szkoda nie , bolało owszem ..Brudaska ze schroniska większość ludzi się boi , a tak ma fajny domek (mój brat wizualne sprawdza) a ja cóż mam jeszcze trochę niezjedzonych butów na zbyciu i kwiatki jeszcze nie pousychały od obsikiwania :lol: .
mam i to bardzo "hardcorowe" .. dłuższa historia wiec napisze w skrócie. przygarnęłam rok temu asta , 11 miesięcy od pół roku sam na podwórku , nie nauczony niczego .. "wyprostowałam chłopaka" , wykastrowałam i jest u mojej dobrej koleżanki ..