-
Posts
21162 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by AgusiaP
-
Łańcuchowe sunie wreszcie bezpieczne. MAJĄ DOMY! :)
AgusiaP replied to siekowa's topic in Już w nowym domu
Trzymamy mocnooo kciuki -
Brańsk- śliczny mix saarloosa wilczaka! Wolter ma dom!
AgusiaP replied to Moniskaa's topic in Już w nowym domu
Tylko gdzie ten domek :niewiem: Mam nadzieję, że w koncu i Wolterek trafi na wspaniałych kochających ludzi ;) -
Ale puściutko u Majeczki Majeczka wraca do siebie biega już po domku i merda ogonkiem. Mam nadzieje, że jutro po wizycie i ściągnięciu szwów to się nie zmieni ;)
-
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
AgusiaP replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Oj to macie "wesoło" z tą Ambrą -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
AgusiaP replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny czy moje deklaracje doszły? -
Tak ta kiciunia. Jest u takiej pani Ani w piwcni póki nie będzie całkiem zdrowa. Ja z nią jeżdże codziennie do weta na zastrzyki a pani Ania jak będzie już zdrowa weżmie ją do siebie do domu. Teraz się boi, żeby nie zaraziła jej koteczek. No i będziemy wtedy szukac jej domku. Bo jak z niej taka przylepka to szkoda wypuszczac ją na Pogorie
-
Wieczorkiem już było troszkę lepiej. Majeczka leżała ze mną w pokoju, ale oczywiście jak ją przeniosłam. Nie uciekała do pokoju Ewci, ale w nocy spała dalej za drzwiami. Wyściskam Majeczke
-
Widzisz ja nawet pospacerowac nie mogę to szybciutkie bieganie wokół bloku :evil_lol: Gabrysiu jak ktoś by chciał śliczną czarną koteczkę ma około 5 miesięcy. To ta kiciunia z Pogorii, którą złapałam. Niby powinna by dzika a z niej tak przylepka :lol: Tylko wiesz to ma byc taki wspaniały domek jak u Ciebie Słoneczko :loveu::loveu::loveu: Buziaczki dla Ciebie i Kajtusia
-
Foteczki będą jak tylko Majeczka dojdzie do siebie ;) Nie chce jej dodatkowo stresowac. Dalej leży za drzwiami chociaż widac, że jest troszkę lepiej. Najważniejsze, że już się tak nie trzęsie na mój widok, ale jedzonko pod sam nosek muszę podstawiac
-
*NADINE* - prosi o dom i o grosik na hotel i spłatę długu!
AgusiaP replied to Ra_dunia's topic in Już w nowym domu
Trzymajcie się Aniu. Życzę dużo zdrówka dla Filipka -
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
AgusiaP replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Widzę, że Ambra leni się tak bardzo jak Majeczka na początu. Kudły były poprostu wszędzie... -
Ranka wygląda naprawdę bardzo ładnie. Szwy jak leży na pleckach nie wbijają jej się w brzuszek. Nie miałam co poprawiać. Majeczka jednak woli być bez fartuszka. Wkładam jej tylko jak wychodzimy a Maja zostaje sama w domu. Jest spokojniesza, ale dalej woli leżeć za drzwiami. Nie biga po domu jak wcześniej. Je jak jej podststawie miseczke pod mordeczke. Mam nadzieję, że jak w sobote szwy zostaną ściągnięte Maja będzie taka jak wcześniej.
-
Ok Pokerku dziękuje już idę sprawdzić ;)
-
Ruda, pełna energii, kochająca ludzi sunia - już w super DS :)
AgusiaP replied to Akrum's topic in Już w nowym domu
Pokerku ta Ambra to chyba większa dziewczynka? -
Pokerku Majeczka nie ma rozpuszczalnych szwów. W sobote mamy jechać na ściągnięcie. Może rzeczywiście z Majeczki jest mała panikara, ale naprawdę zachowuje się dziwnie. Moj mąż też mówi, że pewnie te szwy kłują ją w brzuszek i dlatego się tak zachowuje. Ona nie jest smutna tylko jakaś pobudzona. Czasami jak ją obserwuje to ona kręci się i kręci a potem szybciutko za drzwi tak, żeby jej nie było widać. Nie chce wogole leżeć na łóżku jak ją biorę do nas do pokoju to pokręci się nerwowo i biegiem do Ewki za drzwi albo pod łóżko. Ja ściągam jej ten fartuszek jak Ewcia jest w domu.
-
Tak mamy ubranko. Byłam dzisiaj z Majeczką na kontrolnej wizycie. Jeśli chodzi o rane po sterylce wszytko wygląda bardzo dobrze. Martwi mnie jednak stan psychiczny Majeczki. Myślałam, że Maja po sterylce potrzebuje spokoju. Ale wczoraj wieczorem zaczełam się denerwować bo Maja wogóle nie wychodzi z Ewci pokoju chyba, że ją przeniose. Nie biega po mieszkaniu i warczy na Gabcie i Zuzie jak są w pobliżu. Chowa się za drzwiami nie chce leżeć na łożku. Nie wiem czy dobrze zrobiłam bo przeniosłam jej poduszkę za drzwi i tam całą noc spała. Jak podchodzimy do niej cała się trzęsie. Jest tak wystraszona jak na początku. Niby merda ogonkiem, ale widać, że się boi. Obserwowałam ją w ukryciu jak postawiłam jedzenie. Maja skradała się brała kawałek i spowrotem na poduszkę i tak cały czas dopóki nie zjadła. Jeszcze w aucie popuściła z gruczułów okołoodbytowych był taki smród, że jechaliśmy z otwartymi oknami. Weterynarz powiedział, że to jest na tle nerwowym. Powiedział, że ta sterylka to dla niej kolejny wielki stres. Jeżeli będzie mnie coś niepokoić mam najpierw zadzwonić, żeby z nią nie jeździć i niepotrzebnie stresować.
-
Dziękuje Gabrusiu, ale te kotki, które zostały na ośrodku to dzikuski. Ta koteczka miała jeszcze dwójke rodzeństwa. Ja myślałm, że zamarzły, ale babeczka z ośrodka obok, która pozwoliła mi wejść przez ich ośrodek mówiła mi, że widział jednego zagryzionego przez psy. One przechodzą wodą bo cała Pogoria jest zamarźnięta.Te co zostały na razie wszystkie zdrowe. Mają rok i więcej. Myślę, że dla nich już jest za późno na oswojenie. One nie znają dotyku człowieka. Myślę nad tym sjamsem, jego naprawdę mi szkoda bo on musiał mieć kiedyś dom. To prawdziwy rasowy sjams nie jakiś mieszaniec. Możesz wkleić mi linka do tej strony.
-
U Majeczki wszystko ok :lol: Koteczke udało mi się złapać :multi:
-
Majeczka jak wstałyśmy troszkę zjadła, ale nie dużo. Nocka minęła spokojnie. Ja objadę dzisiaj nasze lecznice i spróbuję kupić Majeczce to ubranko. Ona musi je mieć bo od poniedziałku będzie sama w domu bo Ewcia do szkoły a my do pracy. Byłyśmy na spacerku załatwiła się ładnie. Teraz zachowuje się troszkę dziwnie bo położyła się za drzwiami u córki w pokoju i chciała wejść pod wannę w łazience. Może dlatego, że ściągłam jej to uszyte przez teściową ubranko i nie pozwolę jej lizać szwów. Awit kotki wypuściłam bo to dzikuski. Malutkiego będę próbowała dzisiaj znowu złapać. Uprosiłam znajomą, żeby wzięła go do siebie bo jak kompletnie nie mam co z nim zrobić. A tam na ośrodku ( bo kotki są poza miastem na ośrodkach nad jeziorkiem Pogoria) jest jeszcze piękny sjams. Chyba ktoś go wyrzucił. Boi się bardzo, ale w tamtym roku jak łapałam kota, który miał słoik na głowie złapał mi się trzy razy do klatki. Szkoda mi każdego kotka a jest ich tam dziesięć, ale tego sjamsa najbardziej. Taki kot pewnie szybko znalazłby domek, ale nie wiem czy nie jest już całkiem dziki. Wiem, że jest tam napewno od dwóch lat bo wcześniej jeżdziła tam jotka i dokarmiała te kocięta. Nie wiem nawet czy to kot czy kotka. Jak nie zapomnę wezmę ze sobą aparat i zrobię mu zdjęcia.
-
Majeczka właśnie napiła się wody :lol: Dziewczyny padam na pysk. Jutro z samego rana napiszę wam jak czuje się Majeczka :bye: