Jump to content
Dogomania

OniISucz

Members
  • Posts

    90
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by OniISucz

  1. dii Spacerki wspólne są dwa razy dziennie :)Zaskakujące honey zasypiając wieczorom cała w dreszczach przestaje się trząść tylko wtedy kiedy moja młoda ja przytula na jej legowisku ciało do ciała :):):)Myślicie że to dobre i nie zaszkodzi takie podejście ??
  2. Tak bezpieczeństwo jest priorytetem jeśli chodzi o rodzinę .Jeśli chodzi o honey to żeby w końcu przestała się bać i trząść a tak czy inaczej temat jest powiązany bo psina która się boi może różnie reagować w sytuacji stresującej.Dziś dostała od doktorki u której byłem bioxetin teraz pozostaje tylko praca nad nią ,nad strachem ,itp .Wszystko po kolei :)Odwiedziłem dziś z córka i hoeny znajomą która ma syna w wieku 10 lat .Sunia była zachwycona obecnością dzieci .A wiadomo tam gdzie dzieci tam hałas i spro głaskania i pieszczot .Sunia zareagowała super ,kiedy już nie miała ochoty to odeszła.Widać było radość psiurki z takiego obrotu sprawy ciesze się ,choć wiem że dalej trzeba być ostrożnym i czujnym ,jednak kamień spadł mi z serca bo w honey nie ma agresji do dzieci i przynajmniej na chwilę przestała się trząść bo już nie mogę patrzeć jak się męczy tą telepawką .Wieczorem jest tym tak wyczerpana że śpi jak kamień a jeszcze nie widziałem tego u psa. dii honey dostała od nas twarzową arafatkę którą nosi cały czas w domu ma ściąganą obrożę .Kiedy miała ją na sobie przez jakiś czas nie zauważyliśmy różnicy w zachowaniu więc została tylko arafatka.
  3. hmmm w pierwszej wolnej chwili poczytam :):)dzięki za linki :)
  4. [quote name='dii']OniISucz czytając pierwszy post mam takie spotrzeżenia, że za dużo chcesz zrobić jak na pierwsze dni . Pies ląduje w w nowym domu nie znając ani miejsca ani domowników, do tego od razu nowi ludzie , goście , robotnik i nauka dobrych manier . Uważam , że to stanowczo za dużo . Masz rację ,ale nie jest to jakby podyktowane tym żeby robić wszystko na raz tylko żeby błędów nie popełnić.Wiadomo że później trudniej odkręcić .Dlatego jestem wdzięczny za rady i wsparcie.Honey to członek naszej rodziny ,to pewne i postanowione :):):):):):)
  5. dii Racja ,jestem po wizycie u psiego dr.trafiłem na super babeczkę .Niestety do dr Gruszki nie dojechałem ,to trochę daleko a sunia stresuje się w podróży ,choć i tak jest o niebo lepiej .Odnośnie warczenia to okazało się że sunia zachowuję się tak kiedy mnie nie ma w domu tzn zostaje z żoną i córunią .Możliwe że jestem przewodnikiem w tym stadzie:)Dziś jest już lepiej .Mimo to dostała od dr.BIOXETIN .Spoko babeczka mocno się wzruszyła historią naszego miodu ,udzieliła mi też rzetelnej informacji na temat sterylizacji .Dziś sunia na noc dostanie 1 tabletkę :):):):):)Super psina z niej .Dziś pstryknę jej foto i wrzucę (jeśli modelka bedzie miała ochote na sesję .Ach i dziękuje wszystkim za rady i pomoc i cały czas jestem łasy na nowe :roll:Pozdrówka
  6. Zaraz jedziemy do psiego dr.zobaczymy co powie.Zauważyłem że ze wszystkich domowników honey wybrała sobie mnie jako osobę której słucha.Żona ma problem nad zapanowaniem nad sunią kiedy ta postanawia "pokrzyczeć"na naszego królika.Rozmawiałem wczoraj przez tel z ab-agnieszka i powiedziała że postara się pomóc z jakimś szkoleniowcem.Ile kosztuje właściwie tego typu "impreza"??Zapytam jeszcze raz może jest ktoś z wrocławia kto ma większe doświadczenie z psami kto może się ze mną spotkać na spacerku ewentualnie i pomoże zinterpretować pewne sygnały wysyłane przez psa??Może ktoś z wolontariatu behawiorysta ??:oops:Chcemy z rodziną jak najlepiej dla suni i każda pomoc się przyda .Psina przeszła sporo i im szybciej wyjdzie na prostą tym lepiej.Jeśli ktoś ma ochote na pomoc to mój nr tel.511-281-853:oops:
  7. [quote name='ab-agnieszka']Hej. Rozmawiales ze mna. Trzymam kciuki za wizyte.[/quote] ab-agnieszka Ach to z Tobą dziś rozmawiałem przez tel ??Spoko :):) Honey robi się coraz bardziej agresywna ,zaczęła warczeć na moją córkę jak ta przytulała się z moją żoną .Taka zmiana nastąpiła dziś ,czy to możliwe żeby pies zmienił swoją postawę z dnia na dzień ??Wczoraj było zupełnie inaczej .Kurczę Miałem kiedyś stafika i [U]rottweilera ale to były psy i nigdy takich problemów nie stwarzały choć oba miały charakterek [/U]
  8. ania z poznania Oki dzięki za info jutro jadę do doktorka z pacjentką :):)Podobno trochę boi się weterynarzy ,ale damy sobie radę . Jesteś z wro że znasz tutejszych psich lekarzy ??
  9. [quote name='Kana'][B]OniISucz [/B]czy bedziecie sunie sterylizowac? Ciesze sie, że w końcu Honey trafila do prawdziwej rodziny ![/quote] Tak myślimy o tym choć mamy wątpliwości co do takiego zabiegu .Jutro jedziemy do weterynarza ,porozmawiam więc i na ten temat. A propos zna ktoś dobrego psiego doktora z okolicy księża małego we wroclove ??Choć może być gdzie indziej byle by konkretny/a.:cool1:
  10. Że też się nie zorientowałem że cycuchy ma powiększone :):)ale myślałem że taka jej uroda hahaha tak kobiece humory dziś przyniosła sobie do legowiska klapka mojej córki ,pomyśleliśmy że zwraca na sibie uwagę ,że przypomniało jej się z lat szczenięcych że to robiło wrażenie na jej "człowiekach " a teraz myślę że to ta ciąża :):):)suczysko mojej Mamy tak robiło ,znosiła klapki itp :)
  11. Nr tel pod który dzwoniłem był na dole pod opisem aukcji która trwa aktualnie i chyba dotyczy jakiegoś stafika.Sunia nie będzie maszynką ,szczeniąt też nie będzie mieć .Zresztą jeśli ktoś z osób zaangażowanych w adopcje Honey ma ochotę sprawdzić jej nowy dom to adres i kontakt tel.mogę wysłać na maila :)
  12. Tak właśnie każde z nas postępuje ,cała nasza rodzina uwielbia zwierzaki a honej została przez nas zaakceptowana i pokochana od pierwszych chwil .Nie chcemy jednak popełnić błędów stąd prośba o pomoc.Zwracałem się też z prośbą o pomoc do osoby która podała swój nr telefonu na aukcji z allegro .Obiecała pomoc :):):):):):):):):)To był chyba nick agaga21 ale przez tel rozmawiałem z inną osobą .W każdym razie to miło że można otrzymać wsparcie i pomoc od dogomaniaków i nie tylko.Co prawda suczynę wzięliśmy bez sprawdzenia naszego domu przez fundację ,nie chcieliśmy też sterylizować ,ale sunia nie będzie maszyną do rodzenia szczeniaków i miłosci w naszym domu jej nie zabraknie.Ale jeśli ktoś z osób zaangażowanych chciał jednak sprawdzić nowy dom honey to nie ma problemu.Mam jeszcze pytanie ,ile kosztuje ewentualna praca z takim szkoleniowcem ??
  13. [quote name='Poker']to jest o Honey :-(, trzeba ludziom koniecznie pomóc. Poradzić jakiegoś behawiorystę. Podam mu link do wątku Honey,żeby byłą ciągłość.[/quote] Tak to o tej suni :):):):) i będę potwornie wdzięczny za każdą pomoc.Staram się znaleźć jak najwięcej informacji które mogą mi pomóc w układaniu psa ,ale nigdy nie korzystałem z forum i uczę się tu poruszać.Za pomoc z góry dziękuję :):):):)
  14. Pewnie że tego nie robimy ,nawet w nocy córka ma zamknięty pokój (co nie powstrzymuje jej(córki) do migracji w nocy do naszego pokoju :)Co do królika wiadomo że pies będzie reagował na małą ruszającą się szybko kulę ,ale honey szczeka i warczy na królika nawet kiedy drzwi od pokoju gdzie jest król są zamknięte .Tak jesyt od dziś rano ,wczoraj daliśmy jej go obwąchać. Co do nieufności z tym jest w miarę lepiej sucza podchodzi do nas coraz częsciej na pieszczoty staramy się też uczyć ją postawowych komend typu siad itp.Problemem jest agresja do innych psów ,coraz częsciej do ludzi i gości w naszym domu .Do tego zaczynam się zastanawiać czy alkohol nie kojarzy się jej z czymś złym.Może wypić piwko ??Zastanawiam się gdzie w tej całej sytuacji popełniliśmy błąd który spowodował takie zmiany w zachowaniu .Jeśli osoba która będzie chciała pomóc radą potrzebuje bardziej szczegółowych informacji to chętnie opowiem wszystko co wiem o honey.Jak już pisałem nie chcemy z niej zrezygnować :shake:
  15. Witam Jestem nowy na forum ,temat o którym piszę może być oklepany .Wtakiej sytuacji proszę na mnie skarcić;):razz::mad: .Od początku .Kilka dni temu z żoną i córką adoptowaliśmy suczę amstafa(tak ma napisane w papierach na mój gust wygląda bardziej na pit bull red nose .Sunia jest po przejściach.Miała świetną właścicielkę ,ale właściciel nie tolerował psa a sytuacja pogorszyła się kiedy na świat przyszło dziecko .Wtedy pani Honey(tak ma na imię sunia) postanowiła oddać psa .Pies był bardzo źle traktowany przez męża tej kobiety ,możliwe nawet że bity,pies nie mógł swobodnie poruszać się po mieszkaniu bywało ze musiał całymi dniami leżeć na kojcu w kuchni.Psina od razu nas (kupiła) po kilkunastu minutach rozmowy postanowiliśmy ją adoptować.Powiem od razu że swiadomi tego że z psem trzeba będzie popracować.Przez kilka dni szło nam nawet ok .Starałem się ją nauczyć "dobrych manier"i zapanować jakoś nad jej lękiem (wieczorem kiedy sunia kładie się spać cała się trzęsie ,kiedy wyciąga się do niej dłoń bywa jeszcze że robi unik jakby przed ciosem do tego strach w windzie strach na spacerach itp.Dziś nastąpiła zmiana.O ile pies nie był specjalnie agresywny w stosunku do ludzi dzisiaj warczy prawie na wszystkich ,robotnik który kładzie u nas kafelki nie może spokojnie przemieszczeać się w mieszkaniu a do tego sunia postanowiła zjeść naszego królika(wczoraj wieczorem wyciągnąłem go z klatki żeby obwąchała .Dodam jeszcze że dziś Honey zajmuje się moja żona .Wydaje mi się że ja troszkę lepiej umiem zapanoać nad temperamentem suczy .Moja prośba o pomoc podyktowana jest tym że nie chcę popełnić błędu przy układaniu 4 letniego psa bo to krok do tyłu.Sunia w ogóle nie jest agresywna w stosunku do mojej córki (9) lat i nie chcę żeby to się zmieniło. Może znajdzie się grupa ludzi z Wrocławia która ma większe doświadczenie w układaniu psów tej rasy .Grupa ludzi z którą można się spotkać na spacerku i ewentualnie popracować nad agresją Honey do innych psów.Nie chcemy skreślać Honey.Pomocy Z ostaniej chwili Honey warczy i szczeka na królika nawet z sąsiedniego pokoju przez zamknięte drzwi .Bez chwili spokoju:crazyeye::shake::placz: [B][URL="http://www.pitbulle.gower.pl/"] [/URL][/B]
×
×
  • Create New...