Witam ,jestem oburzona tym ile bezdomnych psów i marnie wyglądających mieszka w naszej wschodniej części Polski . Jestem z Warszawy ,ale mamy działkę w Brzeźnicy/Brańsk. Widziałam już wiele....co się dzieję z tymi ludźmi ? Psu nie należy się szacunek,krowie,kotu..? Suki niesterylizowane i szczenięta 2 razy do roku. Jakiś dramat. Czy gmina nie zajmuję się "edukacją" ludzi w związku z tym ,że zwierzę nie jest przedmiotem martwym? Tylko żywą ,wrażliwą istotą ,oczekującą na miłość i troskę człowieka?
Ten wilczurek jest przepiękny i jestem w szoku ,że ktoś z Brańska przejmuje się losem bezdomnego zwierzaka (to jest bardzo miły szok) Nie spotkałam jeszcze osoby w tamtym rejonie,która na prawdę kochała by zwierzęta. Mam buldożka francuskiego psa ,który jest zadziorowaty ,ale gdyby nie to wilczurka chętnie bym przygarnęła .
Pozdrawiam i cieszę się,że jest osoba,która jest aniołem stróżem dla czworonożnych :)