-
Posts
1642 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ossa98
-
KORNEK 8 latek porzucony przez najbliższych ... ma dom
ossa98 replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
Nawet bardziej niż troszkę. Stęskniłam się za futrzakiem:-) -
KORNEK 8 latek porzucony przez najbliższych ... ma dom
ossa98 replied to Aska25's topic in Już w nowym domu
To znowu ja. Co u Kornelka? -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Rozumiem, że chce Pani sama szukać behawiorysty? czy można podsyłać Pani namiary - jeśli ktoś z nas będzie znał jakiegoś dobrego w okolicy? Wszystkich problemów na pewno nie uda się wyliminować na raz, trzeba cierpliwości i sukcesywnej, codziennej pracy. A przede wszystkim dużo miłości, cierpliwości i spokoju. Wszelkie przejawy zdenerwowania ze strony opiekunów mogą wzmacniać niepożądane zachowania. Dodam, że kilka lat temu adoptowałam ojca Rufusa. Piesek również miał początkowo pewne problemy. Spokojem, opanowaniem, konsekwencją, dużą dawką ruchu i codziennym treningiem udało się je zniwelować. Zdobyliśmy psa zaufanie i teraz rozumiemy się bez słów. Mam nadzieję, że i z Rufusem tak będzie:-). I jeszcze jedno. Tak jak pisałam - chętnie udzielimy wsparcia. Jednak to wymaga wzajemnego zaufania. Bardzo prosimy o udostępnienie aktualnych zdjęć Rufuska. Jeśli nie ma Pani możliwości zamieszczenia ich w serwisie, można przesłać je e-mailem na prywatny adres np. mój:-) (udostępnię go Pani, jeżeli wyrazi Pani chęć przesłania zdjęć). -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
W pełni popieram to, co zostało napisane przez 3 x. Skupmy się na konkretnym określeniu oczekiwań ze strony DS i zaoferowaniu możliwej pomocy. Pani Sabitrini - proszę napisać dokładnie: 1. Jakiego rodzaju problemy behawioralne występują u Rufusa? 2. Jakiej pomocy Pani oczekuje? (np. jednorazowe opłacenie szkolenia, opłacenie cyklu spotkań z behawiorystą, wsparcie ze strony wolontariusza w codziennej pracy z psem, etc.) Myślę, że wszyscy, jak tu jesteśmy, w miarę naszych możliwości chętnie pomożemy Rufuskowi. A jeśli nie będziemy w stanie fizycznie czy finansowo, możemy służyć radą i doświadczeniem. Cały czas powinniśmy mieć na uwadze dobro psa. Taka jest przecież nasza misja na Dogo:-). Dzisiaj Dzień Psa - wszystkiego, co najlepsze Rufusku! -
[QUOTE]170 km za wrocławiem[/QUOTE] Czyli łącznie jakieś 370 km? Kurka...Szkoda...choć jakieś szanse są... [QUOTE]Ale ja zbyt się trzęsę nad moimi staruszkami[/QUOTE] My też się martwimy o Lisia. W tym wieku lepiej, żeby nie wchodził w konflikty z młodymi i silnymi psami. Mógłby się nie podnieść po walce. A po co nam to? Niech się Lisunio cieszy swoją emeryturą tak długo, jak to tylko możliwe:-)
-
ZDZIŚ - pies marzenie!!! - wciąż czeka na swój dom
ossa98 replied to ania >'s topic in Już w nowym domu
Tu są informacje o piesku, jakiego szukam: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/252479-wiek-od-1-5-do-6-lat-max-owczarkowaty-berneńczykowaty-typ-miśka-ciapka[/URL] -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Żebyśmy się dobrze rozumieli...Ja absolutnie nie mam żadnych pretensji do Obraczus. Moje słowa nie były skierowane pod jej adresem. W sprawę Brutusa było wiele osób zaangażowanych. Wszyscy jesteśmy współodpowiedzialni za jego los. Gdybym znała adres nowego właściciela i mieszkała stosunkowo blisko, już dawno Pani miałaby niezapowiedzianą wizytę. Niestety, w aktualnym położeniu jestem bezradna. A bardzo leży mi na sercu los tego psa. Poza tym sami zwróćcie uwagę na dziwną prawidłowość. Nowy właściciel zerwał kontakt z Dogo. Nie zamieszcza żadnych zdjęć z miejsca pobytu psa, ani informacji o nim. Czy to nie jest podejrzane? ma coś do ukrycia? A przecież umowa do czegoś zobowiązuje. Ja sama adoptowałam psa z Dogo i co jakiś czas, mimo, że minęły już prawie 4 lata wrzucam fotki, żeby dziewczyny, które pieska mi wydawały (w tym również Obraczus) były o niego spokojne. A jeśli Brutus jest w schronisku? bo Pani sobie z nim nie dawała rady i go oddała...A może potrzebuje pomocy? -
ZDZIŚ - pies marzenie!!! - wciąż czeka na swój dom
ossa98 replied to ania >'s topic in Już w nowym domu
Szkoda, że już taki wiekowy. Rozglądam się za pieskiem dla siostry. Niestety niedawno pochowała swojego poprzedniego psa, więc teraz chciałaby trochę młodszego, żeby dłużej móc się nim nacieszyć. -
ZDZIŚ - pies marzenie!!! - wciąż czeka na swój dom
ossa98 replied to ania >'s topic in Już w nowym domu
Fajny ten Zdziś. Ile ma lat? nie mam czasu czytać całego wątku. -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Coraz bardziej mi się to nie podoba. Czas zmienić zdanie o Dogo i niektórych ludziach, którzy tutaj tylko udają, że pomagają zwierzętom. Przecież nie taki jest cel - wydać psa/pozbyć się go i zapomnieć. To zupełnie nieodpowiedzialne. -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Samo się nie zrobi. Co ja mogę zdziałać z Katowic...Gdzie są osoby, które były bezpośrednio zaangażowane w adopcję Brutusa? -
Brutus-teraz Rufus. Pojechał do DS. Proszę trzymajcie kciuki!
ossa98 replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Nie może tak być, że pies zostaje oddany i nie ma żadnej kontroli nad tym, co się z nim dzieje. Co dzieje się z BRUTUSEM? naprawdę nikt nie może się tego dowiedzieć? nie macie numeru telefonu do właściciela? adresu? Nie wierzę. -
[QUOTE]niestety troszke zdrówko szwankuje[/QUOTE] Przykro czyta się takie informacje. Może to tylko przejściowy stan? - takie przesilenie wiosenne. Trochę słońca, witamin i suplementów na stawy i będzie lepiej, jak myślicie? Stara baba już ze mnie, ale nie dopuszczam myśli, że mogłoby się coś stać Liskowi.
-
Guaro-odratowany anioł w ciele boksera. Juz w swoim domu !!! :D
ossa98 replied to Owieczka's topic in Już w nowym domu
Cioteczki kochane, jeśli jeszcze jesteście...chciałam tylko napisać, że u Guarcia wszystko w porządku. Nie choruje, dobrze wygląda i wspaniale się zachowuje (poza wyjadaniem jakiś smrodów na wieczornych spacerkach, w ciemnych zaułkach i krzaczorach;-)). Guaro w sierpniu rozpoczął przygodę z końmi. Od tamtego czasu zabieramy go do stadniny, gdzie zaprzyjaźnił się ze wszystkimi zwierzakami i dzieciakami uczącymi się jeździć. Wszyscy go uwielbiają i mają potrzebę tulenia go i głaskania. On to zawsze z radością wykorzystuje. Nie obyło się bez drobnego wypadku, kiedy jeden z kuców szetlandzkich zainteresował się jego zadkiem i go uszczypnął swoimi zębiskami. Na szczęście skóra nie została uszkodzona. Guaruś uwielbia jeździć z nami do stajni. Przez wiele godzin hasa po terenie stadniny, gdzie ma wiele atrakcji. [IMG]http://i60.tinypic.com/vxm96x.jpg[/IMG] [IMG]http://i62.tinypic.com/15i9hn9.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/ou0ghc.jpg[/IMG] A to ten złośliwy kuc - Aga i moja córeczka:-) [IMG]http://i60.tinypic.com/b4xr0p.jpg[/IMG] -
Kochana i piękna...ma stałe miejsce w naszych sercach.