-
Posts
193 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Kirke69
-
Cieszę się z tych dobrych wiadomości, i cały czas powtarzam że Mocca lepiej trafić nie mogła :lol::lol::lol: Wierzę że przy takich opiekunach wyliże się ze wszystkich dolegliwości :evil_lol: A jeśli jeszcze chodzicie z nią do weta o którym rozmawialiśmy to musi być dobrze. A co do spotkania to koniecznie :eviltong: Tylko ten brak czasu....
-
Co tam u Sonieczki słychać? Zaglądam na wątek czasami, a tu głucha cisza :diabloti: A wieści na pewno dobre :evil_lol:
-
Jeśli się trafia domek to super :evil_lol: A "mój" domek jeszcze nie dogadany (zabrakło dnia) :angryy: Ale jeśli niczego nie znależli, to na pewno coś wyszukam :evil_lol: Jeśli będzie potrzebna jakaś pomoc w przemieszczeniu, czy odebraniu szczyluni i przekazaniu dalej w Tychach to możecie na mnie liczyć :lol:
-
Nie chcę robić dużej nadzieji...ale moż coś z tego wyjdzie :diabloti: Dziś w pracy dowiedziałam się o rodzinie która szuka jakiegoś psiula do adopcji :cool3: Nie chcą psa na pokaz tylko jakąś bidę szczeniora Mieli dziś jechać do naszego schronu, jeśli nie będzie w nim szczyli to może będziemy mieli dla suńki domek :lol: W poniedziałek się wszystkiego dowiem. Tylko czy ew. była by możliwość transportu na śląsk, tj. do Tychów?
-
To jak będziecie coś konkretnego wiedzieć, tj. suńka będzie po wstępnej diagnostyce mogę podjechać do Olenderowej i popytać co ona o tym myśli :lol: I tak muszę jechać do niej zaszczepić moje azorki :evil_lol: Podczas rozmowy z wetem który prowadzi również psi hotel też słyszałam aby suni nie narażać na niepotrzebne stresy związane z transportem. Radziła żeby przyczyn tych ataków szukać poprzez odpowiednie badania. Ale z tego co czytam poczyniliście już te kroki :lol: A za Zosię trzymam mocno kciuki!
-
A więc dr.Olender będzie jutro, więc będę z nią mogła porozmawiać. Niestety lecznica nie zatrzymuje u siebie psów, więc konieczny będzie jakiś tymczas. Choć diagnoza ze wstępnych ustaleń nie wymaga zatrzymania psiaka. Zadzwoniłam do innej tyskiej lecznicy, gdzie również przyjmują konkretni weci jednocześnie mają psi hotel. Niestety są wakacje i nie mają miejsca. :shake: Dowiedziałam się tam, że najlepiej było by zrobić suni tomografię głowy i to możliwe że rozwiązało by problem diagnozy w obecnym miejscu znajdowania się Zosi. A i jeszcze jedna informacja - dr. Olender od 20.08 idzie na urlop.
-
A nie mówiłam, że będzie psi raj? :evil_lol:
-
No to pannę witamy jutro w Tychach :lol: W nowym domku wszystko przygotowane... kocyczki, miseczki itp. A mam wrażenie że ponad to wszystko przede wszystkim otwarte serducha nowych właścicieli :loveu: i chyba to najważniejsze. Sonia trafia do ludzi którzy mieli już takiego psa ( był członkiem rodziny do końca swoich dni) a w psicy zakochani po uszy :lol:
-
Witam! Odnalazłam wątek Sońki i przeczytałam calutki :lol: Suńka wiele przeszła i oby zaczeły się dla niej już te same dobre dni Domek zapowiada się super.... ale ok 22. napiszę więcej :lol: A jak coś to suczydło będzie pod moim czujnym okiem :eviltong: Trzymajcie kciuki...
-
Witam! śledzę ten wątek cały czas i trzymam kciuki za powodzenie tej akcji :lol: Niestety kupa obowiązków nie pozwala mi aktywnie pomagać, mimo szczerych chęci. Tak sobie pomyślałam że jednak w niedzielę mogła bym wyrwać się na dwie godzinki i podejść do CP i może w jakiś sposób pomóc. Nie wiem jakie tam macie układy,ale może zabrała bym moje dwa haszczaki i przy ich pomocy bardziej zainteresowali byśmy ludzi akcją.:lol: Zawsze żywe zwierzę bardziej przyciąga uwagę, i pomogło by to bardziej wypełnić skarbonkę :evil_lol:
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
Kirke69 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Czy coś nowego słychać u biedulek? -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
Kirke69 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Dzięki! Po niedzieli skontaktuję się z Grażyną, może jeszcze jedna para rąk do pomocy się przyda. A teraz biegnę się pakować, na jutrzejszy dogtreking. Ja trzymam dalej kciuki za sunieczki, a wy za mnie żebym przeszła 26 kilosków. -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
Kirke69 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Jestem na miejscu, można by tak powiedzieć. Po niedzieli podjechała bym do schroniska, ale musiała bym złapać jakiś kontakt z osobami z wolontariatu. Nie jestem pewna, jak przyjmą osobę z zewnątrz pracownicy. Choć parę razy byłam w sprawie haszczaków, i pokazano mi psiule. Na pewno tym suniom trzeba pokazać że świat jest poza kratami -
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
Kirke69 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Trzymam mocno kciuki, żeby sunie wreszcie znalazły dobry domek! -
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
Kirke69 replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Wygląda na to że Neli nie była cały czas więziona na tym łańcuchu. Ok.dwóch miesięcy temu, dziewczyna która była w tamtych okolicach mówiła że ją widziała i dokarmiała. Biegała po wsi, i z wypowiedzi wynika że była w fatalnej kondycji, bardzo wychudzona. Nie poznano że była szczenna:placz: A to jeszcze cytat z innego psiego forum ( od dziewczyny która ją wówczas spotkała i dokarmiała) "Gdybym wiedziała że suka jest w aż tak ciężkiej sytuacji zaraz zwinęłabym ją do schronu. Jednakże zaraz po tym jak dostawała jedzenie uciekała i nie dawała się złapać. Na gwałtowne ruchy reagowała agresją więc nie zbliżaliśmy się do niej na bliskie odległości. Szukaliśmy suni gdy zniknęła dwa miesiące temu. Żałuję że nie zabrałam suczki do samochodu jakimś sposobem...żałuję. Gdy dzwoniłam do Sosnowieckiego schroniska pani po drugiej stronie mówiła mi że Kogoś wyślą,jak widać nie wysłali. Pomyśleć że kilka miesięcy temu patrzyłam prosto w te ślepia..." Jeśli to prawda z tym powiadomieniem schronu, czemu nikt nie zareagował już wtedy :angryy: Może nie doszło by do tak tragicznego finału a przynajmniej ukróciło by cierpienie tych psiaków -
Trzy w jednym:Horror,koszmar,tragedia-jutro kolejna rozprawa
Kirke69 replied to BajkaB's topic in Już w nowym domu
Po przeczytaniu tego wątku, jestem przybita jak większość z was :placz: Trzymam kciuki za szczeniorki i Aresika Mam nadzieję że publiczne nagłośnienie spraw takich jak ta i kara dla oprawców, będzie ostrzeżeniem dla kolejnych katów zwierząt. Może choć przez chwilę ktoś użyje mózgu i w obawie przed karą nie zada cierpienia zwierzęciu. Podziwiam osoby które tak bardzo zaangażowały się w tą sprawę i w wiele innych i wielkie pokłony w ich stronę -
2-3 miesięczna suczka znaleziona w lesie. Zara ma dom.
Kirke69 replied to Agnieszka_'s topic in Już w nowym domu
Dziś byłam w odwiedzinach u maleństwa :loveu: Mała może nie rotkowata ale bardziej w typie beauceronka :multi: Jest słodziutka :loveu: Tylko domku nie widać :shake: -
2-3 miesięczna suczka znaleziona w lesie. Zara ma dom.
Kirke69 replied to Agnieszka_'s topic in Już w nowym domu
Najnowsze wieści :diabloti: Mała Zarka przybiera na wadze, w ciągu tygodnia jej masa zwiększyła się o 1.5 kg :multi: W tej chwili waży ponad 5 kg i dochodzi do siebie, zapominając o tym co się jej w jej króciutkim życiu złego przytrafiło :angryy: Próbuje zaprzyjażnić się z haszczakami i pomimo że dostają się jej bury szczególnie od jednej z suk nie wiele sobie z tego robi :evil_lol: Ma charakterek dziewczynka :diabloti: Wet po badaniu zezwolił już na odrobaczanie i szczepienia. Wszystko pięknie tylko domek dla malutkiej Zarki jakoś się nie pokazuje :placz: Obecni opiekunowie nie mogą pozostawić jej u siebie, mimo że towarzystwo się do siebie zaczyna przyzwyczajać :diabloti: i szukają dla Zarki domku w trybie PILNYM!!! -
2-3 miesięczna suczka znaleziona w lesie. Zara ma dom.
Kirke69 replied to Agnieszka_'s topic in Już w nowym domu
I jeszcze jedno zdjęcie małej Zary. [IMG]http://images50.fotosik.pl/213/e55a76d576127342.jpeg[/IMG] -
2-3 miesięczna suczka znaleziona w lesie. Zara ma dom.
Kirke69 replied to Agnieszka_'s topic in Już w nowym domu
Podnoszę malutką! Domek potrzebny na gwałt! Obecni opiekunowie- wybawcy kombinowali jakieś wolne w pracy aby mała mogła u nich zostać parę dni ale od poniedziałku będzie już ciężko. Może jakieś dyżury znajomych, ale długo tak się nie da. Ludzie mają dwa haszczaki i Zara nie może u nich zostać na stałę a też nie mają sumienia odwieżć jej do schroniska. Może da się jakoś pomóc psince, może los do niej uśmiechnie się po raz drugi i znajdzie swoje miejsce i swoich ludzi. Jeszcze raz proszę o pomoc dla malutkiej