-
Posts
1653 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ms_arwi
-
Mia pozwala Sasetce nawet jesc ze swojej miski, na spacerki grzecznie tez razem chodza :) Wieczorem polozyla sie w swoim legowisku razem z Sasetka pomimo, ze zwykle wczesniej pakowala sie do lozka :D Przyszla do lozka dopiero w nocy. Sasetka grzecznie spala do 9 rano w legowisku Mii. Ponownie zadnej niespodzianki rano nie bylo, sunki przespaly cala noc :) Ach i bylabym zapomniala, wczoraj pani dr powiedziala, ze Sasetka ma z 4,5 miesiąca. A oto kilka zdjec z dzisiejszego poranka juz po pierwszym spacerze: [CENTER] [IMG]http://img692.imageshack.us/img692/8526/zdjcie0029.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/257/zdjcie0027a.jpg[/IMG] [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8083/zdjcie0023y.jpg[/IMG][/CENTER]
-
Wlasnie wracam z mala od weta. Pani doktor osluchala ja i nie wykryla problemow z oskrzelami. Pecherz ciagle podleczamy - mala dostala druga serie zastrzykow, ma tez trzy razy dziennie brac pol tabletki furaginy. Niemniej na pewno jest juz lepiej, siusia czesto, ale jak to szczeniak, nie kropelkuje. Szczepienia bedzie mogla dostac dopiero za poltorej tygodnia, tak samo odrobaczenie. Najpierw musi sie calkowicie podleczyc z tego pecherza. Poza tym, chyba coraz lepiej dogaduje sie z sunia, bo widze, ze wlasnie razem leza na lozku :)
-
mala odpoczywa chwilowo od sunki w drugim pokoju - Mia jest niezmordowana, a mala potrzebuje nieco spokoju. Z pewnoscia nasz przylepny szczeniorek potrzebuje imienia :) Musi sie przyzwyczajac :) Pamietacie Smurfy? Tam byla 4ka takich Smerfikow... jedna z nich byla Sasetka - bystre, pelne energii smerfiatko ;)
-
jestesmy po pierwszej wspolnej nocy - mala usnela jak komandos na poslaniu Mii i spala do 9 rano :D zadnych wpadek w postaci zasikanych kocykow, materacykow itp. nie bylo, grzecznie zalatwila sie na dworze rano, wiec z tym pecherzem chyba jednak nie jest tak zle :) Dzisiaj dostanie ponownie leki na ten pecherz i bedzie osluchana, bo Nina mowila, ze mala chyba cos nie tak oddycha jeszcze. Niemniej jak tak sie bawi do upadlego z moja sunka - zaczely zaraz po spacerze rano ;) - to wydaje sie calkowicie zdrowym szczeniakiem. Sunia szkoli mala, mala sie nie chce dac i stad czasem sa starcia, ale krew sie nie leje i zaraz znow wracaja do zabawy. Sunia akceptuje dotykanie malej, chociaz jest zazdrosna, ale coraz lepiej z tym :) Jedynie z jedzeniem jest problem, ale to po prostu mala dostaje pierwsza, sunia musi grzecznie czekac. Mysle, ze do tego tez sie przyzwyczai. Osoba, ktora przygarnie mala sunke powinna miec swiadomosc, ze to maly diabel :diabloti: i slowo "fe" bedzie najczesniej wykorzystywanym na poczatku ;) Ot, to tyle poki co chyba.
-
sunia juz do mnie dotarla :) Teraz dociera sie z moja sunka. Mala chociaz ma nieduze rozmiary poki co, to charakterzasta jest :> i probowala w pierwszej chwili Mie (moja sunia) sobie ustawic... Mia jakkolwiek tolerancyjna, nie pozwoli sobie zeby szczeniak ja ustawil, wiec sprowadzila mala kilka razy do parteru. Teraz bawia sie jak szalone, co jakis czas biegajac do miski - pomimo, ze maja dwie pija oczywiscie z jednej. Mysle, ze bedzie dobrze :) Trzeba tylko dac malej nieco czasu na zaklimatyzowanie sie, a mojej Mii na zaakceptowanie nowej sytuacji. Jakie w koncu imie stanelo dla malej? Alba? czy Chanelka?
-
Mala teraz bedzie u mnie i tutaj na pewno krzywda jej sie nie stanie - wlasnie wracam ze sklepu z siatka pelna akcesoriow dla niej: miski, troszke karmy na dzis i jutro, nowa niezniszczalna zabawka (testowane na mojej diablicy suni - nie zdolala zniszczyc swojej zabawki przez pol roku!), nowa porzadna smyczka i kilka smakolykow i gryzakow co by mala miala sie czym zajac :) Na 18 jestem umowiona z Magda w Lesznie, gdzie odbieram mala i przywoze do Poznania. Na jutro zamowilam jej 15 kg Boscha dla szczeniakow duzych ras i przewidzialam wizyte u weta w celu powtorzenia zastrzykow, ktore dostala od swojego weta na problemy z pecherzem. Moze przy okazji bedzie mozna zaszczepic mala, to dostanie tez komplet szczepien. Mam nadzieje, ze dogada sie z moja suniola i szybko wyzdrowieje :) Zostanie tutaj tak dlugo jak bedzie trzeba, chociaz przy niewatpliwej urodzie tej sunki szybko powinien znalezc sie dla niej dom na stale, mam nadzieje ze tym razem z odpowiedzialnymi ludzmi :)
-
Sledze nieco sytuacje maluszka, ale musze przyznac, ze nieco sie pogubilam... Wychwycilam tylko tyle, ze jest chory (zapalenie pecherza), ze wraca do schroniska... Moglabym prosic o jakas spojna informacje na temat tego, co powoduje, ze zostala oddana z DT spowrotem do schroniska? Ogolnie: jakie sa wady tej slodkiej suni, ze nikt jej nie chce na DT?
-
O dzieci pytalam tylko orientacyjnie - poki co zadnych nie mam ;) Nie liczac mojej sunki, ktora jest jak takie wieczne dziecko ;) Bialego moge wziac do siebie, chociazby na DT. "chociazby na DT", bo nie chcialabym obiecywac, ze z pewnoscia zostanie na stale nie wiedzac czy nie jest np. wielkim szkodnikiem mieszkaniowym i czy dogada sie z sunia w mieszkaniu.
-
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
ms_arwi replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
[quote name='SchronTeam']Niedługo mamy zamiar zorganizowac tzw. drzwi otwarte, ale to przedsięwzięcie wymagające spokojnej i przemyślanej organizacji. pozdrawiamy[/QUOTE] Moze w tym dzialaniu mozna by pomoc? -
SCHRONISKO W POZNANIU. POTRZEBNA PPOMOC-wolontariusze!!!
ms_arwi replied to ***kas's topic in Już w nowym domu
Mam pytanie do Schroniskowego Teamu odnosnie do wizyt przed i po adopcyjnych - moze mozna by w to zaangazowac wieksza liczbe osob zeby usprawnic tego rodzaju dzialania? -
Szkolenie dla Amstaffa Bydgoszcz
ms_arwi replied to teQuilla_bdg's topic in Szkoły, kursy, seminaria
bylam na tym psim przedszkolu (w Poznaniu) ze swoja ASTka - nic szczegolnego w zasadzie. Mam wrazenie, ze zdecydowanie za malo dla takiego psa.