Jump to content
Dogomania

Stelka

Members
  • Posts

    57
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Stelka

  1. śliczny banerek:lol:....jakoże jestem świeży forumowicz bez doświadczenia proszę o instrukcję jak dodać sobie ten banerek:multi:
  2. [quote name='dzodzo'] ....oczywiscie, ze warto.Sama adoptowalam staruszkę dobkę ze schroniska(mam ja w podpisie) z Mielca, miala lat nie wiem ile 9,10,11? przezyla u mnie rok, i choć w zasadzie byl to rok walki, cięzkich pieniędzy wlozonych w to,żeby mogla jeszcze chodzic i żyć ja nie załuję ani chwili spedzonej z nią[/quote] i tak trzymać:lol:....ja tez zawsze miałam w domu psy ze schroniska lub znajdy, teraz mam w 6-letniego niesfornego buraska a za jakies dwa miesiące zabieram ze schronu kolejne dwa psy, jeden z nich to kaleki staruszek, mieszaniec rotkowaty. Spędził w schronie juz 5 lat, nikt go nie chciał bo nawet mając 4 lata był juz "za stary":angryy: za duży :angryy: za zwyczajny :angryy: a ja kocham go nad zycie:loveu: kocham tę Jego kaleką łapę i te jego chore serduszko i mimo, że wiem, że leczenie Go będzie kosztowne to i tak nie wyobrażam sobie domu bez Niego. Zamieszka tez z nami Stella, która nie widzi na jedno oczko, która ma około 7 lat i do której każdy boi sie wejść....będziemy wszyscy bardzo szczęsliwi.....[B]ludziska naprawde warto stworzyć dom staruszkom, nikt tak jak one Was nie doceni i pamiętajcie dobro powraca[/B]:lol:
  3. Skupiacie się na dobermanach i chwała Wam za to, robicie wiele dobrego!!! ale to o czym piszecie dotyczy zarówno dobków, jak i on-ków, rotków i kundelków....i moim zdaniem podkreslając na każdym kroku trudność wyadoptowania dobermana czy to cztero czy jedenasto-letniego nie robicie Figo dobrej sławy... Byc może zjawi się na tym forum osoba, którą zainteresował opis Figo ale nie wykluczone, że po [COLOR=black][FONT=Verdana]przeczytaniu kilku wypowiedzi z tego wątku nie tylko zrezygnuje z przyjazdu do tego schroniska ale i z adopcji Figo[/FONT][/COLOR] - a chyba nie taki był cel AlinyS, która ten wątek zakładała...jesteśmy tu po to aby przekonać innych, że warto pokochać staruszka dobka:lol: [COLOR=red]Ja wiem jedno, to jak Figo od początku reagował na obecność człowieka, jak wpatruje się w nas:roll: jak okazuje swoją miłość i w jaki sposób odwdzięcza się za kazdy przyjazny gest i jak cierpi gdy zostaje sam w boksie,[B] jest dla mnie żywym dowodem na to, że Figo uwielbia ludzi, że człowiek dobrze Mu się kojarzy i że nie ma żadnych traumatycznych przeżyc z udziałem człowieka a to, że został sam bez domu, mogłobyć nieszczęśliwym zbiegiem okoliczności i mam nadzieje, że mimo wszystko znajdzie sie jeszcze człowiek, który pokocha Go taką MIŁOŚCIĄ, jaką FIGO DAŻY CZŁOWIEKA.:loveu:[/B][/COLOR] [B][COLOR=black]I jeszcze jedno, zapewniam Wszystkich, że schronisko w Milanówku to często jedynie poczekalnia pomiędzy starym a nowym lepszym domem, co roku nasze schronisko SZCZĘŚLIWIE opuszcza około setka zwierząt a każdy z nowych domów jest sprawdzany. Kazde zwierzę ma swojego opiekuna pracownika i opiekuna wolontariusza, którzy starają się posiąść szeroką wiedzę na temat charakteru i zachowań swojego podopiecznego. [/COLOR][/B]
  4. [quote name='oris']dokładnie tak jak pisze [B]dzodzo,[/B] ....skoro sa takie fajne warunki schronie to po co pomysł aby szukać pieniędzy na platyny DT?? po za tym pamiętam tez pomysł z naszej strony aby Milan trafił właśnie do mnie na DT tez nie bylo możliwości aby to zrobić :([/quote] dotąd nie angażowałam się w adopcję Figo, mam pod swoją opieką psy z innej części schroniska i nie słyszałam o takiej mozliwości jak DT u Ciebie...nie mniej jednak zjawiłam sie na tym forum aby razem z AlinąS promować Figo a nie po to aby się tłumaczyć w czyimś imieniu i odpierac ataki na schronisko
  5. ja to wszystko wiem ale na dowód tego, że są wśród Polaków ludzie wrażliwi i kochający stare zwierzęta powiem, że nie dalej jak 2 tyg temu młoda!!! wspaniała dziewczyna Magda, adoptowała z naszego schroniska ok. 14-15 letniego mieszańca ON-ka, schorowanego, z reumatyzmem...psa obok, którego inni przechodzili omijając Go szerokim łukiem. Ta dziewczyna adoptowała Amika mimo jego wieku, mimo licznych chorób i wiedząc, że nie czeka ich długa, wspaniała, wspólna przyszłość.... Ja wierze, że są wśród nas ludzie, którzy pokochają Figo takiego jakim jest..... Domki przybywajcie, udowodnijmy, że takich jak Magda jest wiecej:multi: Figo to naprawde fajny pies a przy tym piękny, łagodny i kochający człowieka:loveu:
  6. Witajcie:lol: z góry przepraszam bo będzie to pewnie długa wypowiedż ale chciałabym kilka spraw wyjaśnić, ponieważ odnoszę wrażenie po przeczytaniu kilku ostatnich postów, że wątek odbiegł od promowania Figo i stał się lekko zniesławiający schronisko a to wcale nie działa ani na korzyść Figo ani pozostałych zwierzaków tu mieszkających. Od trzech lat jestem w schronisku w Milanówku wolontariuszką, co prawda nie jestem bezpośrednią "opiekunką" Figo (Milan) ale znam tego psiaka i generalnie trochę orientuje się w sprawach schroniskowych. Obiły mi sie o uszy niedoszłe adopcje Figo i chciałabym choć troszkę wyjaśnić. Te domy tzn. zarówno DT w Niemczech jak i DS w Szwajcarii zostały odrzucone przez szefostwo schroniska tylko ze względu na odległość, nawet jeśli nie do końca się z szefostwem zgadzam to bardzo Was proszę spróbujmy jednak troszkę te obawy zrozumieć bo po pierwsze szefostwo obawiało się bariery jezykowej a po drugie tyle się słyszy tragicznych historii, że zwyczajnie wszyscy się wystraszyli. I to wcale nie prawda, że jest w schronie ktoś kto nie może się z Figo rozstać, wręcz przeciwnie wszyscy bardzo chcą Jego dobra i chcą znaleźć Mu dom ale z drugiej strony to prawda, że warunki w schronisku każdy pies ma dość dobre (jeśli o schronisku wogóle można tak powiedzieć), przynajmniej te fizyczne w sensie jedzenia i ogólnej opieki pracowników i wolontariuszy itp. Nie wyadoptowanie Figo do domu w Szwajcarii było jedyniem wynikiem troski, możecie w to wierzyć lub nie... nawet jeśli była to troska dziwnie pojęta to wierzcie mi, że podyktowana dobrymi zamiarami. Jeśli chodzi o ten polski dom, który rzekomo zniechęcono do adopcji Figo to dokładnie znam historię tej niedoszłej adopcji (o ile mamy na mysli ten sam dom) i pisząc o tej adopcji, że nie doszło do niej z winy schroniska robi sie jedynie krzywde i Figo i wszystkim pozostałym zwierzętom tu mieszkającym bo w ten sposób zniechęca sie innych do przyjazdu do Milanówka. Prawda o tym domu była taka, że Pani została lojalnie uprzedzona o tym, że Figo przynajmniej początkowo nie powinien zostawać sam ponieważ potrafi bardzo naniszczyć w domu i że raz z tego powodu wrócił do schronu. Pani powiedziała, że dla niej to nie kłopot bo ma możliwośc zabierać psa ze sobą do pracy. Wszyscy wtedy obecni byliśmy bardzo szczęśliwi bo wydawało się ze to jest ten dom, na który Figo czekał......poczym Pani wyprowadziła Figo naspacer, następnie przyprowadziła z powrotem i powiedziała, że wróci po Niego o 20tej, czyli po pracy i .... więcej sie nie przyjechała i nie zadzwoniła. Ot i cała prawda o tej niedoszłej adopcji. Wydaje mi się, że zamiast płakać nad rozlanym mlekiem i rozpamiętywać co było a nie jest, trzeba wziąć się w garść i szukać domu.....[B]może jednak istnieje DOM tu na miejscu?.... bo czy naprawde w Polsce panuje taka znieczulica, że ratunku dla Figo musimy szukać setki kilometrów poza jej granicami[/B] :shake:
×
×
  • Create New...