Witam Was nie będę się ukrywał POD NICKIEM tylko będę dziłał oficjalnie.
Nie wszyscy mnie znają, więc się przedstawię.
Jestem tatą Klaudii(Klaudiaaa), podpisałem umowę wolontariatu a także domu tymczasowego.
Nie udzielam się na akcji z puszką ani nie siedzę z psem z DT, po prostu brak mi czasu na to, Klaudia robi za mnie, na akcjach, ja pomagam w inny sposób.
Nie mogę być na zebraniach, Klaudia w tygodniu też nie, ma tyle nauki, że głowa boli a ma swoje plany, co do przyszłości swojej, jednak wymaga to juz teraz sporo nauki.
Niestety ja również nie mam czasu, aby jeździć na zebrania w tygodniu, weekendy czasami moja żona pracuje a jeżeli nie pracuje to jestem na Maciejach i pomagam Jarkowi.
Może zamiast pisać i robić jak za "dobrych czasów", weźmy się wszyscy do pracy, będzie z tego większy pożytek, takie moje prywatne zdanie, Wy możecie a nawet powinniście miec inne.