-
Posts
1653 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ms_arwi
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kajusza'] ms.arwi - raz jeszcze dziękuję :-) .... i mam jeszcze jedno pytanie, potem w domu dalej sikała? Umiała zostać sama? to ważne info jak zachowuje się w domu, bo tego nie wiemy niestety :-([/QUOTE] Noc spedzila spokojnie, bez zadnych awantur i tylko dywan oznaczyla sobie u siebie w pokoju, ale to pol biedy. Gorzej, ze rano po spacerku i nakarmieniu, kiedy znow musielismy dziewczyne zamknac u niej w pokoju, zeby nasze sunie wyprowadzic i nakarmic, strasznie drapala w drzwi, piszczala i poszczekiwala. I na srodku kanapy zrobila siusiu... Na pewno nie byla to kwestia nie wyjscia z nia na dwor, bo byla na nim jakas godzinke wczesniej i wszystkie potrzeby zalatwila. Poza tym, dziewczyna wlazi lapami na wszystkie stoly i blaty i chwila nieuwagi wystarczy zeby zjadla cos ze stolu - wiem, bo dobrala mi sie do sernika polozonego na blacie w kuchni - a musiala sie nieco postarac, bo sernik w blasze byl i do tego przykryty, a i blat nie jest wcale nisko... Takze adoptujacy Donke musi sobie zdawac sprawe, ze moga byc problemy z jej zostawaniem w domku... -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kajusza'] ms_arwi - przykro mi, że musieliście robić nadplanowe km, mam nadzieje, że nie było to wielkim problemem dla was? Jak tylko ustalisz ile km zrobiliście, to napisz ile wam zwrócić. Dziękuję Ci bardzo za opiekę nad Donką, szkoda, że tak się to zakończyła, ale niestety, takie ryzyko było i obie o tym wiedziałyśmy :-( Mam nadzieje, że Wasz pies nie będzie miał jakiegoś urazu psychocznego przez to zdarzenie i szybko wróci do równowagi. Dałaś szanse Donce i to najważniejsze.[/QUOTE] Nie, nadplanowe km nie byly zadnym problemem. Szkoda tylko ze musielismy tyle czekac, ale to trudno sie mowi, najwazniejsze, ze misja zakonczona sukcesem :) Donka grzecznie w autku sie zachowywala i nawet jak stanelismy na spacerek z nia w lesie, to nie chciala za daleko odchodzic i wolala do auta szybko wrocic. I tak, wiedzielismy wszyscy, ze jest ryzyko spiecia, dlatego nic powaznego sie nie stalo i dlatego tak szybko udalo sie wprowadzic alternatywny plan dla Donki. Co do Dusi, mysle, ze nic jej nie bedzie, faktycznie jest nieco wystraszona, ale dojdzie do siebie :) -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Dotarlismy wlasnie do domu. Pokonalismy jakies 400 km w sumie przez ten dojazd - jutro jeszcze zerkne na licznik i dokladnie podam, bo resetowalismy wyjezdzajac z domu i tankujac auto obok na stacji. Co do umawiania sie z Sandra, to Asiu nie do konca tak bylo. Upewnialismy sie dzien wczesniej co do godziny i podano nam przedzial 15-16 we Wrocławiu przy autostradzie. Bylismy tam 15 po 3, czyli wedlug ustalen. Zameldowalismy, ze jestesmy i czekalismy grzecznie, o 16 zadzwonilismy sie upewnic, czy sa juz blisko, tymczasem nie uzyskalismy wlasciwie zadnej konkretnej informacji (ale to juz wiesz). W efekcie dojechalismy dodatkowe km autostrada i dopiero o wpol do 6 przyjechala Sandra z Grzegorzem. Rozumiemy, ze mieli poslizg nie z ich winy, tylko uwazamy, ze mogli jednak zadzwonic sami i nas poinformowac o tym. Poza tym, jak moglismy czekac na informacje (tel.) od nich w domu, skoro mielismy do domu dalej niz oni, a poslizg wyniknal dopiero za Wroclawiem jak byli 30 km od niego? No nic, poczekalismy, najwazniejsze, ze Donka bezpieczna. I jeszcze jedno sprostowanie, ekwipunek Donki nie jest ode mnie :) Pan, ktory mi ja przywiozl powiedzial, ze to wszystko Donki jest - pewnie poprzednia wlascicielka kupila (?). Chcialam dac Sandrze kolnierz dla Donki zeby tego szwu na pysiu nie drapala, ale Sandra powiedziala, ze maja w razie czego, poza tym z obserwacji wygladalo na to, ze Donka w ogole sie nie interesuje tym szyciem, wiec i bez kolnierza sie obedzie. A i zapomnialam z tego pospiechu powiedziec Sandrze, ze szwy do zdjecia sa za 10 dni. I Donka dostala antybiotyk i przeciwzapalne w zastrzyku wczoraj, zeby jej sie nie saczylo za bardzo. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Donka w swoim pokoiku niestety musi byc zamknieta na klucz, ale to i tak lepsze niz kojec i buda na dworze... Ma kanape, kocyk, podusie... Po jakims czasie zaprzestala probowac otwierac drzwi. Nic jej nie bedzie :) Potem kolo 22 jeszcze z nia spacerek zaliczymy przed snem. Moje dziewczyny tez spedza noc w pokoiku u siebie bez lazenia po domu w nocy co by nie draznic Dony i nie kusic losu. Takze wszystko zabezpieczone, wszyscy noc powinni przezyc spokojnie. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='hankasanok']qurcze, szkoda ale wszyscy sie liczyli ze taka sytuacja moze sie wydazyc, z drugiej strony to nie anormalna sytuacja, raczej mozna nawet powiedziec ze wiekszosc z nas chyba sie takiego obrotu sprawy mogła spodziewać......[/QUOTE] Dokladnie, najwazniejsze, ze nic powaznego sie nie stalo. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Tak jak napisala Asia niestety bylo spiecie :-( Wszystko wygladalo dobrze, o nic sie nie klocily, bawily sie ze soba, Donka cieszyla sie na nasze sunie i na odwrot (zreszta to juz opisalam w postach wyzej). Bylysmy na dworze kilka razy - osobno/mieszany sklad i tez bylo wszystko dobrze. Niestety, Donka chyba uznala, ze Dusia jest typem "do zdominowania" i sprobowala swoich sil :-( Spiely sie z Duszkiem, bylismy z nimi, wiec od razu zaczelismy je rozdzielac, wygladalo to strasznie, wiec natychmiast pojechalismy do weterynarza. Na szczescie nie ma powazniejszych obrazen: Donka ranka przy oku - jeden szew, Dusia dwa szwy na uchu. To w telegraficznym skrocie. Jutro Donka jedzie do hoteliku, bo w tej sytuacji jest za duze ryzyko dla wszystkich. A taka mialam nadzieje :shake: No nic, sprobowalismy, niestety musimy przejsc do planu z hotelem. edit: Za weta zaplacilam 75 zl za wszystko, ale tak jak mowilam Asi, za to nie chce zwrotu. Dam jutro znac jak wyszlo z paliwem, ale wezmiemy auto, ktore pali jakies 7l, wiec korzystniej juz nic nie wymysle. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Zobaczymy czy jutro da rade ja zachipowac (poprosze dane na PW), jesli bedzie zamkniete, to w czwartek najwczesniej dam rade z nia podjechac (pon. i sr. w Poznaniu musze byc i beda z TZtem, a we wtorek pewnie nieczynne). Szczepienia ma aktualne (wscieklizna i wirusowki), odrobaczania nie wspisano do ksiazeczki, ale ja i tak bede pewnie za tydzien swoje odrobaczac, to ja tez przy okazji. Dostalam jej ksiazeczke, ale ma nowa, nie te ze schroniska - pan obiecal, ze sprobuje odzyskac tamta... -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Poki co jest dobrze :) Zadnych problemow pomiedzy dziewczynami :) Donka faktycznie jest chuda, zeberka widac, ale wydaje mi sie, ze wcale jej duzo nie brakuje do normalnej wagi - zawsze bedzie raczej szczupla. Cycuchy powyciagane, ale nie wisza jakos bardzo. Siersc matowa faktycznie i twarda bardzo - jakies rady na to? Blizn bardzo nie widac juz na niej. Uszy brudne - poprosimy weta o wyczyszczenie przy okazji chipowania (jesli chcecie, w przyszlym tygodniu w czwartek moge to zalatwic). I to tyle jesli chodzi o stan fizyczny dziewczynki. Psychicznie - super sunia :) Wpatrzona w czlowieka strasznie, przychodzi na zawolanie. Na smyczy moze nie ideal, ale dalam rade ja wyprowadzic bez problemu - to czy ciagnie na smyczy czy nie, to sie pewnie jeszcze okaze, jak Donka sie do mnie nieco przyzwyczai. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Melduje, ze wszyscy zyjemy :) Donka i moje dziewczynki nie rzucily sie sobie do gardel, co prawda euforii ze strony Donki nie bylo, ale nawet pomerdaly ogonkami do siebie. Potem bylo bieganie po domu i patrzenie na co sobie mozna pozwolic z Donka i na odwrot. Moje dziewczyny chyba postanowily sie podporzadkowac nowej kolezance. Donka faktycznie bardzo ciagnie do ludzi i chyba jest typem zazdrosnika. Poki co najwiekszym problemem jest osikiwanie przez Donke wszystkiego - dywan, kocyk szczeniaczka :shake: Nie wiem czy to kwestia posikiwania w sensie zdrowotnym, czy tez raczej oznaczania miejsca - wydaje mi sie, ze to drugie. No nic, mam nadzieje, ze przestanie to robic wkrotce :) i ze z dziewczynami nie dojdzie do zadnego spiecia - poki co obserwuje. edit: Dziewczynie lepiej bedzie szukac domku bez innych suczek, zeby stresu nie bylo. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Pan powinien byc za pol godzinki. Prosimy trzymac kciuki za Donke i moje sunie... -
[quote name='ania z poznania']Natalia, stanowcze "fe", zabranie ręki i podanie od razu zabawki, na zasadzie zamiany- zabawka za rękę.[/QUOTE] Dzieki Aniu, brzmi rozsadnie :) FE! znamy i lubimy ;) Tylko moj TZ niebardzo mnie chcial sluchac jak mowilam, zeby go tak nie rozdraznial rekami, ale teraz pokaze mu, ze nie tylko ja mam takie zdanie na ten temat i bedzie musial posluchac :p Skupimy sie zatem na wiekszej konsekwencji w podkladaniu zabawek :)
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Ladnie podsumowane - u mnie ja mysle, ze 150 zl by dziewczynie w zupelnosci wystarczylo na karme + smaczki. Na zime kasa sie przyda psiakom. Ale nie ta kwestia jest najwazniejsza. Najwazniejsze jest, czy dziewczyny w ogole by sie dogadaly, a na to nikt niestety odpowiedzi dac nie moze bez sprawdzenia. Dlatego trzeba zdecydowac co bedzie najlepsze ze wzgledu na Donke i biorac pod uwage jej finanse. BTW, gdzie jest hotelik u ARDNAS? -
Ma ktos moze doswiadczenie, co nalezy robic, zeby oduczyc szczeniaka podgryzania? Nasz maly Dantus jest teraz wiekszy i wprost rozpiera go energia, ktora lubi spozytkowac na podgryzanie :mad:
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']no rozumiem tylko powiedz mi (bo ja kontaktu z Panem nie mam) Pan mówił że chciałby ją u siebie zostawić ? Ania mówiła że podczas rozmowy z Panem wyjaśnił jej że po "akcji" suk żona i dzieci tego pana boją się Donki, więc dla mnie jest jasne że jeśli domownicy boją się psa to ona tam zostać nie może. Resztę życia spędzi w kojcu? Qrde ja już nic nie rozumiem[/QUOTE] Pan faktycznie mowil, ze jego zona i dzieci boja sie Donki po tamtym spieciu z labka, ale z drugiej strony mowil tez, ze probowal "testowac" rozne sytuacje przy Donce i nie zauwazyl, zeby reagowala w jakikolwiek nieprawidlowy sposob. Owszem, mowil, ze jest pobudzona, skoczna, ale nie agresywna. Kiedy rozmawial ze mna przez telefon staral sie powiedziec mozliwie najwiecej o tym co wie na temat Donki i jej sytuacji, wypytywal tez o to jak zachowuja sie takie psiaki, jaki maja charakter, jakie sa w zasadzie roznice miedzy astem a pitkiem. Powiedzial, ze bardzo chetnie przyjedzie tutaj i porozmawia, bo bardzo liczy, ze dowie sie ode mnie sporo na ten temat i byc moze nauczy. Dlatego tez Ania rozmarzyla sie, ze Donka moglaby zostac tam, gdyby panu zaproponowano wspolprace z behawiorysta (i oczywiscie gdyby propozycje te przyjal). Tylko jak zaproponowac temu panu behawioryste, skoro nikt nie umie poki co wskazac zadnego? -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='fioneczka']Natalia ale na jaką sytuację ? Nie wiemy czy Donka jest "inna" niż była, wiadomo że Pan chce ją oddać ze względu na bójkę z jego suką.[/QUOTE] Wlasnie na taka sytuacje - pozwolic odpowiedziec na pytanie, czy Donka jest "inna", czy mozna zaradzic bojkom z tamta suka (tym bardziej, ze pan twierdzi, ze to jego labka sprowokowala). -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Macia']Na wątek trafiłam przypadkiem, ale widzę, że sunia jest niedaleko. W Górze? Dzisiaj zresztą jedziemy tam odebrać szczeniaka, który trafił w inne miejsce niż miał. Co do behawiorysty/szkoleniowca to w okolicy raczej nikogo nie ma. Może Asia będzie kogoś znała, ale my po 3 latach działalności w tutejszym schronisku nikogo nie spotkałyśmy, a też sytuacja jest zbyt skomplikowana żeby ryzykować.[/QUOTE] Tak w Górze. Szkoda, bo może udaloby sie cos poradzic na biezaca sytuacje na miejscu juz... -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='chita'] dziewczyny dzwonilyscie do tego pana, jest gotów spotkać sie z behawiorysta czy ten pomsył upadł?[/QUOTE] A ktos zna w ogole behawioryste z okolic najlepiej Leszna? Ja nie mam pojecia o zadnym, wiec nie mialabym czego temu panu zaproponowac... -
30 najprawdopodobniej bedzie mial odwiedziny nowej rodzinki u nas :)
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Moze warto by bylo sprobowac, jesli pan wyrazilby na to chec oczywiscie. Tylko ktos musialby najpierw polecic dobrego szkoleniowca z tamtych okolic... -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Mowil, ze bedzie jechal do firmy do Poznania, i przy okazji zahaczy o Wrzesnie. Faktycznie Donka wpadla mu w oko i nie jest szczegolnie entuzjastyczny jesli chodzi o oddawanie jej. Jest za to bardzo ciekawy zachowania pitbulli i tego jak sobie z nimi radzic. -
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
Rozmawialam z panem, u ktorego jest obecnie Dona - przywiezie ja do mnie w piatek przed poludniem wedlug wstepnych ustalen. Szkoda, ze labka pana nie zaakceptowala Dony, bo wydaje mi sie, ze dziewczyna mialaby u niego dobrze. Pan potwierdzil, ze to raczej jego labka zainicjowala spiecie. Powiedzial tez, ze wzial ja do siebie, bo wydawala mu sie strasznie chuda :/ Zobaczymy w piatek w jakim jest dziewczyna stanie... -
[quote name='agaga21'] a bo etna jak ma zdjęcia z przodu robione to się wydaje taka wielka a to przez tą jej klatę. ta klata nie tylko jest z przodu szeroka ale cała klatka piersiowa aż do ostatnich żeber wygląda jakby była nadmuchana. przez to wygląda grubiej niż jest. natalia, twoja jedna sika a druga na diecie...u mnie jedna i druga sikają, jedna i druga smrodzi gruczołami(dziś myślałam, że lunę ukatrupię jak mi koc zasmrodziła!), dodatkowo lunie śmierdzi z pyska i w ogóle czasem ma taki dziwny zapach... morris już najmniej z nich wszystkich śmierdzi ale czasem też mu się zdarza:evil_lol::evil_lol: na moje nieszczęście mam nos jak pies i nawet najmniejszy smrodek momentalnie wyczuwam a te psie smrodki do najmniejszych nie należą...:roll:[/QUOTE] Moim tez sie zdarzaja oprozniac gruczoly - sa wtedy wielce zdziwione co tak smierdzi :evil_lol: chociaz przyznam, ze ten zapach jakos znosze bez problemu... Za to dostalam od wetki ostatnio jakis super preparat na nieswiezy oddech u mojej Dusi - co prawda jej nie smakuje "za bardzo", bo jak tylko podchodze z tym, to sie wyrywa, ale coz... dziala :diabloti: Mia za to pachnie bardzo przyjemnie... chociaz ona ratuje psi honor zapachowy ;)
-
Etna na zdjeciach wyglada na duzo wieksza :) Zawsze myslalam, ze jest sporo wieksza od moich suniek, tymczasem Mia wazy chyba 30 kg (i dla niej to jest ok) ale Duszek... 28 kg ostatnio wazyla :oops: i niestety musiala przejsc na diete :roll: ale ona po sterylizacji chyba ma taka sklonnosc. Heh, jak nie urok to sraczka - jedna posikuje czasem, druga jest klopsem :roll:
-
DONA rednose-ka ... po 2 latach w końcu w swoim domu!!
ms_arwi replied to Kajusza's topic in Już w nowym domu
[quote name='Kajusza']ms_arwi rozumiem, że Donka może jutro do Ciebie przyjechać? Ustalmy, że dajemy tydzień na Twoją decyzję, czy suka może u was zostać czy nie. Ja będę kombinowała awaryjny hotelik jakby suki sie nie zgadały - mam nadzieje, że Furciaczkowa da mi odpowiedz czy w razie czego weźmie Donkę. Płacimy 200zł za każde 30 dni pobytu Donki u Ciebie . Zgadzasz się? Poprosze na pw Twój nr telefonu i adres :-) Drugi post będzie rozliczeniowym. Ja deklaruję 20zł.[/QUOTE] Dopiero teraz przeczytalam - pieklam ciacho :) juz wysylam PW.