Jump to content
Dogomania

polubek

Members
  • Posts

    3793
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by polubek

  1. to allegro mi się podoba i jest już kilka wejść a fotkę z labciem to dałabym tą: [IMG]http://i716.photobucket.com/albums/ww167/A_R_S_foto/Dafne/Obraz045.jpg[/IMG] a tą dałby jeszcze gdzieś radę wcisnąć? [IMG]http://i600.photobucket.com/albums/tt85/corkalapa/SL380611.jpg[/IMG] i takie bym jej zostawiła już co najwyżej w najgorszym wypadku tylko fotki zmieniała na aktualne
  2. aj mysia cholercia bo zapomniałam. robert może mieć problem z odbiorem kapslika 10-06. studiuje dziennie i zaczynają się teraz sesje na uczelniach, więc może być troszkę zakręcone wszystko, dostał nr tel do ewy milicz i w sprawie transportu kontakt z ewą kiedy dałaby radę.
  3. zaraz przecież żeberka4 jest gdzieś z okolic poznania, ra_dunia która się nie przypucowała że jest stamtąd, ms_arwi, kiziamizia, goniap, i modzi magda i azir
  4. [quote name='Wunia']Jestem już z Wami, dzięki Nikus za zaproszenie ;) No, to chyba znalazłam następnego "mojego" psa na dogo ;) O finansach dam znać na dniach ;) a chcesz więcej takich swoich psów na dogo z tych? http://nasza-klasa.pl/#profile/5248047/gallery/album/16 no chyba że nie tylko z tyszaków http://nasza-klasa.pl/#profile/5248047/gallery
  5. no tak trochę ochłonęłam po dzisiejszym dziadowskim dniu i tak na spokojnie pan wziął umowę adopcyjną ma wypełnić i albo przekazać ewie albo już jak bedzie odbierał kapslika. przeczytał ją na spokojnie i powiedział że nie ma dla niego nic dziwnego ani czegoś co mogłoby zniechęcić do jej podpisania. dla niego wszystko co jest w tej umowie jest oczywiste pan mieszka 20 km od rawy mazowieckiej, także wizyta poadopcyjna nie stanowiła dla pana roberta żadnego ale, jest człowiekiem ugodowym przynajmniej ja takie wrażenie odniosłam, w umowie były między innymi pkt : że nie odda psa na żadne testy - mowy o tym nie było nawet przez głowę mu to nie przeszło że można by coś takiego zrobic o trzymaniu psa nałańcuchu - nie uznaje czegoś takiego w żadnym wypadku gdyby coś było nie tak jest do kogokolwiek z nas telefon w domu obecnie jest york sunia ze szczeniakami (sunia ma papiery). a i podejście do psiaków: to nie pies jest zły tylko nieodpowiednio wychowany przez właściciela to właściciel jest temu winny że pies jest zły
  6. [quote name='UBOCZE']Parys to psiak przygnębiony,:shake: Jego żywot strasznie słony...:-( By osłodzić życie psiaka,:roll: Wrzuć mu w kieszeń dziesiątaka!!!;) a może delikatna kosmetyka? Parys to psiak przygnębiony,:shake: Jego żywot strasznie słony...:-( By osłodzić życie psiaka,:roll: Wrzuć mu w kieszeń choć piątaka!!!;) bo mi strasznie głupio że tylko tyle mogłam zadeklarować
  7. ojejku ile dostała ogłoszeń :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
  8. aaaaaaaaaaaa temida zatłukę. widziałam wątek wcześniej ale nie zapisywałam ale jak już przychodzi na pw to normalnie nie mam serca
  9. ejże co taka cisza się zrobiła tyle szumu było i nagle nic cisza
  10. oskarku bidoku ty się nacierpisz
  11. ło mamuśko ile naprodukowałyście tych postów od wczoraj :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:
  12. poprawiłam tekst dla dafne [CENTER][CENTER][SIZE=2][B]Nimfa Dafne [/B] [B]to 3 letnia sunia, mix amstafki i bokserki o ogromnych pokładach energii.[/B][/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][B][SIZE=2]po obu tych rasach odziedziczyła najlepsze cechy: jest wesoła, niezwykle przyjazna w stosunku do ludzi, żywiołowa i szybko adaptuje się do nowych warunków. Nie przejawia agresji. W każdej chwili gotowa do zabawy i przytulania. Pozytywnie nastawiona do innych psów. Dafne całe życie spędziła w mieszkaniu. Zachowuje czystość, pozostawiona sama w domu nie niszczy, nie szaleje, nie hałasuje. Umie chodzić na smyczy, tylko czasem ciągnie. Niestety puszczona luzem "głuchnie", więc potrzebna jest długa linka i trening posłuszeństwa. Zna podstawowe komendy. historia dafne nie jest jednak tak piękna i kolorowa jak jej bohaterka Przez poprzednich opiekunów została porzucona, ponieważ "dziwnie patrzyła" na dziecko, które dostało czkawkę. Właściciel suni postanowił jej się pozbyć. Zapadł wyrok, dafne miała być uśpiona. Dzięki dobremu sercu lekarza który odmówił wykonania zastrzyku dafne dostałą od życia drugą szansę. Jednak i po raz drugi życie nie było łaskawe dla naszej nimfy. Dafne nowym domem cieszyła się miesiąc. [/SIZE]Rodzina która adoptowała dafne z dnia na dzień zmieniła mieszkanie, miała wrócić do Stanów. Dafne nie została wciągnięta na listę wyjazdową...[SIZE=2] w związku z tym sunia została znowu bez dachu nad głową. [/SIZE] Alternatywą jest schronisko, lub eutanazja przed którą raz udało jej się wybronić. czy i teraz los okaże się dla nimfy łaskawy?[/B] [/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=2][B]Poszukujemy dla Dafne domu który będzie jej ostoją, ostatnim domem do końca życia. Przed oddaniem, suka zostanie wysterylizowana. Jest zdrowa, zaszczepiona, odrobaczona i zaczipowana. [/B] [B][COLOR=#b10000]Zanim zalicytujesz, koniecznie skontaktuj się z nami.[/COLOR][/B] [B][I][COLOR=#00b100]tel: 798 442 668 mail: [EMAIL="proequo@gmail.com"]proequo@gmail.com[/EMAIL][/COLOR][/I][/B] [B][COLOR=#ff1616] Złożenie oferty kupna lub wygranie aukcji nie jest równoznaczne z nabyciem psa. Aukcja ma na celu znalezienie najlepszego domu dla psa. Warunkiem oddania psa do nowego domu jest podpisanie umowy adopcyjnej, oraz zgoda na wizyty przed i po adopcyjne. [/COLOR][/B]Zastrzegamy sobie prawo do zakończenia aukcji przed upływem jej terminu oraz do odwołania oferty w przypadku braku rozmowy telefonicznej. [/SIZE][/CENTER] [/CENTER] [CENTER][CENTER][SIZE=2]Chcę być twoim przyjacielem. na zawsze, bez żadnych przerw. Kiedy wzgórza staną się płaskie a rzeki wyschną, kiedy błyskawice pojawią się zimą, kiedy śnieg spadnie latem, kiedy niebo zmiesza się z ziemią nawet wtedy nic nas nie rodzieli."[/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE] ciotki ja bym nie wstawiała na allegro fotek tych 3,4,6,7,9,10,11 a w to miejsce jkaieś inne na wątku jest takie z labkiem może to i jakieś takie żeby było widać jej błagalne oczka to 1 i 2 i to z człowiekiem jak najbardziej chyba że ktoś mógłby mi mprzesłąć na maila wszystkie jej fotki to coś konkretnego bym wybrała. tylko nie wiem ile fotek może być na allegro bo ja nie robiłam jeszcze i nie umiem mój mail: [EMAIL="k_polubinska@o2.pl"]k_polubinska@o2.pl[/EMAIL] [SIZE=2] [/SIZE][/CENTER] [LEFT][SIZE=2] [/SIZE] [SIZE=2] [/SIZE][/LEFT] [/CENTER]
  13. o mamuśko jaka zmiana pies został pomieniony czy cóś?
  14. dusza nadstaw jeszcze drugi policzek do wycałowania
  15. [quote name='Mysza2']Spróbuj wchodzić na net przez Mozilla Firefox. Odkąd wchodzę przez to wszystko mi działa[/QUOTE] ja tylko z tego korzystam
  16. [quote name='zeberka4']Saturn został wywieszony w Poznaniu![/QUOTE] dobrze ze wywieszony a nie powieszony :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  17. dogo tak wczoraj działało że szok a dzisiaj zaglądamy
  18. noooooooooo i ciooooooooooo? zmieniamy tytuł czy jeszcze niet? przenosimy do szczęśliwe zakończenia czy jeszcze niet?
  19. [quote name='Kinia1984']z jednej strony to sie ciesze...ciezko narazie bedzie ale dam rade:) poza tym nie lubie przebywac wsrod ludzi ktorzy nie szanuja innych, w tym zwierzat... taki maly przykladzik: w kwietniu umieral moj psiak...byl ze mna 13 lat...w pewna srode bylo juz z nim bardzo źle...siostra ktora z nim byla w dzien dzwoni do mnie ze musimy mu jak najszybciej ulzyc...ze juz czas...zebym zwolnila sie z pracy na godzine zebysmy mogly go zawiezc do weta... poszlam do szefowej i ze lzami w oczach mowie ze bardzo zalezy mi na tym zebym mogla na gora godzine wyjsc bo chcialabym z nim byc...a ona do mnie dorosnij dziewczyno! nie rob dziecinady ! życze ci tylko takich problemow... przez telefon żegnalam mojego psa:-( dlatego nie ma tego złego:)[/QUOTE] oj strasznie mi przykro sama kiedy musiałam uśpić mojego poprzedniego psiurka miał 18 lat, poprosiłam o wolne żeby go na spokojnie zawieźć na cmentarz dla zwierząt i pochować i jakoś to odchorować to moja wtedy kierowniczka tak na mnie mordę wydarła przy klientach w markecie "chyba sobie żartujesz przecież to tylko pies", a ja miałam jej wtedy ochotę w twarz napluć za to. ale jak ona swojego za jakieś 2 lata musiała uśpić to taaaaaaaaaaaka przybita chodziła bo to był jej piesek. a to wtedy mendzie przypomniałam jej własne słowa to jeszcze się oburzyła na mnie. ale już mi to wtedy wisiało bo już nie byłam na jej stoisku i g....... mogła mi zrobić a poza tym wtedy byłam już na stanowisku kierowniczym i za bardzo nie mogła podskoczyć bo facet z którym wtedy byłąm pracował w ochronie w tamtejszym markecie więc tylko jej na nosie zagrałam
×
×
  • Create New...