AnnaA
Members-
Posts
2305 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by AnnaA
-
Jeżeli będzie trzeba, wspomogę grosikiem.
-
Pułtusk ma duży problem z bezdomniakami.
-
Teraz to ja już wiem, że jazda po niemieckich autostradach to sama przyjemnośc. Świetnie oznakowane, idealnie wyprofilowane o nadzwyczajnej nawierzchni. Do Niemiec jechałam pilotowana i tak spięta, że nie umiałam "odnotowac", że to kaszka z mlekiem. Temat IlonyB jest chyba zresztą zamknięty. Ilona w grudniu dostała nakaz redukcji zwierząt do 5 sztuk. Nie ma mowy o żadnym paragrafie 11 ani o fundacji czy stowarzyszeniu. Szkoda, że takie osoby jak Ilona robią tyle zła, bo adopcje w Niemczech są dużo łatwiejsze niż w Polsce i można utrzymywac kontakt z adoptującym. Sama byłam świadkiem jak do Ilony dzwoniły osoby i opowiadały o adoptowanych psiakach, tyle, że Ilonę te rozmowy nudziły i często nie odbierała telefonu. Na pewno wszystkie bezdomniaki od Ilony trafiły do nowych domów. Nie ma mowy o żadnych doświadczeniach itp.
-
Zgadzam sie z Tobą Lilek. W swojej naiwności uwierzyłam w to mówiła Ilona i poparły właśnie Asta17 i Justynawolontariat, które tam były przede mną. Nie zgadzam się z tym co zobaczyłam u Ilony ale jak widzisz jestem w mniejszości. Jedno jest pewne; psy trafiają do nowych domów i są przez Ilonę sprzedawane co w pewnym sensie jest plusem /człowiek z natury lepiej dba o to za co zapłacił/. Nie sprawdziłam domku Frani z prostego powodu; bałam się ruszyc po obcym kraju bez znajomości języka. Byłam u Ilony koszmarne trzy tygodnie, przyjechałabym wcześniej ale też bałam się sama ruszyc - myślałam, że nie dam sobie rady na niemieckich autostradach.
-
Staruszek Lucky już w domku u pani Ilony
AnnaA replied to Ammounie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zdjęcia są zdjęciami tego samego psa. Pierwsze zrobione jeszcze w schronie a drugie u Ilony w domu, trzyma go córka Ilony. Jak pies się zmnienił po ostrzyżeniu i wykąpaniu mogą potwierdzic dogomaniaczki z Radomia, ktore go u mnie widziały. -
Ale jaja, rurek ma dom!!!!!! I to świetny!
AnnaA replied to sleepingbyday's topic in Już w nowym domu
Pięknie Rurek się zsocjalizował. Szkoda, że domku ciągle brak. Wróciłam z wyjazdu i potwierdzam swoją deklarację od kwietnia. -
Mam nadzieję, że Frania trafiła do dobrego domu. Dobrze byłoby, żeby Justynawolontariuszka zrobiła wizytę poadopcyjną ale nie mamy na to wpływu. Justyna bardzo często bywa u Ilony i stąd moja propozycja o dokonanie wizyty poadopcyjnej. Poprostu byłam u Ilony trzy tygodnie i naocznie przekonałam się jak to wszystko wygląda. Napewno psiaki które trafiły ode mnie do Ilony są w swoich domach. Ilona nie zasługuje na zaufanie. Ostrzegam. Mogę tylko miec nadzieję, że TE domy to dobre domy.
-
Wszystkie szczeniaczki już w swoich super domkach. SZCZĘŚCIA MALUCHY :)
AnnaA replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Poproszę o nr konta. -
O losie Frani wiem tylko z opowieści Ilony/angie271295/ a teraz wiem, że Ilona często się z prawda mija. Może Justyna lub Aster17 odwiedzą Franię w jej nowym domku /obydwie często u Ilony bywają, szczególnie Justyna/. Chyba, że opowiści Justyny o wizytach przed i po adopcyjnych też między bajki można włożyc.
-
Staruszek Lucky już w domku u pani Ilony
AnnaA replied to Ammounie's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Będąc u IlonyB./angie271295/ dowiedziałam się, że Lucky niestety już za TM. Opowiadała mi o adopcji Luckiego przez małżeństwo z Monachium, o leczenia w klinice ale ile z tego jest prawdą nie potrafię powiedziec. Ilona bardzo często prawdy nie mówi. Dostał ode mnie chociaż troszeczkę lepszego życia. -
No i bardzo dobrze.Mądra sunia. Co wywalczy na starcie to i tak zostanie. To naprawdę przemiły psiak i bardzo garnie sie do człowieka.
-
U mnie Mika spała w swoim sporym koszyczku. Nie pozwalałam jej wchodzic do łóżka, ale jeżeli nowe panie nie mają nic przeciwko temu....
-
Mika odjechała rano a Irysek/Timonek/ długo stał pod bramą i patrzył za odjżdzającym samochodem. Irysek i Mika bardzo się lubiły.
-
Mika jest wyjątkowo spokojnym i niekłopotliwym psiakiem. Bardzo garnie sie do człowieka.
-
Moim zdaniem, problem wynika też z tego, że często robimy właśnie takie "nagonki" bo lubimy udowodnic sobie, że MY jesteśmy lepsi. Tydzień temu zabrałam z Palucha sunię, mix owczarka belgijskiego, wyadoptowaną ze schroniska przez osobę sprawdzoną przez dogomaniaczki. Domek był OK a sunia wylądowała na ulicy z przyczepioną do obroży książeczką zdrowia. Wychudzona, zaniedbana, przerażona. Czy to o czymś świadczy? Oszołomy są i w Polsce i w Niemczech. Problem jest też w tym, że osoby pomagające psom w realu często nie mają czasu na wstawianie zdjęc na wątki. A napewno nie mają już czasu na śledzenie ogłoszeń o sprzedaży psów, tymbardziej na wątkach zagranicznych. A ile mamy ogłoszeń z pseudohodowli? Jedna jest pod Radomiem.
-
Mają rację, że milczą. Ty każdy wpis komentujesz i ciągle masz jakieś uwagi. To, że współpracują z p.Iloną moim zdaniem, jest najlepszą gwarancją, że wszystko jest w porządku. A współpracują już nie od wczoraj. Nie bradzo już wiem co chcesz osiągnąc. Nie, nie przyznaję Ci prawa do zadawania takich jak zadajesz pytań i nie ja na nie odpowiadałam.
-
P.Ilona przyjeżdża pod koniec września do mnie. Jeżeli jesteś zainteresowana jej działalnością, daj znac a będziesz mogła poznac ją osobiście. P.Ilona pomaga też psiakom z Rumunii, Węgier, Hiszpanii. Zapraszam, przyjedz to sobie z nią porozmawiasz i wszystkiego się osobiście dowiesz.
-
Zdjęcia były już dawno wysłane do Ammounie. P. Ilona nie wiedziała, że nie dotarły i nawet jej się nie dziwię, bo naprawdę ma duży remont w którym jej dziewczyny z Rudy pomagały. P. Ilona ma sporo psów i sporo z nimi zajęcia. Mam nadzieję, że w końcu te zdjęcia będą wstawione, ale z drugiej strony już nie bardzo łapię, czy ważniejsze są zdjęcia czy relacje żywych ludzi, którzy tam byli, widzieli i są też dogomaniakami. Czy ważniejsze są obrazki? Czy brak zdjęc usprawiedliwia niegrzeczne wpisy Lilith i ordynarny wpis Odi? Czy jesteś pewna, że zdjęcia rozwieją wątpliwości? Wątpliwości co do czego?
-
A skąd masz pewnośc, że dla potrzeb fotografii nie zaprowadzą jej do ogrodu pełnego kwiatów? No cóż, świat jest pełen "tych co wiedzą najlepiej". A że widzą na czarno i wszędzie węszą "spisek" to ich problem. Odi, gratuluję jędrości języka. Duuuża klasa!