
  8. Ja się cały czas zastanawiam jaki jest prawdziwy powód oddania Harrego:roll: bo nie mieści mi się w głowie, że z powodu śmierci ojca:roll: co ma jedno z drugim wspólnego? Tym bardziej, że Asia była samodzielna dziewczyna,mieszkała sama, pracowała.. Wyjazd z Polski też jest kiepskim wytłumaczeniem, znam mnóstwo osób, które wyjechały z Polski i psy zabrały ze sobą.. Jaka by to nie była przyczyna, nie był to odpowiedzialny dom dla Harrego:-(
  9. Patrzcie jakie mam łoże:cool3: [IMG]http://i51.tinypic.com/2mwfrmc.jpg[/IMG]
  10. [quote name='magda222']Może mógłby zostać u "swojej pańci" do czasu znalezienia nowego domu? Pytałyście ją? Szkoda mi Harry'ego :( Z kanapy do kojca :([/QUOTE] Asia wyjeżdża z Polski i Harry do 1.11 musi się wyprowadzić od Niej :(
  11. Bruno zaczyna rozumieć, że kojec to nie jest coś strasznego :lol: Śpi już grzecznie w kojcu, w dzień jak go zamkniemy na chwilę to też coraz rzadziej się buntuje. Myślę, że ten pobyt w schroniskowym boksie bez spacerów spowodował u niego takie zachowanie. U nas pomału przekonuje się, że w kojcu się nie siedzi cały czas, że w kojcu jest jedzonko, mizianie i spanie :lol: Zostawiony sam w pomieszczeniu też rozpacza pod drzwiami, ale wydaje mi się, że już co raz mniej:cool3: Nowy domek dla niego to domek z ogrodzonym podwórkiem i podczas nieobecności właścicieli musiałby zostawać na dworze, ale mieszkać powinien w domku :lol:
  12. Do 1 listopada musimy go zabrać:roll: w sobotę jedziemy po niego:-(
  13. Tak na szybko zrobiłam ogłoszenie [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/HARRY,24954[/url]
  14. Ra_dunia ja też mam wyrzuty sumienia, bo przecież też tam byłam, też wypytywałam o te "co będzie jeśli... " ale śmierć jednego z rodziców do głowy mi nie przyszła:shake: Echhh no nic teraz trzeba skupić się na Harrym:loveu:
  15. Może Asia poczuje sie do odpowiedzialności i pokryje koszt hoteliku?:roll:
  16. trzeba błyskawicznie znaleźć mu nowy dom :( a li1 ma ode mnie:mad: wykrakała, że Harry wróci z adopcji:shake:
  17. W sobotę popołudniu pojedziemy po Harrego, wcześniej nie damy rady:-( Jestem załamana :-(
  18. Dzwoniła dzisiaj do mnie li1, poczytałam wątek Golina i muszę szczerze napisać, że nie mam za bardzo warunków do kąpieli dla niego, poza tym powinien mieć cieplutko, u nas co prawda kojce są w budynku ogrzewanym, ale mimo wszystko nie jest to takie ciepełko jak w domu :roll: Jeżeli nie znajdziecie nic innego to mógłby do nas przyjechać, ale mam nadzieje, że znajdzie się jakiś ciepły kącik dla niego w jakimś hoteliku:lol:
  19. Akrum dopiero trafiłam na ten wątek:oops: te psiaki maja wielkie szczęście, że trafiły na Was, a raczej, że Wy trafiłyście do nich:cool3: Powodzenia dziewczyny:lol: Będę do Was zaglądać:lol:
  20. Bruno bardzo się buntuje w kojcu:-( praktycznie tylko na noc jest zamykany do kojca, a tak to chodzi z nami prawie cały czas, on ma lęk separacyjny :roll: Rano jego kojec wygląda jak po wojnie, wszystko fruwa, nawet ciężki drewniany podest musi po swojemu przestawić, dywan z podestu i miski też latają po kojcu, wodę w misce ma przez 10min:evil_lol: posłania nie ma, ponieważ zjada i jest to niebezpieczne dla jego żołądka:roll:, więc śpi na dywanie i na drewnianym podeście, tego narazie jeszcze nie próbuje zjeść:lol: żeby nie panikował w kojcu próbowaliśmy zostawić go zamiast w kojcu to w "biurze". Niestety efekt ten sam, po prostu musi być przy człowieku. Jak ma ludzia koło siebie to jest superaśnym psiakiem, to taki duży dzieciak:loveu: w dodatku nieświadomy swojej siły i wagi, bo potrafi ładować się na kolana albo na głowę, wydaje mu się, że jest maluśki :evil_lol: Wyczesałam z niego cały schroniskowy smrodek i reklamówkę sierści, a jak ładnie się czesał, stał zadowolony i nastawiał się do czesania:loveu: Na spacerach jest wesolutki, biega, szaleje z psami, nie spuszczam go ze smyczy ale biega na długiej lince:lol: jest bardzo mądry, umie już siadać i dawać łapkę na komendę:cool3:
  21. Co tu tak pusto?:mad: Chyba poszczuje Was Elzą jak nie będziecie tu zaglądać:eviltong:
  22. sundayrose jak ktoś sklei jakiś tekst to ja mogę porobić trochę ogłoszeń :)
  23. Bruna można już spokojnie ogłaszać, jest jak najbardziej adopcyjnym psem :)
  24. Szwami zajmiemy się pojutrze, tylko damy mu chyba lekką dawkę sedalinu, żeby Go nie stresować. Bruno absolutnie nie jest agresywny, jego problemem jest lęk separacyjny, on musi być cały czas przy człowieku, najbardziej lubi mnie i jak tylko zniknę mu z pola widzenia to "koncertuje", ale męska część towarzystwa też mu nie przeszkadza. W kojcu zamknięty faktycznie może sprawiać wrażenie agresywnego, bo gryzie kraty i wydaje przy tym straszne odgłosy, jak jakiś wilkołak :diabloti: ale absolutnie nie gryzie, nawet jak wkładam rękę do niego do kojca w takim momencie to tylko podszczypuje, żeby go wypuścić :) wypuszczony i wzięty na smycz zamienia się w aniołka:loveu: Nie jest w ogóle bojaźliwy, nie zauważyłam jeszcze żeby czegoś się wystraszył, to normalny wesoły pies, tylko nie wychowany i nie lubiący kojca:evil_lol: Wygląda na psa wychowanego w domu, wśród ludzi. To jest idealny pies do domu, dla kobiety... Jedyny minus to jego ogromna siła, na smyczy ciąga bardzo ale to nie problem, nauczy się ładnie chodzić :)
  25. Bruno nie jest agresywny :) agresywnego psa (Misia) sundayrose widziała u nas :) Bruno poprostu się buntuje w kojcu i tyle.
×
×
  • Create New...