Wierzę w Pokerowy nochal :)
A wiesz, to moczenie nie koniecznie z nerwów... może być ze strachu. Pamiętam taką sytuację - koopę lat temu - z moim obecnym staruszkiem. Już było wszystko ok,a tu ni z tego ni owego zaczął się moczyć. Sikał pod siebie tam gdzie leżał. Oczywiście baliśmy się, że się przeziębił i było latanie do weta, furagin itp. Ale pokojarzyłam sytuację wtedy inny psiak go przestraszył. Samo przeszło, no nie tak do końca samo... Buzialki dla Gusińskiej:)