wiem co czujesz. mój poprzedni psiak miał takie paskudne raczysko pod ogonem(wielkości piłeczki do ping-ponga), a był nieduży tak do połowy łydki. po 8 latach zaczął jednak niedomagać problemy z chodzeniem i na sam koniec przestał jeść(rak gardła), jak ja się uryczałam do samiutkiego końca z nim nawet u lekarza. to było 7 lat temu a mnie wydaję się jakby to było dopiero co.