Też bardzo baaaardzo czekamy na start psiejTV :) jako że to nasz debiut, pierwsza wystawa i nasza i naszego łobuzika a wyszliśmy z niej z pucharem... pomijając fakt, że nogi trzęsły mi się jak osika, to prawie nic nie pamiętam, a oczywiście wszyscy rodzinnie byliśmy tak zaaferowani, że o dobrych zdjęciach w naszym aparacie nie ma mowy...
Jakby ktoś jeszcze uchwycił gdzieś papillonka szczeniaka, to byłabym bardzo wdzięczna za udostępnienie :)
Oraz pozwolę sobie dołączyć się do ogromnych gratulacji dla Guinessa
hipnotyzował :)