Jump to content
Dogomania

majkowiec

Members
  • Posts

    35
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by majkowiec

  1. Cox zamieszkał już w kojcu, wcześniej z racji swojego stanu przebywał w pomieszczeniu. Świadczy to o poprawie jego kondycji. W ogóle rozhulał się chłopak, nawet ostatnio próbował dać nogę z kojca, miał już tyle siły żeby mnie wycisnąć z przejścia ( a rzecz to niełatwa ;)) W kojcu zamieszkał także z powodu zachowywania czystości w pomieszczeniu- przez 18 godzin trzymał siu w sobie, załatwił się dopiero po wypuszczeniu. Musiał się przy tym męczyć.
  2. [url]http://www.dogomania.pl/forum/f1166/pogryziony-cox-niech-wie-ze-nie-kazdy-czlowiek-pachnie-akloholem-147478/#post13045079[/url] wątek Coxa
  3. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/205/afc3d5fd4d083bc4med.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images40.fotosik.pl/201/fc5258c0da957496.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images46.fotosik.pl/205/aa0021ceb3f9f94c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images37.fotosik.pl/201/f89889687beb39fbmed.jpg[/IMG][/URL]
  4. [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][B][FONT=&quot]Każdy z nas wie, że ludzie odwiedzający schroniska chętniej oglądają i zatrzymują się dłużej przy kojcach zwierząt młodych i ładnych. Mało kto potrafi otworzyć swe serce na psa starszego, chorego, po przejściach. Tym bardziej, że adopcja takiego przyjaciela często wiąże się z większym nakładem czasu i środków pieniężnych (dobra karma, wizyty u weta, leki). Dlatego musi to być świadoma decyzja człowieka odpowiedzialnego. Wierzę, że taka osoba się znajdzie także dla Coxa.[/FONT][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][B][FONT=&quot]Cox to bardzo przyjacielski psiak. Mimo swojego zapewne niełatwego życia u boku bezuczuciowego żula ( bo innego sformułowanie nie potrafię użyć) nie stracił tego pełnego wiary i miłości spojrzenia. Żeby sobie lepiej wyobrazić jego wcześniejsze życie wrócę do momentu, kiedy pojawił się u nas. Został przyniesiony przez kompletnie pijanego, brudnego i śmierdzącego mężczyznę, który nawet nie potrafił wybełkotać co się stało. Zlepiając w całość urywki zdań wywnioskowałam, ze Cox mieszkał u tego hmm..Pana, ale ten wyjeżdża do Poznania i nie ma gdzie psa zostawić. Noc wcześniej zawiózł go do przyjaciela, gdzie Coxa zaatakowały psy tego kolegi. Faktycznie- [U][B]pies był cały pogryziony, bez życia, we krwi, tyko oczyma mógł poruszać[/B]. [/U]Na moje pytanie ( chyba dość głupie widząc tego pana) dlaczego nie zawiezie Coxa do weterynarza usłyszałam tylko: „z niego nic nie będzie, trzeba go uśpić”. To zdanie Pan potrafił wyraźnie wypowiedzieć, nawet nie zająknął się. Dalsza dyskusja sprowadzała się tylko do tych słów, powtarzał je często domagając się uśpienia zwierzęcia. Na odchodne udając płacz Pan podsumował – „żegnaj przyjacielu”. Przez kolejne dni, kiedy wałczyliśmy o zdrowie Coxa, mężczyzna dzwonił tylko z jednym zapytaniem : czy go uśpiliśmy. Słysząc odpowiedź negatywną dało się wyczuć rozczarowanie z jego strony. Nie chcę nawet myśleć co by zrobił z psem, gdyby go do nas nie przywiózł. [/FONT][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][B][FONT=&quot]Cox powoli dochodzi do siebie- zarówno fizycznie jak i psychicznie. Rany się goją, choć wciąż są dla niego bolesne, gdyż pod skórę dostało się powietrze. Najgorzej wygląda jego tylna lewa łapa – ma ropowice naczyniową. Łapka jest strasznie opuchnięta, żeby z tym walczyć trzeba koniecznie codziennie ją masować. Mimo bólu psiak pozwala z sobą robić wszystko, jakby wiedział, że chcemy mu pomóc. Niestety badania krwi wykazały problemy z wątrobą( próby wątrobowe były znacznie podwyższone). W związku z tym na razie dostaje RC Hepatic – bardzo mu smakuje. Dodam, iż Cox ma 12 lat, nie jest jeszcze wykastrowany ze względu na swój stan. W pomieszczeniach zachowuje czystość, grzecznie chodzi na smyczy, raczej nie wykazuje agresji wobec innych zwierząt.[/FONT][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][B][FONT=&quot]KONTAKT:[/FONT][/B][/SIZE][/FONT] [FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3][FONT=&quot]Społeczny Azyl dla Bezpańskich Zwierząt "Cichy Kąt" ul. Wiśniowa 35 42-600 Tarnowskie Góry – Opatowice[/FONT][/SIZE][/FONT] [FONT=&quot][FONT=Franklin Gothic Medium][SIZE=3]TEL. [B][FONT=&quot]602 318 518 – [/FONT][/B][B][FONT=&quot]Anna W. (Ana_Zbyska ) oraz [/FONT][/B][B]600-634-303[/B] – Krzysztof M.( po godzinie 17:00)[/SIZE][/FONT][/FONT]
×
×
  • Create New...