Jump to content
Dogomania

ms_arwi

Members
  • Posts

    1653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ms_arwi

  1. [quote name='Kana']Hehehe ;) Nabierze wprawy ! Ale ja Ci zazdroszczę takich łobuziaków :P[/QUOTE] Lobuziaki sa najfajniejsze :) Frida nie bardzo wie jak uzywac tych wszystkich zabawek, jest duzo spokojniejsza niz Mia, ale Mia dzielnie jej pokazuje wszystko :)
  2. [quote name='ania z poznania']Kana, ja Ci podpowiem- Frida to ta w podkolanówkach :loveu:[/QUOTE] Otoz to ;) Frida jak na grzeczna panienke przystalo ma biale podkolanoweczki, nie to co lobuziak Mijor ;) Biedna Frida nie wytrzymuje tez tempa nadawanego przez Mie, w sumie to nie znam psa, ktory by wytrzymywal :-P Ale mysle, ze jak wyzdrowieje i pobedzie na odpowiedniej diecie, to da rade :)
  3. [quote name='agaga21'] zawsze boję się, że gdy młodziutka osoba weźmie psa, jej życie nagle się odmieni-dziecko, rodzina, alergia dziecka, brak akceptacji psa przez nowego narzeczonego, wyjazd za granicę itp. to są po prostu moje obawy i w tym przypadku niestety okazały się uzasadnione.[/QUOTE] Na alergie dziecka nic sie nie poradzi, tego sie nie da przewidziec, tego ze beda tez nie mozna traktowac jako zla, wyjazd za granice tez mozna pogodzic. Heh, glupio sie stalo, ze Bialy wyladowal w ciemnym pomieszczeniu, ze ktos na niego nadepnal... Mia jako roczny astek bardzo wystraszyla sie raz burzy, cala noc musielismy spac przy zapalonym swietle, zeby sie uspokoila...
  4. [quote name='agnieszka32']Sara ważyła ok.40 kg - to dopiero gigant! :evil_lol: Fiodor przewyższał Sarę wzrostem, ale nie wagą - 32 kg i nijak nie chciało być więcej... W porównaniu z nimi, Piczka to liliputek. :razz:[/QUOTE] Mijora tak na 35 szacuje (30 miala we wrzesniu, a od tego czasu urosla :]), wiec znam te roznice :D
  5. [quote name='ania z poznania']Tak, waży tak z 22-23kg.[/QUOTE] Frida tez taka malutka jest :) Zawsze mi sie wydawalo, ze Mia jest mala, ale te jej nieco ponad 30 kg to kawal Mijora ;)
  6. [quote name='agaga21']KANA, NIE TYLKO TY MIAŁAŚ OBAWY. stało się jak się stalo. chociaż byłam od dawna przeciwna wydawaniu bullowatych tak młodym osobom, zgodziłyśmy się na tą adopcję, gdyż wydawało się, że pomimo młodego wieku, karolina jest osobą bardzo poukładaną i odpowiedzialną. także jej świetnie ułożony psiak przemawiał na plus. niestety, karolina nie dała rady, nie stosowała zaleceń marka, próbowała własnymi metodami "układać" białasa, nie zadbała o bezpieczeństwo psa w nocy, który został po ciemku rozdeptany, w końcu nie powalczyła o niego...poddała się i zawiozła białasa do bogatyni. dla nas to nauczka, więcej nie zgodzę się na adopcję naszego psa tak młodej osobie. białas to pies specjalny, trafi do dojrzałej rodziny, do domu, który zapewni psu bezpieczeństwo a także stabilizację i jasno pokaże mu jego miejsce w stadzie. jest mi ogromnie przykro, że ten wspaniały pies po raz kolejny streacił dom :( przepraszam białasku...[/QUOTE] Wszystkim nam jest przykro... Ale nie kladlabym tego na karb mlodego wieku Bako - tez jestem mloda, moze nawet mlodsza od Bako? Zdecydowalam sie na swoja Mie dwa lata temu, dostalam szczeniora o olbrzymim potencjale, niszczycielska sile z ultraszybko ladujacymi sie akumulatorkami o ogromnej pojemnosci. Chodzilam do psiego przedszkola z nia, codziennie cwiczylam, codziennie dlugie spacery na wybieganie, pileczki, patyczki, linki, kostki... Rok walczylam z jej niszczycielskimi sklonnosciami (zapraszam do mojego pokoju w Murowanej jak ktos nie wierzy), 1,5 roku o to, zeby wracala do mnie na zawolanie... Teraz kiedy patrze na to stwierdzam, ze bylo naprawde ciezko, ale warto i jestem dumna z Mii, ze wyrosla na taka piekna sunie, ze udalo nam sie dogadac. Chociaz do psiego idealu pewnie zostalo nam jeszcze sporo pracy. Poza tym,"dojrzala rodzina" (?), ale bez dzieci (?), bo zdaje sie byly przeciwskazania... Jaki jest wiec ten idealny domek dla Bialaska? Moze mlodosc nie jest taka zla cecha, tylko konsekwencji potrzeba? Tylko jak to wszystko sprawdzic... Heh...
  7. Na łóżeczku: [IMG]http://serv31.enterupload.com/d2/i/00092/nxwdpzxckp39.jpg[/IMG] Mia i Frida, czyli suniole pod kolor mebli :diabloti: [IMG]http://serv31.enterupload.com/d2/i/00092/zaiet6naqwni.jpg[/IMG] [IMG]http://serv32.enterupload.com/d2/i/00092/b97mi326y5g3.jpg[/IMG] [IMG]http://serv32.enterupload.com/d2/i/00092/slhpchwb5kan.jpg[/IMG] [IMG]http://serv32.enterupload.com/d2/i/00092/rid33p9wiu1c.jpg[/IMG] Odpoczynek ;) Mia rozczarowana, że Frida juz sie zmeczyla :D [IMG]http://serv32.enterupload.com/d2/i/00092/6mzudgvsb1j3.jpg[/IMG] [IMG]http://serv32.enterupload.com/d2/i/00092/9malw4dgjq57.jpg[/IMG]
  8. [quote name='esperanza']Dajcie sobie 2 tygodnie na dogadanie się. Na wszelkie wypadek kontroluj zachowania suczek względem siebie i nie zostawiaj ich samych razem na razie. Będzie dobrze :-)[/QUOTE] Sunie juz sie dogadaly :) Co do zostawiania ich samych, to dzisiaj zostaly juz same na krotko. Po tym co widzialam rano, uznalam, ze nie beda miec problemu z tym. Po powrocie do domu okazalo sie, ze po raz pierwszy nic, ale to doslownie nic nie bylo ruszone w domu - lozka poscielone tak jak przed wyjsciem, kapcie na miejscu... Mila niespodzianka :)
  9. [quote name='agnieszka32']Bardzo Was podziwiam, że zdecydowaliście się jechać dzisiaj... i cieszę się, że szczęśliwie dojechaliście do domku.[/QUOTE] Juz nie moglam sie doczekac, wiec pojechalismy ;)
  10. Sunie grzecznie spaly cala noc :) dzisiaj juz sie dogaduja lepiej, Mia pozwala Fridzie na podejscie, na poglaskanie, nawet wejsc do lozka jej pozwala i swoje kosci obgryzac :) Uczy ja jak sie przeciagac lina, starajac sie pokazac jak ja zniszczyc :diabloti: Fotki beda na pewno, ale dajcie mi ogarnac kilka spraw najpierw ;) Pod wieczor postaram sie wstawic zdjecia :)
  11. A i jeszcze cos... Frida wydaje sie bardzo domowym psiakiem - wszystkie kanapy w domu od razu wyprobowane - nie moge uwierzyc, ze ktos wyrzucil taka grzeczna i milusinska sunke... Moze ona komus uciekla? No nie wiem... po prostu nic innego mi sie nie miesci w glowie...
  12. W tych warunkach transport jest bardzo trudny, ja dzis jechalam 9h w jedna strone do Kruszewa z Poznania... i z 7h z powrotem...
  13. chyba astki znow znajduja domki :)
  14. Btw, u Fridy wet stwierdzil grzybice skory, dostaje leki na to + oslonowe, bedzie tez dostawac serki i jogurciki dla ochrony, a jako podstawe oczywiscie jagniecinke z ryzem (Mia wrazliwiec, wiec tylko jagniecinka...). Szwy po sterylce tez ma juz zdiete. Poki co nie bede jej stresowac i zabierac do swojego weterynarza, bo lekarstwa dla niej mam na jakis czas.
  15. Ja dzisiaj jechalam po Fride do Kruszewa... 9 godzin w jedna strone... W sumie zajelo mi to niemal bez przerwy od 6 do 23....
  16. Wrocilam... Wyjechalismy o 6 rano, a wrocilismy o 23 - nie robilismy zadnych wiekszych przerw podczas jazdy, warunki pogodowe byly straszne... Juz sie balam ze nie dojedziemy... W lesie sie zakopalam ze dwa razy, ale ostatecznie dojechalismy po Fride :) I przywiezlismy ja do domku, cala i zdrowa :) Frida byla baaaardzo grzeczna podczas podrozy, prawie cala droge podgryzala sobie swinskie uszko i taka zwijana kosteczke cieleca, az sie zastanawialismy czy mysmy ja na pewno zabrali :D W domku na poczatku spiecie lekkie (Mia zazdrosnik), ale Frida we wszystkim odpuszcza Mii. Mia za to pozwolila Fridzie od razu zjesc wszystko ze swojej miski, czym mnie bardzo pozytywnie zaskoczyla :) Najwiekszy problem jest jak Frida probuje podejsc do mnie, bo Mia jej nie pozwala... ale mysle, ze i to sie zmieni, jak damy panienkom troszke czasu na poznanie sie :)
  17. [quote name='Kana']ms_arwi oblukaj może przy okazji wszystkie bullowate ;)[/QUOTE] Aparat mam nawet przygotowany ;) Moj brat rozmawial tez z pania ktora prowadzi hotel u nas w Puszczy Zielonce (Mia byla u nich w Sylwestra), powiedziala, ze w razie czego zawsze u niej miejsce jest dla jakiegos psiaka ze schroniska, a co do kwoty to na pewno sie dogadamy, czy zeby karme dostarczyc chociaz.
  18. [quote name='clo']a jednak spoboje a noz widelec..ja nie chce jej truc nic ani prawic moralow ...chce tylko wyrwac z tego piekla mini Piksela mojego bo prawda ,ze podobny kahoona?[/QUOTE] Napisalam smsa do Kostek, odpisala mi - wiec moze sprobuj. Powiedziala, ze dzisiaj dostala telefon z pogrozkami, dlatego nie odbiera nieznanych numerow.
  19. [quote name='agaga21']ms_arwi, jedźcie bardzo ostrożnie[/QUOTE] Nie mamy innego wyjscia :)
  20. [quote name='agnieszka32']Będę kciuki trzymać za szczęśliwą podróż. Uważajcie na siebie. Ja jutro też jadę po "moją" Pieczarkę i nie wiem, jak to będzie... Szczecin znów cały zasypany, paraliż na drogach :shake:[/QUOTE] Na pewno nam sie uda, w kazdym razie warto :)
  21. [quote name='andzia69']cholewka...a tu nie zapowiada się na ocieplenie:([/QUOTE] Nie zapowiada sie... jechac strach, ale nie mam serca zeby ona tam siedziala jeszcze dluzej... Zimno nam to i jej zimno, a nawet bardziej niz nam... a tu juz wszystko przygotowane, tylko sunki brak. Trzymajcie kciuki, 380 km w jedna strone...
  22. poki co modlcie sie zebym dojechala tam w taka pogode - snieg znow zaczyna sypac, czort jakis no...
  23. Dzis zakupilam jeszcze smakolyki, szamponik i takie tam rozne ;) Legowisko wlasnie przyszlo :) Karma nowa tez dzisiaj przyjedzie co by sunkom na pewno nie zabraklo... iii... jutro odbieram Fride =) Nie chcialam juz dluzej czekac :)
  24. Kostek obiecala zadzwonic... tyle tylko moge powiedziec - wszyscy macie tez do niej numer, jesli chcecie sie czegos dowiedziec, mysle ze najlepiej zadzwonic zamiast spekulowac.
×
×
  • Create New...