Też uważam, że dobrym pomysłem jest połączenie zabawy i jedzenia (system pozytywnych skojarzeń:)).
Ja również posiadam "schroniskowca", którego wzięłam jak miał ok. 4 lat (nikt dokładnie nie wie w jakim był wieku). Również nie potrafił się bawić, jedyną jego rozrywką przez długi czas było niszczenie (gryzienie) różnych rzeczy.
(Teraz uwielbia zabawki; jego ulubioną jest piłka do nogi, ale potrwało to dość długo, nim nauczył się, co to zabawa:)))
Może spróbuj mu kupić jakiś przysmak w formie zabawki.
Mój pies np. przepada za przysmakiem w kształcie piłki, który zrobiony jest ze skóry wołowej, a w środku ma granulat mięsny(nazywa się to "Maced Baseball"). Kupuję mu go w sklepie Zoomania.pl. Może nie jest najtańszy, bo kosztuje ok. 24 zł, ale w opakowaniu jest 10 sztuk, więc na jakiś czas starcza.
Może Twojemu psu również się spodoba "zabawa jedzeniem"?
Pozdrawiam i trzymam kciuki.:))