-
Posts
12859 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by margoth137
-
Przygarbione,stare ledwo chodzi...Zdechla w schronisku.
margoth137 replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
zaglądam do małej kruszynki:( -
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
margoth137 replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
Maxiulek na pierwszą stronę!!:loveu: -
dzień dobry Zoruniu:loveu:
-
ZDZIŚ - pies marzenie!!! - wciąż czeka na swój dom
margoth137 replied to ania >'s topic in Już w nowym domu
cześć kochany Zdzisiu:loveu: -
Przygarbione,stare ledwo chodzi...Zdechla w schronisku.
margoth137 replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
no właśnie, tak jak w SPCA, no ale w Polsce.... chory kraj:( -
Przygarbione,stare ledwo chodzi...Zdechla w schronisku.
margoth137 replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
musi być jakieś wyjście, cały czas mam nadzieję...:) -
biedne kochane serduszko...:(
-
Jestem Kuba-nie mam oka ale MAM DOM !!!
margoth137 replied to Asia_Klero's topic in Już w nowym domu
cześć Kubusiu:) -
Kojot - na skraju śmierci głodowej, podrzucony pod drzwi
margoth137 replied to Vlk's topic in Już w nowym domu
oby się chłopakowi ułożyło:loveu: -
dziękujemy za pozdrowionka z nad morza:) oraz wpłatę od wujka krolika2014:loveu: Zaksięgowana jest też wpłata od elf i mango:loveu:dziękuje. Teol właśnie po obiedzie (pierś z kurczaka, ryż+ warzywka). Przedwczoraj byliśmy u babci, poszliśmy na łąki, ale tak nas wiatr wygwizdał, że nawet nie zrobiłam fotek. Od babci Teofil iść nie chciał, robił cyrki na przystanku i w autobusie:) nawet sobie urwał adresówkę w kształcie cukiera:) To taki kochany psiak. We wakacje dzieci się kłóciły o to kto będzie trzymał smycz;) Teofilowi to odpowiadało bo jak chciała każda to i spacer sie wydłużał;) wczoraj odetchnęłam wiadomo rok szkolny sie zaczął, ale gdzie tam. Ledwo po 7 rano wyszliśmy z klatki i zaczęło nas gonić coś różowego na hulajnodze...wrrr. Nie przepadam za dziećmi:(
-
ludzie to potwory.......:(
-
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
margoth137 replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
z czystym sumieniem polecam Animus na ul. Studzińskiego 6 i dr Jasińską. Mają szpitalik, inkubatorki, sale pooperacyjne itd. Pani Ania ma naprawdę serce do zwierząt. Jeszcze jest tam dwóch panów lekarzy. Opieka rewelacyjna mój Teoś miał zabieg, pies mamy również. Współpraca ze skawińskim schroniskiem. Wieczny ruch, ale dla każdego znajdzie czas. [URL]http://www.gabinetanimus.pl/[/URL] -
Staruszek Romuś spełnił swoje marzenie i znalazł dom u Margoth137!
margoth137 replied to Avilia's topic in Już w nowym domu
wiem, że to niewiele, ale mam fanty na bazarek, praktycznie nowe, jak ktoś będzie robił to wyślę fotki;) -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
margoth137 replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
odetchnęłam i bardzo się cieszę:) kibicuje Wam mocno i będę tu zaglądać, jak coś będzie trzeba śmiało pisać, Wojtuś ma do mnie nr tel.;) -
Kojot - na skraju śmierci głodowej, podrzucony pod drzwi
margoth137 replied to Vlk's topic in Już w nowym domu
ooo czekam na info:) -
taki cudowny dziadziowy kawaler:loveu: jakbym miała chatkę chociaż i dużo łąki no i pieniędzy to bym pozbierała takich dziadziów.
-
Cudowny Max - od 2003r. za kratami NARESZCIE MA DOM!!! :)
margoth137 replied to Noelle's topic in Już w nowym domu
cisza....;) -
Zbudujmy zagrodę dla Donlda - pozwólmy mu żyć !
margoth137 replied to Tymonka's topic in Już w nowym domu
biedny i bardzo nieszczęśliwy:( -
Przygarbione,stare ledwo chodzi...Zdechla w schronisku.
margoth137 replied to lika1771's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
może jestem nie kumata, ale jak to w schronie jest i ma właściciela? Boże zróbmy coś, nie mam kaski, ale coś by jednorazowo wpłaciła. Takiej kruszynie kocyk mięciuni i kącik w domku potrzebny:( -
Pieski wyciągnięte z olkuskiej mordowni szukają domów.
margoth137 replied to iwoniam's topic in Już w nowym domu
dziewczyny jest mi przykro ale złapało mnie wstrętne choróbsko. Kuruje się, tylko się boje, żeby ta Pani nie zrezygnowała bo jak się opóźni wizytę... nie mam pomysłu, może jednak iwonia będzie wczęśniej w pobliżu tych Gołuchowic:( takbym chciała żeby się suni udało. Pamiętam jak Państwo spod Skawiny się decydowali na Romusia i w końcu Pani się nie zdecydowała. Po 2 miesiącach wzieli suczkę, a Romuś dalej w hoteliku z długami. ach co za życie, a człowiek bezradny:(