[quote name='Fafenkufen'] i psa znalazla w boksie z psami gotowymi do adopcji. Dla mnie to nie normalne, ze pies odlowiony tego samego dnia nie przechodzi kwarantanny i trafia do boksu, do adopcji :shake:[/quote]
Pełna "profeska"....:shake: smutne...
Zastanawiam się nad wolontariatem w poznańskim schronie. Przeglądałam ich stronę i zapoznałam się z obowiązkami, jakie ewentualny wolontariusz by miał - schronisku zależy, by taki człowiek czyścił, mył i karmił. A może przydałaby im się również pomoc przy administracji, przy "zapisach" biedulek tak, żeby nie było takiej sytuacji, o jakiej pisała Matrona... bo to może skołować :roll: swoją drogą - nie można pozostawiać takich biedulek, bo akurat pracownik schroniska był niedoinformowany czy mieli bałagan w papierach, albo niesprawne urządzenie. Fakt - łaski nikt nie robi - ale dlaczego z czyjegoś braku zorganizowania czy kompetencji mają na tym cierpieć zwierzaki...
Tak czy inaczej - fajnie by było, gdyby schronisko wyszło z propozycją dla wolontariatu, by pomóc również w przeprowadzaniu spisów itp.
P. S. Czy istnieje możliwość, by psiaki ze schronu zabierać na spacery, tak jak kiedyś robiło Pogotowie w Trzciance?:-(