w domku aniołek :loveu: za to do piesków, no niestety typowy amstaff, pobawić to moze by sie z nimi chciał ale ząbkami :mad:
wczoraj jak wracałyśmy od weta ( Walus był na smyczy i w kagańcu ) podbiegł do nas boxer.. a Waluś jak na niego nie huknął:mad: a dumny był potem z siebie jak paw :diabloti: szedł prosto, spręzystym krokiem, głowa do góry az mu z tej radości choroba na troche przeszła :shake: nie domek z innymi pieskami wykluczony :shake:
zobaczymy jak z suczkami...