[quote name='NaamahsChild']Emilio, nie powinnaś komentować i zabierać sprawy w wątkach, o których nie masz pojęcia. Szczególnie dlatego, że sytuacja z Lolcią nie była żadnym moim błędem, a jedynie konfliktem pomiędzy dziewczyną adoptującą psa a opiekunkami fundacyjnymi suczki. Okazało się, że wystarczyło, że przyjechała inna osoba - ta, która znalazła pieska - a sytuacja zmieniła się i okazało się, że nagle domek jest wspaniały i warunki również dobre. Warto też wziąć pod uwagę fakt, że wyadoptowana została ciężarna sunia, ku niewiedzy zarówno ds jak i mojej.
[/QUOTE]
[B]gdyby nie twoje kłamstwa od samego poczatku
nie byłoby tyle nieporozumień!!!!
dziewczyny zaufały ci
myslały ze oddaja psa do sprawdzonego domu
a ty nawet nie wiedziałas gdzie Lolcia bedzie mieszkała!
nie mówiąc juz o wizycie p/adopcyjnej tam!
oddałas psa w ciemno!
[/B]