Jump to content
Dogomania

UBOCZE

Members
  • Posts

    6415
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by UBOCZE

  1. Przeczytajcie i przekażcie mi uwagi i czy ten tekst w ogóle się nadaje. Chcę ruszyć z kolejnym allegro i akcją ogłoszeniową: DEKI - CHODZĄCA SUBTELNOŚĆ I ŚLICZNOTA ZE ZŁAMANYM SERCEM BŁAGA O DOM!!! Nazywam się Deki. Jak żyłem dawniej, kiepsko pamiętam. Chyba nie zawsze bywało znośnie. Błąkałem się głodny, przeganiany, bez dachu - czy gorąco czy mróz. Ale przyszedł dzień, w którym nie wierzyłem swemu szczęściu - ZNALAZŁEM DOM! Byłem najedzony, bezpieczny i miałem swego Pana. Pewnego dnia jednak Pan przyprowadził do domu szczeniaczka - radosnego owczarka. Pomyślałem, że będę jego opiekunem, a on w przyszłości zostanie moim kumplem. Jaki byłem wtedy naiwny... On mnie podgryzał, tarmosił, ja cierpliwie to znosiłem, bo przecież to dzieciak. Ale szczeniak rósł, a jego zęby stawały się dla mnie coraz bardziej dokuczliwe. Gdy stał się już dorosłym owczarkiem, znacznie potężniejszym ode mnie, atakować nie przestawał. Warczał, gryzł i nieraz mnie tak poturbował, że przestałem czuć się bezpiecznie. Pan uznał więc, że dla nas dwóch tu nie może być miejsca i jeden musi zostać odwieziony do schroniska. Oczywiście padło na mnie. Jednak to, co spotkało mnie w schroniskowym boksie, przerosło moje wyobrażenia. Poznałem brutalne reguły tu panujące. Przekonałem się, że psiak słabszy i wrażliwszy może tu zostać nawet zagryziony. Każdy kolejny dzień był dla mnie dniem strachu, bo współtowarzysze wyczuwali moje zagubienie, rzucali się na mnie i bezlitośnie kąsali. Chowałem się za budę, piszczałem, a gdy mnie dopadały, kładłem się do góry brzuszkiem, przepraszając nie wiem za co, a one kąsały boleśnie moje łapki. Marzyłem już tylko o tym, żeby koszmar się skończył. Po którymś z kolei pogryzieniu przeniesiono mnie do osobnego boksu. Siedziałem więc za kratami sam jak palec, nawet już nikogo nie wypatrywałem, bo straciłem wiarę w cokolwiek. Od niedawna jest trochę lepiej, siedzę z innym psiakiem, bardzo łagodnym, który dzieli mój los. Co tydzień wychodzę na spacery i wyprowadzające mnie panie mówią, że poza boksem jestem zupełnie innym psiakiem. Potrafię już nawet uśmiechać się, zamerdać ogonem. Bardzo lubię ludzi i do nich się garnę. Ale czym jest pół godziny spaceru na 168 pełnych godzin tygodnia w ciasnym boksie. I tak jeszcze tli się w moim psim łepku nadzieja, że ktoś przyjdzie, pogłaszcze, zabierze mnie stąd i da ciepły dom. Czy to będziesz Ty? Deki to 10-letni pies - bardzo kontaktowy, przyjazny wobec innych psów. Jest odrobaczony i zaszczepiony przeciw wściekliźnie. Przebywa w schronisku w Łowiczu. Przed adopcją zostanie zachipowany i poddany kastracji. Deki ma swój wątek na portalu dogomania: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/208334-DEKI-oddany-po-latach-do-schroniska-a-tam-gryziony-przez-inn******-BŁAGA-O-DOM!!!?p=17435925#post17435925[/URL] Telefon kontaktowy w sprawie adopcji: 604 10 11 65, 608 40 47 70 mail: [email]m.gorzynska@wp.pl[/email]
  2. [quote name='sylwiaso']Widziałam Dekiego w schronie to jest psina miód na serce![/QUOTE] ... czyli fotki nie kłamią.:loveu::loveu::loveu: A czy Dekuś był dziś na spacerze? A może jutro będzie? Jeśli to tylko możliwe, to ja bardzo prosiłbym o nowe fotki w celu wrzucenia ich na FB. Wpływają na ożywanie wydarzenia i większe zainteresowanie Dekim... No i oczywiście wierzę, że z Rebusikiem konkordia...;)
  3. Tego lata, na Kabatach :loveu::loveu::loveu: [IMG]http://img854.imageshack.us/img854/1636/p1050474b.jpg[/IMG]
  4. [FONT=Arial Black]Dobranoc!!!!!:loveu::loveu::loveu:[/FONT] [FONT=Arial Black][/FONT] [IMG]http://img638.imageshack.us/img638/9653/p10504911.jpg[/IMG]
  5. Pies kanapowy... [IMG]http://img193.imageshack.us/img193/9125/p1050485w.jpg[/IMG]
  6. Pies obronny... [IMG]http://img109.imageshack.us/img109/9128/p10504941.jpg[/IMG]
  7. Mnie również bardzo dziwi raczej obojętne przyjęcie nowych wieści o Kubie (piszę teraz o jego stanie, nie statusie) przez osoby, które jeszcze dzień wcześniej niepokoiły się, czy Kuba jeszcze w ogóle żyje...
  8. A w grupach zwierzolubnych na FB, wśród znanych Ci osób pytałaś?
  9. Jestem, Paulinken. Pomóc na razie nie mogę. Będę śledził wątek. Może się jeszcze przydam...
  10. Tak myślę, Selengo, może warto już zmienić tytuł wątku?;)
  11. [quote name='Marycha35']Oj, bidul kochany, to jeszcze łapina była chora, oj! Ubocze czekamy na fotki:) MNIAM![/QUOTE] Ale czy fotki muszą być z datownikiem?:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  12. Lubi, lubi, bo on bardziej proludzki niż propsi... i bardzo dziękuje...:loveu::loveu::loveu: Wczoraj dopiero na FB dowiedziałem się, że Kulek jest dlatego Kulkiem, że kulał, gdy został schwytany. Wcześniej myślałem, że od kulki, bo u nas kulenia nie było ani trochę. Gdy jutro będę u mamy, to zrobię nowe fotki...;)
  13. [quote name='Marycha35']Eeee, no coś Ty, zaraz się zacznie..chłop żywemu nie przepuści!!!! ;);) Tylko obserwuj, albo i nie, szkoda czasu:)[/QUOTE] Eee tam, nie wierzę, że się nie cieszą. Ja w każdym razie cieszę się z irokeza. I lubię ochy-achy, bo taki jestem cyniczny drań...;) Już nie szukam, Topi, bo wierzę, że znów napłyną dzięki Selendze i osobie, która Kubę odwiedzi. Jeśli zaś wieści kolejnych nie będzie, to zobaczymy. Nie martwmy się na zapas... :lol::lol::lol: Zresztą to nie wątek mój, tylko Kuby. Pozdrawiam...:loveu::loveu::loveu:
  14. Heniowi potrzebna wizyta przedadopcyjna??? Trzymam kciuki, żeby to był ten domek!!!
  15. FB dziś wariuje, bo chyba przeciązone. Gdy tylko się uspokoi, wpiszę wydarzenie i allegro Elzy do grup pomocowych...
  16. [quote name='lis']Wiadomość od Iwony: Witam wszystkich :) Sorki za zamieszanie z kliniką przy ul.Grunwaldzkiej. Wątek Kuby jest jednym z wielu, które śledzę na Dogo cichaczem ;) Pewnie pomyliło mi się z Mini Isią, która właśnie tam była leczona i którą także chciałam odwiedzić, ale ktoś inny zgłosił się wcześniej. Tak mi się jakoś skojarzyło, że i Kuba tam był/jest... Państwo Niedzielscy podobno nie pracują już razem, mają też lecznicę przy ul. Komandorskiej. Ale nie ma problemu, w niedzielę zajrzę i na Komandorską, i na Energetyczną i spróbuję czegoś się dowiedzieć. Oby tylko chcieli ze mną rozmawiać... Pozdrawiam.[/QUOTE] Mam nadzieję, że będą.:lol:
  17. [quote name='Topi']To napisz tutaj: Jak Ty szukasz ? ******************* Bo narazie zajmujesz się tylko polemizowaniem ze mną. ****************************************** [COLOR=#303030][FONT=Tahoma][FONT=Verdana][I][B]"Przeważnie jest tak, że gdy nie potrafi atakować się myśli, atakuje się jej autora"[/B][/I][/FONT][/FONT][/COLOR][/QUOTE] Szukam, pewnie podobnie jak Ty. Pomysły podałem wyżej. Skoro nietrafione, szukam dalej. Rzecz w tym, żeby nie pisać, jak się szuka, tylko o tym, co się znajdzie. Myślę, że inni też szukają. Bo przecież, z tym wszyscy się zgodzimy, najbardziej nas tu interesuje los psa...
  18. [quote name='szafra']Dziękuję Ci Adamie za pomoc na FB :loveu::loveu:.[/QUOTE] Nie ma sprawy.:lol: Wszystkie psiaki są nasze.:loveu::loveu::loveu: Polecam Ci też wykorzystywanie opcji w górnym rogu, po prawej stronie "wyślij wiadomość do wszystkich gości" przy newsach i nowych fotkach Żwirka. To też okazja do przypominania o udostępnianiu i zapraszaniu nowych osób przez innych uczestników wydarzenia. I oczywiście im częściej wykorzystywana ta opcja, tym większe zainteresowanie psiakiem.;)
  19. [quote name='Topi'] [B][B]Interesuje mnie los psa [/B][/B] [B]a nie "chwytliwe tematy dla prasy".[/B] Nie weszłam na ten wątek by robić zadymy. Śledziłam go żeby cieszyć się ze wszystkimi z tego, że kolejnemu psiakowi udało się wyjść z tarapatów. Tymczasem wątek pełen był domysłów, spekulacji, czasem "ochów" i "achów" a nagminnie obietnic, że będą wiadomości i [B]nawet zdjęcia ...[/B] Moim pomysłem z oplakatowaniem samochodu chciałam wymóc jakieś informacje od osób które utrzymywały, że mają kontakt z Prezesem Fundacji. Powtarzam dużymi literami: NIE INTERESUJĄ MNIE ROZGRYWKI PERSONALNE I FINANSOWE [B]INTERESUJE MNIE LOS PSA[/B] Na zainteresowanie sprawą mediów też przyjdzie (oby nie musiał) czas po wyczerpaniu innych możliwości. Na pomysł, że należy "zaczynać od góry" mógł wpaść tylko człowiek z dziennikarskim skrzywieniem zawodowym.[/QUOTE] Cieszę się (piszę naprawdę serio), że odpowiedziałaś konkretnie. Tylko pytanie (ogólne), jakie są to teraz możliwości, bo sądziłem na podstawie wielu komentarzy, że prawie wszystkie wyczerpane. Jak widzę, jedna jest próbowana. Mnie naprawdę też interesuje los psa, ale wiem też, że na samej klawiaturze na dogo się tego nie wyklepie. Szukajmy więc też innych możliwości dotarcia do tej wiedzy. Piszę teraz oczywiscie do wszystkich zainteresowanych i tu wchodzących.
  20. [quote name='Topi']Mam informacje z PIERWSZEJ ręki. Wg. nich Kubuś przebywa w klinice przy ul. Energetycznej 14 we Wrocławiu pod opieką Doktor [B][U]Justyny[/U][/B] Niedzielskiej. Numer telefonu 71 360 51 90. Próbujcie, mojego telefonu nie odebrali - być może np. operują.[/QUOTE] Energetyczna 14 53-330 Wrocław Tel.(071) 360 519 0 [I]E-mail [EMAIL="poczta@niedzielscy.pl"]poczta@niedzielscy.pl[/EMAIL][/I] [I]Strona www[URL="http://www.niedzielscy.pl/"]http://www.niedzielscy.pl[/URL][/I]
  21. [quote name='UBOCZE']Topi, ja naprawdę nie twierdzę, że w obiegu informacyjnym jest wszystko w porządku i że darczyńcy nie mają prawa do pretensji. Cieszę się też, że nie sugerujesz "przekrętów", skoro nie masz dowodów (choć były one już na wątku przez innych sugerowane). Piszę - jako osoba postronna (cudzysłów naprawdę zbędny, bo ugrzęźniemy w jakiejś obsesji agenturalnej) - całkiem poważnie i bardzo proszę, Ty też do tego się odnieś, bez zbędnych emocji i bez ad personam. Czy naprawdę przy tylu pytaniach i wątpliwościach (nie piszę już o drodze prawnej) nie można zainteresować sprawą mediów? Przecież sprawa Kuby była bardzo głośna. Jeśli tyle osób ma wątpliwości, czy Kuba nawet żyje, to (swojego czasu zajmowałem się też dziennikarstwem) aż prosi się o temat chwytliwy dla dziennikarza "Zbierała sie na niego cała Polska, a teraz nie wiemy, czy żyje". Zainteresować też tą sprawą np. Steczkowską czy Rosiewicza - przynajmniej próbować... A tak ograniczenie się do pisania w nieskończoność postów na dogo naprawdę niczego do sprawy nie wniesie - a stanie się jeszcze jedną wśród wielu afer wirtualnych, ginących w ogólnym netowym chaosie. [/QUOTE] Przywołam jeszcze ten post, bo jest na temat i bez odpowiedzi. I naprawdę jego celem wcale nie jest przepychanka słowna...
  22. [quote name='Topi'][B][SIZE=2]Selenga,[/SIZE][/B] [B][SIZE=2]jeżeli Ty MUSISZ kombinować z ustaleniem miejsca leczenia Kubusia [/SIZE][/B] [B][SIZE=2][U]i do tej pory tego nie wiesz prowadząc ten watek [/U][/SIZE][/B] [SIZE=2][B]to ja zaczynam mieć poważne obawy o to co się z tym psiakiem dzieje[/B].[/SIZE] Te wygłupy i wklejanki na temat numeru postów są jak przysłowiowe "kopanie się z koniem". W ten sposób możemy tak pisać ad morte defecate (czyli do usranej śmierci) podczas gdy faktem jest, że informacji o Kubie nie ma. UBOCZE, Ty znowu jesteś cyniczny i bawisz się w przepychanki słowne (mnie to już nudzi i wstydzę się, że dałam się w to wciągnąć) i jakoś w tym wszystkim nie widzę Twojej troski o Kubusia. I nie pisz mi, że jesteś o niego spokojny - bo jest pod dobrą opieką - skoro [B]nikt z Was nie wie nawet gdzie on jest.[/B][/QUOTE] A gdzie ja tak napisałem? Nie bawię się w przepychanki słowne, tylko konsekwentnie zadaję pytanie o drogę prawną i medialną w sprawie Kuby, żeby nie ograniczać sprawy do zadymy na wątku, bo to naprawdę niczego nie wniesie. I za każdym razem, kiedy o to pytam, Ty zmieniasz temat i piszesz jakieś dziwne rzeczy Mam nadzieję, że jednak wkrótce dowiemy się wszystkiego.
  23. Łojeju!!!!:crazyeye::crazyeye::crazyeye: Zaraz piszę do moderatora!!!:evil_lol::evil_lol::evil_lol:
  24. To destruktor jeden... Ale z kotami widać, że się lubi. Jak piszesz, nawet za bardzo...:evil_lol:
×
×
  • Create New...