ten ogryzek to zabawka- przeraźliwa piszczałka:diabloti: no co wy jakie odpady, jak się nawet ziemniaki obiera to trzeba uważać, spadnie skórka to Roman już ją ma w ułamek sekundy. Ostatnio nawet jadłam marchewkę przyszedł zobaczyć co jem, ale w sumie kiedyś nie chciał jej jeść. Stwierdziłam, że dam mu kawałek i mówię Wam jaki był ważny, że dostał to samo;) chodził z tą marchewą i tarł nią na wszystkie strony:)