Rozmawiałam przed chwilą z Luizą,jest w kiepskim stanie,cała roztrzęsiona.Od niedzieli walczyla o życie swojego kota,dzisiaj musiała już go uśpić.Nie jest w stanie z nikim rozmawiać,prosi o zrozumienie.Proszę,dajmy jej trochę czasu,aż dojdzie do siebie.
Malibo57,Sokół nie ma w ogóle już karmy?A co z lekami?