Na spacerach ciągnie, ale już nie skacze za dużo, ma bardzo dużo energii i nie ma jej jak wykorzystać :) W domu to typowy pieszczoch, nawet czołga się, żeby go tylko pogłaskać ;) Jedynie ma duży problem ze schodami, których u mnie niestety jest dużo :) ciężki może nie jest, ale paraliżuje go wtedy strach i wtapia się w podłogę. Na razie tato lub brat wnoszą go do mieszkania, ale mam nadzieję, że niedługo oswoi się ze swoim strachem (prosżę o rady, co mogę zrobić! :) Na jedzenie nie chce się skusić, z dawaniem łap schodek po schodku tez ciężko, ponieważ przed schodami kładzie się plackiem na podłodze :) ):eviltong:
W pokoju czuje się swobodnie, jest szalony, lubi czesanie :) Jeszcze do końca nie oswoił się z nowym otoczeniem, ale wszyscy w domu będziemy się starali, zeby poczuł się jak w domu :)
Zdjęć Apacza w nowym domku jeszcze nie robiłam, ale na dniach coś nacykam :)