Jump to content
Dogomania

ms_arwi

Members
  • Posts

    1653
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ms_arwi

  1. [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/466/hpim4409.jpg[/IMG]
  2. Pies, podobno 3-4 lata, ale mnie sie zdaje, ze raczej 3 niz 4 (a niemal pewna bylam, ze ma jeszcze mniej). Trafil do schronu razem z bezowym psiakiem z postu wyzej. Jest mniej przestraszony, ale tez nieco czolgajacy sie... Taki "lizak" jak to nazywam psiaki, ktore zaraz z jezorkiem leca do krat :) Znow zero agresji zarowno do ludzi jak i zwierzat. Smycz chyba pierwszy raz w zyciu mial na sobie... Zawijal sie wokol kazdego drzewa, zupelnie nie rozumial o co chodzi. [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/5783/hpim4360.jpg[/IMG] [IMG]http://img600.imageshack.us/img600/6605/hpim4361.jpg[/IMG] [IMG]http://img806.imageshack.us/img806/9504/hpim4408.jpg[/IMG]
  3. [IMG]http://img525.imageshack.us/img525/6296/hpim4364.jpg[/IMG] [IMG]http://img827.imageshack.us/img827/5081/hpim4366.jpg[/IMG]
  4. [IMG]http://img833.imageshack.us/img833/1976/hpim4420.jpg[/IMG] [IMG]http://img819.imageshack.us/img819/1919/hpim4423.jpg[/IMG] [IMG]http://img135.imageshack.us/img135/9189/hpim4422.jpg[/IMG]
  5. Pies 1,5 roku. Trafil niedawno do schroniska wraz z dwoma innymi psiakami w podobnym stanie psychicznym (jakas pseudo?). Nie jest agresywny ani do ludzi ani do innych zwierzat, za to bardzo przestraszony. Nie umie chodzic na smyczy, boi sie tak bardzo, ze sie czolga :-([IMG]http://img535.imageshack.us/img535/3391/hpim4411t.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/7818/hpim4413.jpg[/IMG] [IMG]http://img17.imageshack.us/img17/4039/hpim4415y.jpg[/IMG]
  6. [quote name='baster i lusi'] ja kocham co duże .duże jest piękne [/QUOTE] o taaak :D :cool3::evil_lol:
  7. Mars do sunki byl bardzo na "tak", wiec pomysl ciekawy. Tylko on kompletnie gluchy na to, co sie do niego mowi... i ciagnie tak przerazliwie obecnie...
  8. Duzo nowych astkow w schronie :( Wstawie jutro zdjecia jak dam rade, dzisiaj padam... :(
  9. [quote name='agnieszka32']Dominikajuszczak oddaje swojego psa :angryy: [url]http://poznan.olx.pl/oddam-w-dobre-rece-psa-za-darmo-iid-165010398[/url][/QUOTE] :angryy: co za....
  10. a wiesz jakie efekty? :cool3: trzeba uwazac, zeby nie zniknac ;)
  11. Bylam dzisiaj u Marsa. Mars ciagnie jak kon i to doslownie! Nie wiem czy to jest kwestia pobytu w schronisku teraz czy zawsze tak ciagnal na smyczy, niemniej teraz nawet 90kg silny facet moze miec problemy z utrzymaniem go. Moze to z radosci, ze z boksu wyszedl... Niespecjalnie reagowal na imie, byl zbyt zaaferowany wszystkim dookola. Bardzo podobala mu sie Lala - z wzajemnoscia ;) Nie szczekal na psy, nawet jesli te szczekaly na niego. Jesli chodzi o jego stosunek do ludzi, to niebardzo go obchodzili. Do mnie nie przejawial zadnej agresji, moglam glaskac, ogladac, nic, zadnego problemu. Chwycilam nawet za skore na karku, to zdziwiony spojrzal na mnie, ze co ja tam wyprawiam, ale nic, zadnej reakcji. Do boksu z powrotem wejsc nie chcial i nie bylo sensu go na sile tam wprowadzac, bo to byloby chyba niemozliwe... Za to chetnie wszedl za kawalek rogalika, ktorego kupilam sobie na sniadanie :cool3:
  12. [quote name='agaga21'] ooo, to twój tz z wolsztyna????? może go znam a może mój tz go zna :D[/QUOTE] tak, ale chyba go nie znasz, bo kiedys rozmawialysmy na gg o tym wlasnie :)
  13. [quote name='agaga21'][LEFT] trzeba było się wprosić na jakąś kawkę. miałam imieniny więc i na ciacho byś się załapała! ;) [/QUOTE] Ciacho bylo u "tesciowej" ;) Ale bardzo chetnie i tak bym sie wprosila, tylko, ze ja psiaki balabym sie zostawic same w domu tam w Wolsztynie - nadwrazliwa pancia :roll:
  14. A moje suniaki jakos niespecjalnie chcialy wypoczywac i w sobote zwiedzalam z nimi w te jakze piekna wietrzna pogode Wasze wolsztynskie pola :roll:
  15. jutro planuje odwiedziny u Marsa. Zobaczymy co z niego za ziolko :)
  16. [quote name='baster i lusi']i albo ruszamy z ogłoszeniami albo żebrzemy o jakieś deklaracje.[/QUOTE] juz mi lepiej, teraz w weekend mnie nie ma prawdopodobnie, ale na poczatku przyszlego sie wybiore i postaram sie Marsa blizej poznac.
  17. [quote name='Hala']Ciotka ms_arwi..to by gg zastartowała.... bo się dobijam....[/QUOTE] do ciotki ms_arwi prosze sms albo strzalke albo telefon jak ma sie pojawic na gg ;)
  18. ja tez sie spotkalam z tym, ze mnie zapytano czy ratowac - to jest chyba takie pytanie wetow, ktore ma uswiadomic, czy jestesmy gotowi na poniesienie kosztow... W kazdym razie najwazniejsze ze mala zyje :calus:
  19. [URL]http://img251.imageshack.us/img251/2416/p2024180.jpg[/URL] pozycja bojowa :evil_lol: moja Frida taka sama przyjmuje :loveu:
  20. [quote name='Paula95']Dziękuję. To na pewno z którąś z was się skontaktuję. Muszę jeszcze wszystko z panem ustalić. :) A kiedy mogłybyście? :) Jaki dzień by wam pasował?[/QUOTE] oj ja mysle, ze tu jest tyle cioteczek, ktore by mogly to zrobic bez najmniejszego problemu, ze i termin nie stanowi problemu. Ja moge po weekendzie (wyjezdzam akurat), jesli chcesz szybciej to napisz do marta23t, moze Hala? Albo ktoras z innych ciotek ma czas szybciej?
  21. [quote name='LidkaWejman']Nie mnie oceniać...jednak nie mogę się powstrzymać. Lekarz to jest specyficzny rodzaj pracy....A we wszystkich zawodach, trzeba czasem być ,,człowiekiem" i pokazać ludzką twarz...to powinny być normalne odruchy...Wiesz tak czasem nakazuje zwykłe poczucie przyzwoitości....żeby sobie w twarz ze spokojem spojrzeć.....[/QUOTE] Moze ten wet i tak policzyl mniej niz zwykle? Nie wiem... Tez bym chciala, zeby mozna ratowac te wszystkie potrzebujace zwierzatka za darmo... ale potem obawiam sie, ze ludzie wykorzystywaliby "ludzka twarz" takiego weta... Co innego zdzieranie z ludzi (jak na Mieszka), a co innego oplata za usluge...
  22. [quote name='Paula95']Ciocie, poszukuję osoby do sprawdzenia domku dla małego psinka w Poznaniu u adwokata. Czy znajdzie się taka cioteczka? :)[/QUOTE] Marta albo ja, albo cala masa innych ciotek ;)
  23. [quote name='Alicja']ufffff...jaka ulga poza tym może ku ostrzeżeniu napisz co za wet taki miłosierny był co najpierw pytał przez telefon czy ratować a potem skasował 200zł :angryy: Moja mama zanisła kiedyś z ulicy małego kotka z przetrąconym kręgosłupem do weta w Rybniku ...podobno dobrego :mad:, zaniosła go by uspił bo malec się męczył ciągnął swój tułów za sobą i płakał :( ...wet skasował 25 zł za uśpienie maluszka z ulicy :shake:[/QUOTE] Heh, tylko ze dla tego weta to jest praca... to nie jest nfz (i dobrze w sumie...) Mysle, ze kazdy chce zeby mu zaplacono za jego prace... :oops:
×
×
  • Create New...