Jump to content
Dogomania

black spirit

Members
  • Posts

    41
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by black spirit

  1. wiem że są inne wątki i inne Fora, serdecznie dziękuję za "wygonkę", nie mam nic do Ciebie, absolutnie, ale piszecie nie na temat i niepotrzebnie wdajecie się w "bicie piany" po co? Tlko i wyłącznie o to mi chodziło GB, z całym i wielkim szacunkiem dla Twojej Osoby.
  2. O zgrozo, masakra jakaś. Zgłoś sprawę do związku kynologicznego, niech wezmą ją za du..ę. Przedstaw im całą dokumentację weterynaryjną, a ona niech podda ponownym badaniom na HD rodziców, tylko tych prawdziwych, bo szczerze powiedziawszy to nie koniecznie ci w metryce mogą być prawdziwi, tutaj badania DNA wyjaśnią sprawę. Cięzka sprawa ale warto taką rozmnażarkę porządnie udupić. Trzymam za Was kciuki.
  3. ...a może założycie sobie wątek tylko dla siebie pod tytułem rasowy/rodowodowy czy jakoś tam inaczej i tam się w równie "kulturalny" sposób poprzepychacie.... POLECAM!!!
  4. Ja jestem raczej sceptyczny, prawie zawsze szukam racjonalnego/naukowego wytłumaczenia... Jedna rzecz nie da się wytłumaczyć... Przez 6 lat miałem Owczarka Niemieckiego "użytka", rozumiałem się z nim bez słów, dosłownie, był najwspanialszym psem do tej pory jakiego miałem, jedyną rzeczą jaką nie potrafił to... mówić. Ale wracając do tematu... ON przez 1,5roku bardzo ciężko chorował, aż doszło do takiego stanu że jedynym wyjściem było uśpienie, co zrobiłem. Jak ON chciał wejść do domu to podchodził pod balkon i cicho lekko zaskowyczał, wtedy wchodził do domu. Wierzcie albo nie, nie potrafię tego wyjaśnić, ale raz na jakiś czas jak siedzimy z żoną wieczorem w pokoju dziennym i oglądamy TV to nieraz słuszeliśmy skowyt ONka który chce wejść do domu, obydwoje jednocześnie, inni ludzie którzy u nas często bywaja też słyszą, ale co jest najciekawsze.... Mam teraz 2 psy m.in Dobermana, który jest nadzwyczajnie czujny, brak jakiejkolwiek reakcji, leży i nie reaguje więc na pewno nie słyszy. Swoją drogą dużo bym dał żeby ten ONek był teraz z nami.
  5. Mój Doberman ma niekopiowane uszy, jak był szczeniaczkiem w wieku 2-3 miesięcy to był przedstawicielem poniższych ras: - jamnik długonogi - gończy polski - jakiś wyżeł - manchester terier - rottweiler - posokowiec Nawet pani weterynarz jak pisała rasę to napisała jamnik... To wszystko akurat mnie nie denerwowało, tylko wręcz bawiło, śmiałem się zawsze i tyle, tylko nieliczna grupa ludzi mówiła prawidłowo co to za rasa, ale od razu było widać, że znają Dobki na "przewylot". Teraz oczywiście nie mam takiego "problemu" bo jest raczej pomimo uszów rozpoznawalny i nazywany tylko Doberman, albo Morderca.
  6. Wiesz dzodzo, podpisuję się pod tym co piszesz oprócz: cytat: "-[B]nie jest to pies dla rodziny z malymi dziecmi[/B] i to nie ze względu na agresję ale raczej na impulsywnosc i sile, moja suka kocha dzieci ale je tratuje z milosci, sama mialam polamane palce u nogi przez jej nadmiar energii[IMG]http://1.1.1.3/bmi/static.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]" Jak dzieci i Doberman znaja swoje miejsce, od małego odpowiednio się poznają, co wolno a czego nie, to nie ma problemu, mam małe dzieci i wszystko jest OK, inaczej bawi się ze mną a inaczej z dziećmi, ze mną bywa "brutalny" z dziećmi jest delikatny jak chusteczki Velvet :-) A jak znajomi widzą jak Dobek z dziećmi gra w piłkę to śmieją się do łez... *kleo* cytat: "ale ja z moją od zawsze dużo chodziłam, no i teraz te 2 h to dla niej pikuś [IMG]http://1.1.1.1/bmi/static.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]" To znaczy że Twój York jest szczęśliwym psiakiem, bo ma normalnego właściciela.
  7. Oto i moja lista psich ulubieńców: 1) i to zdecydowany numer jeden, Doberman, mam, jeżeli chodzi o eksterier, dla mnie najpiękniejszy pies, wszystko na swoim miejscu, chodząca psia arystokracja. Charakter i predyspozycje rasy idealne jak dla mnie, trafione w dziesiątkę, w sumie nie ma nic w wyglądzie czy charakterze co by mi nie pasowało 2) Rottek - za całokształt, jedyne małe ale to myślę że szybciej się zmęczy niż ja ;-) 3) Wilczak Czechosłowacki 4) Owczarek Niemiecki - tylko i wyłącznie linia użytkowa 5) Beaucaron 6) Cane Corso 7) Bokser
  8. Moim zdaniem wiele takich sytuacji to ludzkie lenistwo, nieprawidłowo dobrana rasa bo przecież pies danej rasy, jest w modzie, znajomi mają, na imprezach rozmawiają to co? my nie będziemy gorsi, też kupimy. Później wychodzą takie kwaitki... Ale słuchajcie, co tam sklep i nieodpowiedzialnie uwiązane psy, to "małe piwo". Na wystawach psów to dopiero widać ludzką bezmyślność (oczywiście nie u wszystkich), ludzi wiadomo dużo, psów nie mniej, różne sytuacje mają miejsca, zwłaszcza te co mogą zestresować psa, a wiadomo wtedy nie da sie przewidzieć jego reakcji/interpretacji. Spacerują sobie na długich smyczach między innymi ludźmi, między innymi psami, oglądają sobie wyposażenie straganów, a psy sobie rozglądają się ciągną do tego co ich interesuje, a to wiadomo 2m smycz - nieszczęście gotowe, brak świadomości ludzi "pod sklepem" az tak mnie nie dziwi ale na wystawach... szok. Dla przykładu, idzie mój znajomy ze swoim Dobermanem, dużym pięknym dorosłym psem, bardzo poprawnym psychicznie, Dobek, przy nodze na smyczy 0,5m, ja idę za nimi (strasznie ciasno - tłok wręcz) po lewej stronie siedzi sobie pan z brzuchem na kolanach przed nim leży Alaskan Malamut piękny dorosły pies, smycz najmniej 2m, Alaskan wstał obwąchać przechodzącego Dobka, nagle otwiera pysk i chce go złapać, a Dobek jak to Dobek, zanim Alaskan zdążył otworzyć do końca pysk to zdążył się obrócić i na Alaskana... i tylko dzięki szybkości i przytomności umysłu znajomego nie doszło do starcia dwóch silnych psów, złapał Dobka na ręce i wepchnął się z nim w tłum ludzi, Alaskan się rwał, a jego pancio zanim zdążył podnieść się i zareagować to Alaskan już dawno szukał na napiętej smyczy Dobka w tłumie ludzi, później jego koment, wiadomo "głupi Doberman" na jego nieszczęście ja byłem z tyłu i powiedziałem że głupi i nieodpowiedzialny to jest on, wierzcie mi na pewno nie wiedział o co chodzi. Tak jest właśnie tam, gdzie ludzie na psach powinni się znać, przykre. Dlatego wogóle nie dziwie się ludziom którzy nie mają psów, boją się ich, że maja właśnie takie podejście. Ja swojego staram się tak prowadzić, żeby nikomu nawet w najmniejszym stopniu nie przeszkadzać, bo to że ja kocham psy nie znaczy że wszyscy muszą i szanuję tych którzy mają inną opinię o psach niż ja.
  9. Popieram powyższy post. Napisz jaka jesteś, co lubisz w psach, ile masz czasu dla psa, jakie i ile maiałaś psów wcześniej. Tak jak moi poprzednicy tak i ja uważam że wymienione przez Ciebie rasy to bardzo szeroki wachlarz charakterów i predyspozycji. Osobiście uważam że to są rasy które podobają Ci się exterierem. Wymieniasz rasy silne statycznie, silne dynamiczne, bardzo aktywne, mniej aktywne. Najważniejsze aby dobrać odpowiedni charakter rasy do swojego charakteru. Znam kilka ras z Twojej listy: 1) Doberman (mam) nie rozpowszechniaj proszę stereotypów, jeżeli chodzi o inteligencję to po najnowszych badaniach Doberman zajmuje 2 miejsce. - dominujący - wymaga bardzo dużo ruchu i pracy umysłowej - nie polecam jak nie masz doświadczenia w prowadzeniu silnego psychicznie i fizycznie psa - dość drogi w utrzymaniu - raczej zdrowa rasa - ślepo kocha swoją ludzką rodzinę - dobrze prowadzony idealnie zachowuje się do innych zwierząt - często musisz przewidywać ruchy i "myśli" - bardzo szybki (tylko charty są szybsze) - bardzo silny dynamicznie - z moimi dziećmi grają w jednej drużynie. Pamiętaj, żeby było OK to czeka Cię dużo pracy, nie jest łatwy w prowadzeniu, często ma swoje zdanie. 2) Rottek. - w zasadzie to bardzo podobny do Dobermana, z tym że nie jest tak szybki i nie wymaga aż tyle czasu na "zabawę" co Dobek - nie nadaje się do prowadzenia przez nowicjusza - często jest silnie dominującym psem - wymaga tak jak Dobek, bardzo mądrego i odpowiedzialnego prowadzenia przez przewodnika 3) Cane Corso - duży i silny pies - dość mocno dominujący - wymaga dużego kontaktu z innymi psami aby nie był agresywny - nie nadaje się dla nowicjusza, zresztą jak Dobek czy Rottek - wymaga ruchu tyle co Rottek - bywa dość trudny do odwołania 4) Staffik - kochający ślepo ludzi - zawsze uśmiechnięty - wesoły i chętny do zabaw i głaskania - wymaga obycia z innymi zwierzętami od szczeniaka, - bywa dość mocno samodzielny - wymaga dość konsekwętnego prowadzenia ale nie aż takiego jak w/w rsy Te rasy w sumie znam najlepiej i powiem Ci że zdecydoanie nie polecam jak nie masz doświadczenia, jak nie masz zamiaru szkolić psa, jak masz mniej niż 3-4h dziennie dla psa. Ogólnie wszystkie kochają ludzi i dzieci, ale co do dzieci to one też muszą wiedzieć że piesek to nie pluszowa zabawka. Służę pomocą jak masz jakieś pytania co do w/w ras, w kwestii pozostałych niech inni się wypowiedzą.
  10. Nie no szanowni Państwo, nie popadajmy w skarajności, psy szkoliło się i będzie się szkolić na obronę, dlatego nie uogólniajcie szkolenia obronnego i nie mówcie że jest złe. Jest bardzo dobre, ale i nie łatwe. Autor/ka postu nie odpowiada, nie wiem czemu, może wszyscy za mocno pojechaliśmy.... Ale w sumie to racja. Chcesz psa obronnego, to: NAJWAŻNIEJSZE: czy jesteś na tyle odpowiedzialnym człowiekiem, silnym psychicznie i trudnym do prowokacji, aby mieć psa obronnego? W świetle prawa jak dasz hasło "bierz" do psa to odpowiadasz tak jak za użycie broni. Pozostałe: 1) odpowiedzialna i właściwie poprowadzona socjalizacja szczeniaka 2) zawiązanie bardzo silnej więzi emocjonalnej z jego ludzką rodziną i z każdym obcym przez Ciebie akceptowanym 3) szkolenie posłuszeństwa 4) sprawdzenie charakteru psa 5) sprawdzenie jego psychiki 7) dopiero zgłoszenie i zaczerpnięcie opinii profesjonalnego tresera. Słuchajcie, nie przesadzajcie z tym "niepotrzebnym obrońcą" pies sam z siebie jak nie szkolony to nie będzie wiedział co ma robić w chwili ataku, albo owszem zareaguje tak jak powinien wg naszego postrzegania, albo poprostu ucieknie lub będzie się przyglądał bo to coś nowego, nieznanego i nie zareaguje. Są ludzie którzy potrzebują m.in. psa do obrony siebie, swojej rodziny i swojego mienia. Owszem jak sobie bandzior upatrzy i zaweźmie się to nie ma rady. Dużo można tutaj pisać na temat obrony, ale może zamiast tak mocno krytykować, powinniśmy wspólnie pomóc im na nowej "psio-ludzkiej" drodze życia.
  11. Wczoraj. Wybrałem się na pocztę i zabrałem ze sobą psa. Wziąłem numerek i czekałem z psem na zewnątrz obserwując kolejkę. Piesek sobie grzecznie siedział przywiązany w takim miejscu że nikomu nie przeszkadzał. Idzie matka z dwójką dzieci, starszy, chłopiec mówi: - patrz mamo jaki piękny pies... matka: - piękny?!??!! OKROPNY!!!! To ten morderca ten co zagryza wszystko co sięrusza, to morderca, ten no.... jak on... a DOBERMAN!!!! Jacy ludzie sobie je kupują, jacyś DEBILE!!!! Zwracam się do tej Pani: - to mój pies i myślę że nie jestem debilem, a Pani wypowiedź świadczy o tym że nigdy w życiu nie powinna Pani posiadać w domu nic z wyjątkiem... chomika, uczy Pani dzieci stereotypowego myślenia i podtrzymuje z palca wyssane opinie, wbrew pozorom jest to największy przyjaciel ludzi, a zwłaszcza dzieci... Ona: - GŁUPI PAN JEST!!! Cóż, nic więcej nie mówiłem, bo i po co, tacy to zawsze mają rację i wiedzą swoje duuuuuużo lepiej.....
  12. Witaj. Akurat na samo "dzien dobry" chcesz uczyć psiaka bierz go?? No w mojej ocenie to "lekko" za wcześnie.... Nie to żebym prawił morały itp itd lub żebym nie miał pojęcia, mam psa obronnego, sam go szkolę... Zapamiętaj, nigdy ale to nigdy nie wolno Ci dać się ugryść, pancio to świętość i nie wolno go tknąć! Na samym początku zacznij zajmować się "zacieśnianiem więzi" tak aby Twój szczeniak nie widział poza Tobą świata, wspólne zabawy, głaskania itp itd, wystarczy. Jedyną rzeczą jaką teraz możesz trenować mając na uwadze przyszłościową obronę, to kup linkę z kilkoma supełkami, są w sklepach typu KAKADU, baw się z nim w bardzo lekkie przeciąganie, a za każdym razem kiedy ma złapać w ząbki mów hasło "bierz". Na chwilę obecną tyle ode mnie, aczkolwiek (przepraszam Cię najmocniej), ale zrobiłeś na mnie złe wrażenie, jako posiadacz szczeniaczka i już pytasz jak nauczyć psa "brania" dobrze że to ON, a nie inny.... Powinieneś zapytać może, jak prawidłowo zsocjalizować szczeniaczka aby wyrósł na mądrego silnego psychicznie psa, a to podstawa podstaw, zwłaszcza psa obronnego i do obrony szkolonego, no chyba że chcesz mieszkać z bombą z opóźnionym zapłonem pod jednym dachem, chcesz to Ci pomogę, decyzja nalezy do Ciebie.
  13. Z racji tego że to na moim osiedlu to dobrze wiedziałem co to za lalunia, więc jej pies nawet Rottek (mam bardzo dobre zdanie o nich) łatwo może być i był przez nią zepsuty. Napisałem nie dosłowie, ale chodziło mi właśnie albo o siłę i bycie silniejszym fizycznie, albo o to żeby psa szkolić, wtedy siła psychologiczna jest po ludzkiej stronie. Jak dla mnie to "dziecko" może prowadzać Anatoliana, nie przeszkadza mi to wogóle, ale niech on właśnie się tego dziecka w prawidłowy sposób słucha.... Niestety atak był na poważnie z wyskokiem z niemal pełnego pędu, lekkie zwolnienie tuż przed, wiem, miałem trochę szczęścia, sorki, ale odpowiem pytaniem na pytanie, kiedy pies nie zaciśnie szczęk?
  14. Z tą obrożą to fajna sprawa... Ja nie mam uprzedzeń, każdy kto chce może głaskać, moje psy zawsze lubiły ludzi. Oczywiście nie bez przesady, ale mnie to raczej nie dotyczy, ludzie raczej nie brną na siłe do głaskania Dobermana :evil_lol: W kadzm bądź razie nikt nie boi się moich psów, oczywiście chodzi o tych co je znają. Jak nie mam ochoty być zaczepiany, to na pytanie "gryzie?" odpowiadam że "nie wiem" trzebaby jego zapytać, wtedy mam spokój, ale najczęściej dla dobra opinnii publicznej przystaję na głaskania i miziania. Ogólnie rzecz biorąc to czasami dziwię się ludziom, dla przykładu i bez urazy, nie chodzi mi tutaj o tych co podchodzą do obcych psów, a raczej o właścicieli psów którzy są od nich słabsi, a pies nieposłuszny, bez szkolenia itp itd.... Idę późnym wieczorkiem, wszedłem na małą polankę między blokami, biega sobie duży Rottek a gdzies tam idzie jego pancia, na moje oko około 45kg, ona nie pies, Rottek biegnie w moją stronę, szybko i nie z ochotą do zabawy... Jego pancia krzyczy, woła go, on absolutnie zero reakcji, dalej biegnie na mnie... Na szczęście powiedzmy że wiem jak się bronić, więc poradziłem sobie z tym atakiem, na szczęście tylko porwany rękaw, a piesek unieszkodliwiony na chwilkę, ale oczywiście bez jakiejkolwiek krzywdy i co, jak myślicie???? Myślałem że tan "lalunia"mnie pogryzie, ona a nie Rottek, masakra jakaś, darowałem sobie, poszedłem do domu. Na szczęście trafiło to na mnie a nie na kogoś innego. Zmierzam do tego że bez względu na rasę, właściciel zawsze powinien mieć "na oku" swojego psa, mieć nad nim kontrolę. To do Nas Psiarzy należy obrona psa przed ludźmi i obrona ludzi przed psami, bo co się stanie jak pies zacznie bronić się sam, wszyscy dobrze wiemy, ktoś kto nigdy psa nie miał a bardzo je lubie, to przeważnie uważa że głaskanie to fajna sprawa dla niego lub dla psa. Także pilnujmy swoje psiaki, a jak nie mamy nad nim pełnej kontroli to lepiej uważać na obcych. Takie moje zdanie.
  15. Ja tylko napiszę tyle... Zwróćcie uwagę na niektórych właścicieli (typu ABS) psów ras nazwijmy je silnymi.... Idą sobie na spacerek, piesek biega, idzie inny piesek, a właściciel pod nosem, żeby nikt nie słyszał mówi do psa coś w typie "bierz" później chwali się kolesiom że jego pies to to to tamto, pogryzł itp itd.... Ustawowo powinien być nakaz porządnego socjalu takich psów, a ich właściciele powinni być sprawdzani przez hodowców... wiem wiem, bujanie w obłokach...
  16. Ja to w ogóle mam wrażenie że większość nie zrozumiała tematu, dlatego jest tutaj wszystko, proponuję założyć inne wątki, a nie zaśmiecać ten, bo jest fajny.... Ja powiem tak, lubię wszystkie psy bez względu jaka rasa, nie lubię tylko nie których właścicieli... Napiszę co lubię najbardziej bo lista będzie dużo mniejsza, pozostałe, te których nie ma na liście też lubię, ale nie chciałbym mieć, a to z racji moich preferencji i oczekiwać wobec psa, bo pies jest na całe jego zycie a nie na rok czy dwa. - Doberman - Wilczak Czechosłowacki - Owczarek Niemiecki (tylko linia użytkowa) - Owczarki Belgijskie - Owczarek Francuski (Beauceron) - Biały Owczarek Szwajcarski W/w rasy najbardziej pasują mi eksterierowo oraz typem charakteru dla danej rasy. Najmniej, ale tylko eksterierowo podobają mi się wszystkie typu Bull (pomimo że są kochane psiaki) oraz większość "ozdobnych". Wiadomo, każdy z Nas jest inny i "jeden lubi to a drugi tamto"....
×
×
  • Create New...